- Reklama -

Nie! dla zbiornika retencyjnego w Brodziakach (film)

Na temat inwestycji zbiornika na Czarnej Ładzie pisaliśmy na łamach NOWej Gazety Biłgorajskiej kilka dni temu w artykule pt. Kiedy-powstanie-zbiornik-na-brodziakach? (kliknij tutaj).

Do tego tematu odniósł się nasz czytelnik Piotr Bednarek z Zakładu Hydrologii, Instytutu Geografii i Gospodarki Przestrzennej Uniwersytetu Jagiellońskego, który stanowczo protestuje i przedstawia swoje stanowisko w tej sprawie. Poniżej film oraz komentarz tekstowy.

Z perspektywy hydrologa i przyrodnika budowa zbiorników retencyjnych w dolinach rzek to pomysł przestarzały i nieodpowiedzialny, to dewastacja przyrody, a przede wszystkim nie jest to żadna odpowiedź na problem suszy i powodzi, którym zbiornik rzekomo ma zapobiegać. O retencję powinniśmy zadbać w całej zlewni rzeki – nie prostować koryt rzek, nie “udrażniać” ich koparką, pozwolić rozlewać się wodzie w dolinach. Należy likwidować niepotrzebne rowy melioracyjne na mokradłach, w dolinach rzek, w lasach. W taki sposób możemy spowolnić spływ wody ze zlewni, czyli zarówno zretencjonować więcej wody w wodach gruntowych i głębszych wodach podziemnych, jak i zredukować wysokość wezbrań. Czarna Łada to rzeka stosunkowo dobrze zachowana, w górnym biegu wymagająca renaturyzacji, a w okolicy Brodziaków – po prostu zaprzestania prowadzenia “prac utrzymaniowych”, które przyspieszają prędkość wody w korycie.
Budowa zbiornika na tej rzece oznacza przerwanie możliwości migracji ryb, zanik siedlisk dla rzecznych gatunków ryb w ogóle, a także zanik siedlisk ptaków. Dorzecze Tanwi jest bardzo ważnym w skali Polski siedliskiem ryb, prowadzone są rozmowy dot. rozbiórki jazu w Ulanowie w celu przywrócenia możliwości migracji np. świnki, troci i węgorza. W Europie coraz powszechniej rozbiera się zapory, jazy itp. budowle hydrotechniczne, z różnych względów: ich utrzymanie jest nieopłacalne, wpływ na środowisko przyrodnicze bardzo negatywny, a do tego w razie awarii (np. przerwania zapory podczas niespodziewanie dużego wezbrania) obiekty te są zagrożeniem, a nie ochroną przeciwpowodziową.

- Reklama -

Sceptycznie patrzyłbym też na ewentualną rekreację na zbiorniku. Wraz z szybko postępującym ociepleniem (w ciągu 60 lat liczba dni z temp. maks. >30 st. C w Kotlinie Sandomierskiej wzrosła z 4-5 do 25-30 rocznie, a trend ten będzie przyspieszał!) woda w płytkim zbiorniku będzie szybko nagrzewającą się “zupą”. Dużo przyjemniejsza do kąpieli jest jednak rzeka z chłodną wodą.
Piotr Bednarek
Zakład Hydrologii, Instytut Geografii i Gospodarki Przestrzennej, Uniwersytet Jagielloński;
Podkarpackie Towarzystwo Przyrodników Wolne Rzeki

- Reklama -

- Reklama -

5 Komentarze
  1. John mówi

    A moze racji maja troche wszyscy.Brodziaki mialy szanse byc jak Gorecko Koscielne ale to se ne wrati.Zbiornik wybudowac blizej Brodziakow ale taki z prawdziwego zdarzenia dobrej glebokosci i wielkosci.Lepiej mniejszy ale z infrastruktura z prawdziwego zdarzenia i latwiej bedzie utrzymac lad i bezpieczenstwo.OSP Brodziaki i Smolsko beda musialy miec ratownictwo wodne.Super by byla szutrowa sciezka rowerowa od Bilgoraja do Brodziakow wzdluz Czarnej Lady.Zrobic tak by troche przypominalo tereny do stawow w Zwie.rzyncu.Moze od tego trzeba zaczac to sa tereny prywatne.Teren jest torfowy las jest tuz i sosnowy olchowy.Za Bilgorajem wybudowac tame by podniesc lustro wody o1metr.Rolnictwa w obu Smolskach prawie nie ma i opryskow i nawozow tez w rowach sa raki i bobry.

  2. Swiatowid mówi

    Tak oczywiscie. Najpierw wszysko zniszczyc zdewastowac, a później zastanawiac sie jak to naprawic. To dopiero jest ciekawy pomysł. A na koncu jeszcze na dodatek zostawic wszysko w poł roboty zeby było smieszniej i powiedziec ze juz jest wspaniale zrobione a za rok czy dwa to moze byc tylko pieknie.
    Ciekaw jestem tez jak te rzeke wspomniana Tanew uda sie naprawic bo to co z niej zostało to resztki a nie rzeka. Rzeka jest ty;lko na wiosne gdy przybiera i po wiekszych zlewach. A poza nia to nawet do kolan trudno sie zamoczyc. Bo kompac sie to nie polecam. Tysiace ton oprysków które tam dopłyneły rowami robic powinno wrazenie. A o rybach to raczej zapomniec trzeba bo kiedys to i były tam ryby ale dzisiaj to nawet rybek nie ma.

  3. Jan mówi

    Jeśli chodzi o rekreację, to zbyt ciepła woda w zbiornikach wodnych raczej w Polsce nie występuje.

  4. Pracowity Janek mówi

    co znowu pseudoekolodzy chcą kasę? zawsze im nie pasuje coś! Pieski, żabki, drzewka. Czepcie się normalnej roboty! Nieroby!

  5. Romek1978 mówi

    -Jakoś pana i pana organizacji nikt nie widział jak jakieś 15-20 lat temu zostały wydane pozwolenia na zniszczenie i przekopanie właśnie tego odcinka gdzie ma być nowy zbiornik.
    Teraz to już nie jest żadna rzeka tylko zwykły rów .Niestety piękny odcinek rzeki od Bilgoraja do Brodziak został bez powrotnie zniszczony !!!
    Był pan tam 1 może 2 i to tyle.
    Napewno nowy zbiornik na tym odcinku da ludziom miejsce do odpoczynku i będzie przyciągał turystów z całego województwa .
    Jeśli wszystko zostanie przemyślane to nikt nie będzie musiał jechać na kąpiele błotne do Biszczy lub dalsze tego typu miejsca.

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.