Szansa na grube miliony nie tylko w Goraju

W jednym z wydań naszej gazety pisaliśmy o tym, że gmina Goraj ma szansę na milionową inwestycję. Opisywaliśmy, że ukraiński inwestor z branży rolno-spożywczej chce tam zainwestować. Poszukuje terenu o powierzchni 5-10 ha, na którym chce wybudować kompleks, w którego skład wejdą: elewator, produkcja pasz, wylęgarnia indyków, ubojnia i chłodnia. Dodatkowo planowana inwestycja to szansa na nowe miejsca pracy. I nie chodzi o kilku pracowników. Mowa jest o zatrudnieniu nawet 50-60 osób. Nakłady inwestycyjne, jakie przewidziano na realizację przedsięwzięcia, też nie są małe. W grę wchodzą duże pieniądze i to nie w złotówkach, a w euro. Chodzi o 15-16 mln euro.

Mieszkańcy gminy, którzy mają w posiadaniu taki teren i są zainteresowani jego sprzedażą lub dzierżawą, mieli się zgłaszać do gorajskiego urzędu.

Podane wyżej informacje przekazaliśmy naszym Czytelnikom na podstawie ogłoszenia, jakie pojawiło się na internetowej stronie gorajskiego urzędu. Napisaliśmy też e-maila do Urzędu Gminy w Goraju z prośbą o podanie szczegółów tej inwestycji. Zaznaczyliśmy, że zależy nam na szybkiej informacji zwrotnej. Na odpowiedź czekaliśmy dwa dni. Uważaliśmy, że była to ważna informacja dla mieszkańców, dlatego artykuł pojawił się na naszej stronie internetowej.

Po ukazaniu się artykułu w sieci ogłoszenie zniknęło ze strony gminy, a do nas przyszło pismo od wójta Łukasika. Włodarz wyjaśnił, że sprawą zajmuje się Urząd Marszałkowski Województwa Lubelskiego, a gmina Goraj została poproszona o pomoc w wyszukaniu lokalizacji dla inwestora. Pismo to zawierało ogólne informacje, ponieważ chodzi o etap początkowy inwestycji. Gorajskim władzom nie spodobał się nasz artykuł. – Tym bardziej dziwi nas fakt publikacji przez Państwa artykułu bez zasięgnięcia szerszych informacji u źródła. Nie jest prawdą, jak Państwo sugerujecie w artykule, że ukraiński inwestor chce inwestować tylko w Goraju. Niewykluczone, iż może to być Gmina Goraj, ale zasadniczo sprawa dotyczy całego województwa lubelskiego – twierdzi wójt Antoni Łukasik.

Argumentacja wójta nie jest prawdziwa. O szczegóły inwestycji dopytywaliśmy w e-mailu wysłanym do urzędu. Nikt jednak na niego nie odpowiedział. Wydaje się, że bardziej niż artykuł gorajskim władzom nie podobają się komentarze, jakie się pod nim pojawiły. – … po ilości wyświetleń oraz treści komentarzy artykuł wywołał zbędną sensację – napisał wójt Łukasik.

Dodatkowo władze urzędu poskarżyły się w Urzędzie Marszałkowskim. – Standardową procedurą, jaką stosujemy, poszukując terenów dla inwestorów, jest rozsyłanie do gmin zapytania z prośbą o udzielenie informacji, czy gminy posiadają dostępne tereny pod inwestycje i czy są zainteresowane współpracą – napisała Magda Osiak z Centrum Obsługi Inwestorów i Eksporterów (COIE). – Nie ma tu żadnej decyzji podjętej przez inwestora dotyczącej posadowienia inwestycji na terenie gminy Goraj – zaznacza przedstawicielka Urzędu Marszałkowskiego w Lublinie.

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.