Masaże

Zawód mama

Danuta Ulidowicz w Wiosce Dziecięcej SOS w Biłgoraju przepracowała 30 lat. W tym czasie wychowała 19 dzieci. O jej pracy powstał reportaż pt. „Mistrzyni Świata”. Mimo że początki pracy nie były proste, swojej decyzji nie żałuje.

 

Matką w SOS Wiosce Dziecięcej w Biłgoraju jest od 1988 roku. Wcześniej przez 4 lata była w Wiosce ciocią. Pierwszy raz usłyszała o Wiosce w audycji radiowej, kiedy to pod koniec sierpnia 1983 roku czekano na pierwsze rodziny SOS w Biłgoraju. Pod koniec audycji podano informacje o naborze kandydatek do pracy z dziećmi. Pomyślała, że to jest właśnie to, co chciałaby robić i wysłała zgłoszenie.

Najpierw korespondencja, następnie rozmowy i kurs przygotowawczy. A potem zaczęła swoje życie w Wiosce Dziecięcej. Przez 30 lata pracy z dziećmi dzieliła z nimi radość i łzy, ich sukcesy i porażki, po prostu starała się być dla nich kimś bliskim, kogo im do tej pory brakowało. Na początku było trudno.

– Zastanawiałam się, jaka odpowiedzialność na mnie spada. Czy będę umiała zastąpić im matkę, sprawić, by czuły się bezpieczne, kochane. Czy ja sobie poradzę? – tak Danuta Ulidowicz wspomina początki swojej pracy w roli Mamy SOS. Nie wiedziała, czego się spodziewać, co ją czeka. Ale wielkie serce, wrażliwość na drugiego człowieka i pogoda ducha sprawiły, że w ciągu 30 lat pracy jako Mama SOS wychowała 19 dzieci.

Każdy z jej podopiecznych to osobna historia. Każdy z nich w momencie przyjścia do domu w Wiosce SOS w Biłgoraju miał za sobą traumatyczne przejścia, został zraniony przez najważniejsze osoby w życiu. Teraz, już jako dorośli ludzie, mają swoje rodziny, dobrze radzą sobie w życiu. Jak sami przyznają – to zasługa pani Danusi, która zastąpiła im tych, których zastąpić się nie da – rodziców. – Na pewno to, jakim jestem człowiekiem, to jej zasługa. Pokazała mi wartości, jakie są w życiu ważne: rodzina i miłość. Nauczyła, że w życiu nie można się poddawać – mówi Mateusz Pobrotyn, jeden z podopiecznych pani Danusi.

Tę samą naukę pani Danusia przekazuje także nowym Rodzicom SOS, którzy dopiero rozpoczynają swoją drogę. Uczy, że po trudnych chwilach zawsze wychodzi słońce i na te momenty warto czekać, niezależnie od tego, ile czasu minie, nim nadejdą. Jest też wsparciem dla pozostałych pracowników Stowarzyszenia, dla każdego znajdzie dobre słowo. – Pani Danusia jest naszą bohaterką, naszą Mistrzynią Świata i inspiracją do działania. Jej historia pokazuje, że są na świecie ludzie gotowi poświęcić się dla potrzebujących dzieci. To piękna historia, którą należy się dzielić – mówi Barbara Rajkowska, dyrektor krajowy Stowarzyszenia SOS Wioski Dziecięce w Polsce.

Właśnie dlatego powstał krótki reportaż pt. „Mistrzyni Świata” opowiadający o pracy pani Danusi w roli Mamy SOS. 17 kwietnia w warszawskiej Kinotece odbyła się jego prapremiera połączona z pożegnaniem odchodzącej na emeryturę pani Danusi.

Podczas spotkania wzruszeniom, łzom i wspomnieniom nie było końca. Mama SOS oprócz licznych prezentów od dzieci i Stowarzyszenia dostała też upominek, który spełni jej wielkie marzenie o podróżowaniu. Bilet w daleką podróż ufundowany przez firmę Kaufland, partnera strategicznego SOS Wiosek Dziecięcych.

Stowarzyszenie prowadzi już trzecią edycję kampanii rekrutacyjnej „Szukamy Rodziców SOS”, tym razem pod hasłem „Zastępujemy Niezastąpionych”. Więcej informacji o kampanii na stronie: www.rodzicesos.org

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.