Spektakl „Brat naszego Boga”

W niedzielę 1 grudnia o godzinie 18.00 w Łukowej przy udziale zawodowych, ale też zwykłych i niezwykłych ludzi, przemówił św. Jan Paweł II słowami swojego działa o Bracie Albercie. Spektakl "Brat naszego Boga" na podstawie dramatu Karola Wojtyły, powstały w gminnym Ośrodku Kultury w Łukowej, wystawiony został po raz 4.

17 marca w Gminnym Ośrodku Kultury odbyła się premiera spektaklu, później dwa razy prezentowany był w sanktuarium Ecce Homo w Krakowie na zaproszenie sióstr albertynek przy grobie Brata Alberta, gdzie znajduje się także obraz Ecce Homo.

– Zagrać ten spektakl przy grobie Świętego to jak poczuć powiew nieziemskiej energii! Nigdy nie zapomnę pospektaklowej owacji na stojąco, którą zgotowało nam kilkadziesiąt zgromadzonych na widowni sióstr zakonnych! Wiele z nich z mokrymi oczami opuszczało dolny kościół sanktuarium. Wiele ciepłych słów, które usłyszałem od albertynek, utwierdziło mnie tylko w przekonaniu, że teatralna wizyta w klasztorze była strzałem w dziesiątkę. 

Dziękuję aktorom Sylwestrowi Bielakowi, Pawłowi Treli, Tomaszowi Kurowskiemu, Kazimierzowi Wróblowi, Andrzejowi Skibie oraz Michałowi Szostakowi, elektroakustykowi Marcinowi Smutkowi i jego młodemu pomocnikowi Tobiaszowi Maciukiewiczowi. 

Na końcu dziękuje się najważniejszym ludziom każdego działania. Bez Wiesławy Kubów nie tylko nie byłoby ludzkiej reprezentacji cząstki kultury łukowskiej w dawnej stolicy Polski. Nie powstałby w ogóle niezwykły spektakl, łączący ludzi różnych branży ziemi łukowskiej. Jak Pani Wiesi udało się namówić do występów na scenie statecznych, pochłoniętych swoimi codziennymi obowiązkami mieszkańców gminy? Gdyby nie jej szalony pomysł zaproszenia mnie do realizacji dorosłego spektaklu w Łukowej, nigdy nie usłyszałbym tych pięknych słów wypowiedzianych przez wszystkich aktorów: „Jarek, dziękujemy ci, że dane nam było przeżyć niezwykłe, nieznane nam dotąd, piękne i wzruszające emocje towarzyszące występom aktorskim na scenie” – mówił się reżyser Jarosław Figura

Inicjatorem i organizatorem tego przedsięwzięcia jest również wyżej wymieniona Wiesława Kubów, dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury w Łukowej, która w ten sposób chciała włączyć mieszkańców gminy Łukowa w obchody 20. rocznicy pobytu Jana Pawła II w Zamościu.

Adaptacje, reżyserie i scenografie przygotował Jarosław Figura, aktor, reżyser związany z teatrem Sceny Plastycznej KUL Leszka Mądzika i teatrem łódzkim. Ostatnio laureat ogólnopolskiego przeglądu zawodowych małych form teatralnych w Łodzi.
Aktorzy-amatorzy: młodzi rolnicy uprawiający tytoń, w tym 3 radnych Rady Gminy Łukowa, pozostali prowadzą własną działalność, jeden emerytowany górnik.
Spektakl dotyczy bardzo trudnego wyboru, przed jakim kiedyś stanął Adam Chmielowski – znany polski malarz – przyjaciel Wyczółkowskiego, Gierymskiego, Witkiewicza.

– Zwykle twórcy główny nacisk kładą na filantropijny aspekt życia św. Brata Alberta. W tej adaptacji zobaczyłyśmy Adama Chmielowskiego, jako wielkiego mistyka, który odkrył wyjątkowy rodzaj kontaktu z Bogiem! Zwłaszcza finałowe, kosmiczne przejście aktorów przez kopię obrazu ECCE HOMO wywarło na nas niezwykle wzruszające, symboliczne i plastyczne wrażenia – mówiła dobra znajoma Krzysztofa Globisza.

Na pewnym etapie swojego życia postanowił zostawić świat sztuki, który do tego momentu był całym jego życiem i poświęcić się służbie drugiemu człowiekowi.

Pokazuje dramatyczny moment wyboru nowej drogi życiowej. Był to wybór właściwie w każdej opcji po trosze tragiczny. Wybierając drogę pomocy ubogim ludziom, zostawiał tym samym w potrzebie ludzi wrażliwych na sztukę, którzy w sferze kultury, malarstwa znajdują wartości duchowe i inspirację do życia. Zostając w świecie życia artystycznego, nie mógłby pomóc tak wielu potrzebującym bezdomnym, dla których, jak się później wielokrotnie okazało, zakładane przez niego noclegownie były (i są do dziś) ostatnią nadzieją na przeżycie.

– Historia pokazała, że wybór, którego dokonał, zaprowadził Adama Chmielowskiego do świętości. Karol Wojtyła nie tylko napisał sztukę o Bracie Albercie, ale także w czasie swojego pontyfikatu kanonizował tego wielkiego Polaka.

Ja, jako reżyser, starałem się oprócz pokazania tego dramatycznego wyboru, bardzo plastycznie zbudować spektakl. W sposób malarski maluję światłem historię życia Adama Chmielowskiego. Spektakl w bardzo prostej formie próbuje pokazać dwa światy, które wyznaczyły życie Adama Chmielowskiego – niezwykłą kruchość, przemijalność i biedę człowieka ukazaną w malarskiej, ciepłej formie – dodaje Jarosław Figura

„BĘDĘ WART TYLE, ILE UTRACĘ”
to główne motto życia Brata Alberta, który zostawiając wielką, ukochaną pasję malarską zyskał nie tylko miłość i szacunek innych ludzi, ale przede wszystkim szczęście jedności z Bogiem jeszcze tu na ziemi.
„Jest to głównie gra światła oraz odpowiednio dobrana muzyka, która tworzy klimat tajemnicy. Momentem kulminacyjnym jest dotyk Misterium Paschalnego, głębokiego zjednoczenia, którego pełnią jest wejście w Miłość” – tak po obejrzeniu spektaklu wyraziła swoje uczucia jedna z sióstr albertynek, duchowa córka „Brata naszego Boga”

 

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.