Noclegi – Bździuch

Mleko się rozlało, dyskusji ciąg dalszy

Gmina Tarnogród jest jednym z tych samorządów, w których nowa reforma oświaty spędza sen z powiek zarówno włodarzom, środowisku nauczycielskiemu jak i samym mieszkańcom. 28 lutego tarnogrodzcy radni musieli podjąć uchwałę dotyczącą dostosowania gminnej sieci szkół do nowej reformy oświatowej. Zgodnie z dokumentem w gminie mają funkcjonować cztery 8-klasowe szkoły podstawowe (tj. w Tarnogrodzie, w Luchowie Dolnym, w Woli Różanieckiej i w Różańcu Drugim) oraz dwie placówki filialne (w Różańcu Pierwszym i Luchowie Górnym). Gimnazjum w Tarnogrodzie zostanie wygaszone. 

Nowe reforma została tak skonstruowana i przedstawiona w takim czasie, że nie dała możliwości samorządom wprowadzenia obecnie żadnych zmian. W gminie Tarnogród, zdaniem niektórych radnych, takowe zmiany są niezbędne. Inaczej ogromne środki (przyp. red. około 3 mln zł rocznie) dalej będą lokowane w szkoły, a nie np. w drogi czy remonty. Swojego sprzeciwu nie kryli niektórzy samorządowcy. – Dalej będziemy łożyć i dokładać, nawet do 2,5 mln zł, do sieci szkół wiejskich. Nie robimy tutaj żadnej rewolucji. Gorzej przedstawia się sytuacja w Tarnogrodzie. Lekką ręką oddaliśmy liceum ogólnokształcące, teraz gimnazjum. Ratujemy stanowiska pracy w wiejskich szkołach, a miejsca pracy nauczycieli gimnazjum powoli będą znikać – mówił Bronisław Misiągiewicz, wspominając, że początkowe stanowisko radnych było zgoła inne. – Z punktu widzenia mieszkańca Tarnogrodu to chcę powiedzieć, że takie rozwiązanie mi się nie podoba – dodawał, twierdząc, że rozwiązanie broni interesów pewnej grupy i dziwi go fakt, że pozostali radni z Tarnogrodu na to przyzwalają. – Środki na remonty, na wyposażenie będą musiały pochodzić jedynie i wyłącznie z budżetu. Nie ma w ustawie rządowej dotacji na takie rzeczy. Trzeba mieć na uwadze, że szkoły nie są przygotowane, nie ma klas, nie ma klasopracowni, nie ma wyposażenia czy sal gimnastycznych. Za chwilę każda szkoła zacznie sobie tego życzyć i żądać. Zresztą, czy szkoła zechce, czy nie zechce, takie są dzisiaj wymogi – podkreślał radny Ryszard Szponar. – Dzisiaj niech każdy z radnych zada sobie pytanie, czy przy obecnym stanie naszych finansów gminnych, dokładając tyle do szkół, będzie gminę stać na to, żeby dofinansować każdą ze szkół – dodawał samorządowiec, zaznaczając, że w wyniku wprowadzenia nowej reformy w Tarnogrodzie zostanie pusty budynek po miejscowym gimnazjum, a pomysłu na jego zagospodarowanie nie ma. – Najlepiej to zwieźć do Tarnogrodu dzieci wiejskie – ironizował radny Jan Pawlik, nie zgadzając się ze zdaniem radnych. – My, jako gmina Tarnogród, ale też wiele innych samorządów, dostaliśmy minę. Minę w postaci kompletnie nieprzygotowanej reformy edukacji. Chcieliśmy rozmawiać na temat szkół szybciej, ale nie mogliśmy, bo nikt nie wiedział, jak będzie ta reforma wyglądała. Myśmy działali po omacku – komentował Paweł Dec. – Szkoda, że w tamtym roku nie udało się nam pewnych decyzji podjąć, bo uważam, że nasza gmina wydaje za dużo na oświatę – dodawał. – Każdy z nas myśli inaczej. Wasze wypowiedzi nie są podparte jakimiś szeroko przeprowadzonymi dyskusjami z mieszkańcami. Ja nie słyszałem, żeby w Tarnogrodzie było zebranie którejś dzielnicy na temat szkoły. Wasze zdanie wypracowane jest na waszych osobistych spotkaniach – zwracał uwagę radny Marian Dołomisiewicz, podkreślając, że ma nadzieję, iż w niedługiej przyszłości radni zgodnie opracują wspólny plan gminnej oświaty.

Po burzliwej wymianie zdań przyszedł czas na głosowanie. Ośmiu radnych poparło uchwałę, a sześciu zagłosowało przeciwko. Uchwała została przyjęta.

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.