- Reklama -

II miejsce dla chóru „Harmonia” z Łukowej (film)

Chór "Harmonia" z Łukowej zajął II miejsce na XI Międzynarodowym Festiwalu Chóralnej Pieśni Maryjnej w Częstochowie. Poniżej relacja z wydarzenia oraz film z tego wydarzenia.

 

Oto relacja Anny Bździuch i Magdaleny Szostak:
W dniach 29-30 sierpnia 2021 roku Chór „Harmonia” uczestniczył w XI Międzynarodowym Festiwalu Chóralnej Pieśni Maryjnej w Częstochowie pod Honorowym Patronatem Arcybiskupa Metropolity Częstochowskiego Wacława Depo i Posłanki do Parlamentu Europejskiego Jadwigi Wiśniewskiej. Decyzję o organizacji festiwalu organizatorzy podjęli praktycznie w ostatniej chwili, bo w czerwcu, przez wzgląd na pandemię COVID-19. Nasz dyrygent pan Sławomir Kuczek przyjął zaproszenie i rozpoczęły się próby.
Czas wakacyjny, niestety, temu nie sprzyjał. Tak jak teraz opowiada pan Sławek, niejedna noc była nieprzespana, gdyż zdawał sobie sprawę, że ilość prób i chórzystów na nich ma decydujące znaczenie w jakości wykonywanego śpiewu. Pomimo wszystko podjął się tego trudu i dostosował się do możliwości chórzystów. Nie był to łatwy czas dla wszystkich. Dzieci i młodzież miały wakacje i chciały spędzić je bez wysiłku umysłowego, natomiast dorośli wzmożony czas pracy rolniczej i zawodowej. Nawet nauka słów wykonywanych pieśni, jednej w języku polskim, jednej w języku angielskim i dwóch w języku łacińskim, była nie lada wyzwaniem, głównie dla dorosłych.
Sam wyjazd odbył się w sobotę, tj. 28 sierpnia br. o godz. 5 rano, gdyż w południe mieliśmy już przesłuchanie. Pan Sławek nie zmarnował ani jednej minuty, korzystając z przerwy postojowej w trasie, na parkingu mieliśmy próbę, a przy tym mnóstwo uciechy, będąc oklaskiwanymi przez innych, przypadkowych podróżnych. Miło było słyszeć podziw i zapewnienie trzymanych kciuków. Chórzyści wykazują się już ogromnym obyciem scenicznym, bez tremy i stresu. Ich celem jest wyjść na scenę, zrobić swoje – najlepiej jak potrafią na cześć Mateńki Jasnogórskiej, a reszta już nie od nas zależy – z takim nastawieniem jechaliśmy wszyscy. I rzeczywiście tak było – 10 minut przesłuchania decydowało o wynikach kilkumiesięcznej pracy. Po przesłuchaniu mieliśmy czas, by pójść na Jasną Górę i złożyć hołd naszej Ukochanej Mamie – Królowej Polski. Wszyscy mamy świadomość Jej prowadzenia w naszym życiu, nie tylko chóralnym ale przede wszystkim osobistym. Cudowny był widok mnóstwa wiernych wpatrujących się w Jej Oblicze.

Wieczorem czekała nas integracyjna kolacja ze wszystkimi uczestnikami festiwalu, organizatorami oraz jury. A towarzystwo było wyborowe: Chór Męski im. St. Moniuszki w Żninie, Chór Młodzieżowy „Megaron” – Ljubliana – Słowenia, Chór Mieszany „Ottimo” – Grodzisk Wielkopolski, Chór Mieszany „Brosci Chorus” z Brożca, Chór Nauczycielski – „Canto” – Przysucha, Akademicki Chór Politechniki Krakowskiej „Cantana” – z Krakowa. Nasze dzieci zostały przyjęte jak w „pałacu”. Ksiądz proboszcz – współorganizator – przyjął je najpiękniej, najlepiej jak mógł, dostały mnóstwo łakoci – niektóre były zamawiane specjalnie dla nich na cito – jako wyjątkowych gości. A nasi chórzyści oczywiście umieli się odwdzięczyć – wyśpiewali repertuar z dożynek, więc towarzystwo nawet ruszyło do tańca. Zapoczątkowało to występem wszystkich chórów z repertuarem „folkowym”. To był wspaniały wieczór.
Następnego dnia w niedzielę zostaliśmy zaproszeni do oprawy muzycznej Mszy świętej w Konopiskach, a po niej „Harmonia” wykonała koncert ku czci Matki Bożej. Oczywiście było mnóstwo braw i podziękowań ze strony księdza i władz gminnych.
Po południu odbyła się Gala Finałowa z prezentacją wszystkich uczestników festiwalu oraz odczytanie przez jury wyników. Widać było profesjonalizm i bardzo wysoki poziom wykonanych utworów. Siedzieliśmy na końcu ławek, skromnie, potulnie, nie licząc w ogóle na jakiekolwiek miejsce. Już sam fakt uczestnictwa w tym festiwalu był dla nas wielką nagrodą.
Tak więc nastąpił emocjonujący moment. I miejsce zajął Chór ze Słowenii – kilkudziesięciu studentów – profesjonalistów, rzeczywiście prezentujących światową klasę,
II miejsce ex aequo Chór z Politechniki Krakowskiej oraz nasza „Harmonia”.
III miejsca już nie przyznano, a pozostali uczestnicy otrzymali wyróżnienia za samo uczestnictwo w festiwalu – jak już wspomniałam było wysokim osiągnięciem.
Radości naszej nie było końca, ale także słów gratulacji od innych chórów, szczególnie na ręce pana dyrygenta. Jury była pod ogromnym wrażeniem fachowości pana Sławka, gdyż połączenie głosów dziecięcych i dorosłych w jednym wykonaniu jest już świadectwem ogromnego talentu i doświadczenia. Takie informacje niby się wie, jednakże gdy się usłyszy z ust specjalistów, profesorów, bardziej do człowieka docierają. I w tym właśnie momencie ogromne podziękowania składamy dyrygentowi panu Sławkowi Kuczkowi za to, że chce dzielić się z nami tym swoim talentem, za niezłomną pracę z naszymi dziećmi i młodzieżą, za te wszystkie nieprzespane noce i przemyślenia, by praca i czas zainwestowane w próby przyniosły owocne rezultaty.
Ogromne znaczenie ma dla nas fakt, że w każdym wyjeździe chóralnym priorytetem jest uwielbienie Pana Boga poprzez oprawę Mszy świętych lub choć króciutkim śpiewem w kościele. I tę Bożą Opatrzność nad chórem rzeczywiście wszyscy zauważamy.
A zatem, kolejny wyjazd chóralny uznajemy za niezwykle udany i wartościowy.
Przewodnicząca chóru Patrycja Kusztykiewicz dodaje:
„Jesteśmy przeszczęśliwi, że mogliśmy uczestniczyć w tak fantastycznym festiwalu.
Mamy nadzieje, że kolejne festiwale przyniosą nam tyle samo szczęścia i radości, jak to miało miejsce w Częstochowie.”

W 35-letniej działalności chóru ostatni festiwal należał do jednego z najbardziej prestiżowych, gdyż „Harmonia” rywalizowała z dorosłymi chórami mającymi określoną markę w świecie muzycznym. Sukces odniesiony w Częstochowie „Harmonia” zawdzięcza wybitnie uzdolnionym muzycznie chórzystom, którzy z każdego festiwalu wracają jako laureaci.

- Reklama -

Na poziom chóru największy wpływ mają najstarsze chórzystki, które przekazują nabyte umiejętności wokalne młodszym. Same uczęszczają do najbardziej prestiżowych szkół licealnych Zamościa i Biłgoraja.

Cechuje je duża odpowiedzialność, pracowitość inteligencja, poczucie humoru i opiekuńczość wobec młodszych moich artystów. Najstarszą stażem chórzystką jest Dominika Ważny śpiewająca w chórze od 10 lat. Obecnie pełni funkcję zastępcy przewodniczącej chóru. Jest osobą wszechstronnie uzdolnioną muzycznie, nie tylko śpiewa, ale gra biegle na różnych instrumentach, bębnach, fletach, instrumentach klawiszowych, a podczas nieobecności siedmiorga najstarszych chórzystów w Częstochowie oddała nieocenioną pomoc przy integracji 3 głosu. Obecnie filar chóru stanowią dziewczęta z Józefowa, które od 6 lat wraz z ówczesną ich opiekunką Elżbietą Pokorowską przyłączyły się do „Harmonii”. Są to Martyna Buczkowska, Milena Buczkowska, Kornelia Szponar, Aleksandra Pogudz i wybrana obecnie na przewodniczącą chóru Patrycja Kusztykiewicz. Od lat szeregi naszego chóru zasila księżpolanka May Orfali, a obecnie z Biłgoraja dojeżdżają Marcelina Drozdowska i Gabriela Piech, natomiast z Lubaczowa Michalina Wszoła. Pozostali chórzyści to uczniowie szkoły podstawowej w Łukowej – Alicja Bielak, Zuzanna Słoma, Magda Czerniak, Izabela Bździuch, Milena Bździuch, Kacper Jagucak, Anna Wróbel, Maja Bielak, Maja Dumienik, Martyna Pikuta, Zuzanna Bździuch, Emilia Mielniczek, Jan Wróbel, Maja Tworzewska.

Składam szczególne podziękowanie mamom, które zasiliły szeregi „Harmonii”, tj. Annie Bździuch, Magdalenie Szostak, Iwonie Tworzewskiej, Elżbiecie Pikucie i Małgorzacie Lachowskiej.
Wyrażam wielki szacunek dla wszystkich odpowiedzialnych osób, które sercem odczuwają radość chóralnego śpiewu i potrafią obdzielać innych otrzymanymi od Boga talentami, promując przy okazji swoje miejscowości. Ponad 35-letnia działalność łukowskiej „HARMONII” jest przykładem, jak setki chórzystów przeżywały emocje i święciły sukcesy na wielu scenach w Polsce i za granicą. Trudy przygotowań, a potem radości finałów potrafi zrozumieć ten, kto to przeżył.

„Harmonia” to rodzina muzyczna, a rodzice zawsze pełnili niezastąpioną rolę w jej rozwoju, doskonaleniu, bezpieczeństwie. Od samego początku włączali się w szycie strojów, opiekę podczas wyjazdów, dbali o jedność, doceniając, jak wiele można osiągnąć wspólnym trudem i ubogacić osobowość dziecka w doznania estetyczne i społeczne na całe dorosłe życie.

Sławomir Kuczek

- Reklama -

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.