- Reklama -

Śladami Singera

"Dni Singera" w Biłgoraju to znana w kraju impreza, która stawia za cel promocję regionu i twórczości noblisty.

Zmarły przed kilkoma laty nasz doskonały aktor Andrzej Łapicki napisał tuż przed śmiercią: „Nie chcę kolejny raz opowiadać, jak umierałem w powstaniu warszawskim czy kopałem rowy na trupy. Z klęski często robi się u nas zwycięstwo. Oczywiście bohaterstwo powstańców należy czcić, ale w ciszy i zadumie. A na co dzień powinniśmy budować autostrady, metro itp.” Wiele miejsca w swoim wystąpieniu poświęcił laureatowi nagrody Nobla w dziedzinie literatury w 1978 r. Isaakowi Bashevisowi Singerowi.

Akademia Szwedzka, przyznając nagrodę, wyjaśniła, że Singer otrzymał ją za „pełną uczucia sztukę prozatorską, która wyrastając z polsko-żydowskich tradycji kulturowych porusza jednocześnie odwieczne problemy”.

Od kilku lat odbywają się w Biłgoraju Dni Singera. W ciągu kilku dni na terenie miasta organizowane są dzięki burmistrzowi miasta Januszowi Rosłanowi, aktorowi, dyrektorowi Biłgorajskiego Centrum Kultury Stefanowi Szmidtowi oraz regionaliście Piotrowi Czarneckiemu, przedsięwzięcia nawiązujące do noblisty pochodzącego z naszego miasta. Są to warsztaty teatralne, muzyczne czy plastyczne. Widoczna jest działalność teatru NN w Lublinie. Reżyser tego teatru Witold Dąbrowski powiedział: „Zamieściliśmy fragmenty „Księgi pamięci” I. B. Singera. Niech ona na zawsze zostanie w Biłgoraju. Nasi artyści wykonali na ścianie OSiR graffiti (2011 r.) poświęcone I. B. Singerowi i festiwalowi „Śladami Singera”. Przy pomniku Singera w parku koło kościółka św. Jerzego odbywają się koncerty klezmerskie. Liczna grupa wolonta

riuszy m.in. z Izraela, Ukrainy, Polski, Serbii, Francji jeździ po miasteczkach Lubelszczyzny, gdzie toczyła się akcja opowiadań noblisty. Są to Biłgoraj, Szczebrzeszyn, Tyszowce, Józefów, Lublin. Wszędzie przy dużym zainteresowaniu mieszkańców odbywają się: warsztaty artystyczne, spektakle, koncerty.

Biłgoraj ma ulicę I. B. Singera na osiedlu trzech kultur. Jest tam również dom – muzeum noblisty. Należy przypomnieć, że istnieje w Biłgoraju także ulica Berka Joselewicza. Był to żydowski kupiec, który w czasie powstania kościuszkowskiego zorganizował na własny koszt złożony z Żydów oddział kawalerii. Joselewicz, żołnierz Legionów Polskich, pułkownik armii księstwa warszawskiego, zginął w wojnie polsko-austriackiej w 1809 r. w czasie walk pod Kockiem.

Autorami projektu Miasteczka na Szlaku Kultur byli miejscowi przedsiębiorcy, którzy założyli Fundację Biłgoraj XXI. Powstało miasteczko kultury wschodniej, skansen z trzema świątyniami: synagogą, cerkwią i kościołem katolickim oraz rynek żydowski. Wczoraj odwiedziłem to atrakcyjne miejsce – punkt wycieczek do naszego miasta.

Zauważyłem, że prócz pięknych, zamieszkałych już budynków w stylu epoki jest wiele materiałów budowlanych, które „czekają” na kontynuację zabudowy. Dowiedziałem się od osób „dobrze poinformowanych”, że wiąże się to z kryzysem zdrowotnym głównego animatora tego obiektu, a także związanej z tym płynności inwestycyjnej. Jedno jest pewne, to urocze osiedle po zakończeniu budowy jest i będzie miejscem zamieszkania wielu sympatyków naszego miasta i niewątpliwą atrakcją turystyczną.

Trzymam kciuki, by ambitne plany głównego inicjatora i inwestora pana Tadeusza Kuźmińskiego znalazły uznanie władz i mieszkańców Biłgoraja. By było naszą dumą.

 

Kazimierz Szubiak

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.