- Reklama -

Co się stało na plebanii?

Był wybuch, poszkodowany ksiądz i modlitwa o szybki powrót do zdrowia. W ubiegłym tygodniu mieszkańców gminy Potok Górny wstrząsnęła wiadomość o przykrym incydencie na plebanii.

Pod koniec ubiegłego tygodnia do Redakcji NOWej Gazety Biłgorajskiej zadzwonił czytelnik, mieszkaniec gminy Potok Górny, zaniepokojony zdarzeniem, jakie miało miejsce na plebanii w jego parafii. Czytelnik poprosił nas o wyjaśnienie sytuacji, ponieważ słyszał, że na plebanii doszło do „jakiegoś wybuchu”, podczas, którego ucierpiał wikariusz. Z jego słów wynikało, że został on zabrany karetką do pobliskiego szpitala. Mieszkaniec sam usiłował dowiedzieć się, co wydarzyło się na plebanii, próbując dzwonić na policję, straż pożarną i do innych służb. Niestety, nic nie mógł się dowiedzieć. Poprosił zatem o interwencję z naszej strony. Z tego, co udało nam się ustalić, wiadomo, że zdarzenie miało miejsce pod koniec ubiegłego tygodnia na terenie plebanii w Potoku Górnym. Mieszkańcy przekazują z ust do ust, że podczas prac porządkowych w kontakcie z ogniem wybuchła puszka po piance budowlanej. Ponoć podczas wystrzału pod wpływem ciśnienia puszka uderzyła w twarz jednego z wikariuszy, powodując rozległe poparzenie oraz uraz szczęki. Z naszych informacji wynika, że prawdopodobnie ksiądz przebywał w szpitalu. Aby zweryfikować te informacje, postanowiliśmy zadzwonić na plebanię w Potoku Górnym. W trakcie rozmowy uzyskaliśmy informację, że wikariusz przybywa już w mieszkaniu i jest na zwolnieniu lekarskim. – Podczas tego zdarzenia przebywałem w domu i nie znam dokładnych szczegółów. Cieszę się, że jest już z nami, wikariusz potrzebuje przede wszystkim spokoju – usłyszał dziennikarz NOWej Gazety Biłgorajskiej. Niestety, nie udało nam się skontaktować z poszkodowanym księdzem, jego telefon komórkowy jest poza zasięgiem. Życzymy szybkiego powrotu do zdrowia.

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.