- Reklama -

- Reklama -

W Aleksandrowie powstał minibrowar

Od lutego w Aleksandrowie Drugim warzone jest naturalne piwo. Dotychczas została wyprodukowana partia degustacyjna, a od marca jego produkcja ruszy pełną parą. Producent skorzystał z receptury angielskiej. Niebawem piwa o nazwie Aleksandria będą mogli się napić mieszkańcy Aleksandrowa. Dostępne będzie również w okolicznych sklepach i barach.

Firma „Waijkra” Łukasz Bielak istnieje od roku i ma swoją siedzibę w Aleksandrowie Drugim. Pomysł otwarcia browaru w Aleksandrowie zainicjował 3 lata temu ojciec właściciela. Aby ruszyć z tym biznesem, pomysłodawcy aleksandrowskiego piwa uczestniczyli w specjalnych szkoleniach na temat jego produkcji. Wiedzę w tym zakresie pozyskiwali również z odpowiedniej literatury.
 Piwo Aleksandria jest produkowane w sposób tradycyjny, bez dodatku ulepszaczy, na bazie receptury angielskiej, która polega na procesie zacierania ziarna „od góry do dołu”. Jest to  pierwszy etap produkcji lokalnego piwa, a cały trwa około miesiąca. Właściciele będą warzyć dwa rodzaje piwa: Aleksandria Bajkowe oraz Aleksandria Wytrawne. Piwa te różnią się przede wszystkim smakiem. Aleksandria Bajkowe jest bardziej lekkie i słodkie, zaś Aleksandria Wytrawne jest cierpkie i da się wyczuć w nim palony karmel i śliwkę. Na początku lutego wyprodukowana została wersja próbna, degustacyjna.
– Ci, którzy nie pili piwa naturalnego i po raz pierwszy spotykają się z tego rodzaju piwem, które nie pochodzi z browaru przemysłowego, czują inny smak i mówią, że jest lepsze zaznacza Łukasz Bielak, producent piwa Aleksandria.
Te słowa potwierdza jeden z mieszkańców pobliskiej miejscowości, który spróbował tego napoju. – Bardzo dobre, chmielowe, pierwszy raz miałem okazję pić piwo nieprzemysłowe, zrobione na bazie naturalnych składników  przyznaje Krzysztof Koman. Właściciele minibrowaru bazują na chmielu lubelskim, wykorzystując jego różne odmiany. Do produkcji piwa Aleksandria wykorzystywane są naturalne drożdże, zawierające witaminy z grupy B oraz niacynę. Drożdże dobrze wpływają na florę jelitową, a także posiadają właściwości regulujące pracę jelit.
Aleksandrowski minibrowar znajduje się w dwóch przystosowanych pomieszczeniach, spełniających wszystkie wymogi sanitarne. Produkcja tego trunku odbywa się metodą rzemieślniczą w sposób tradycyjny poprzez zacieranie ze słodu. Ze słodu uzyskuje się cukier, który jest nazywany brzeczką (smak syropu i jęczmienia), później gotowane z chmielem i ten proces jest nazywany warzeniem. Po warzeniu brzeczka przelewana jest do pojemnika fermentacyjnego, do którego dodawane są drożdże w celu fermentacji i uzyskania alkoholu. Najpierw ma miejsce fermentacja burzliwa, która trwa tydzień. Potem piwo przelewane jest do drugiego fermentatora, gdzie zachodzi fermentacja cicha, trwająca 3 tygodnie. Następnie piwo jest butelkowane bez pasteryzacji i bez filtrowania. W butelkach piwo jeszcze dojrzewa, stojąc ok. 1 tygodnia w magazynie i wtedy nabiera gazu (CO2).

- Reklama -

Produkcja naturalnego piwa w Aleksandrowie pełną parą ruszy od marca. Piwo rozprowadzane będzie po miejscowych sklepach i barach. Będzie można je nabyć za cenę ok. 5 zł za butelkę. – Piwo, które wytwarzamy, jest pozbawione wszelkich chemikaliów, nie ma się po nim kaca i bólu głowy, zawiera witaminy. Recepturę angielską zmodyfikowaliśmy na swój sposób, aby piwo miało bardziej wyrazisty smak, dodaliśmy więcej słodu  mówi Łukasz Bielak, właściciel firmy „Waijkra”.
Aby to przedsięwzięcie mogło ruszyć, właściciel skorzystał z dofinansowania, z którego zakupił pojemniki fermentacyjne, a z własnych środków kilka maszyn do butelkowania, kapslowania i dezynfekowania (CIP).
Piwo nosi nazwę Aleksandria. Dlaczego? 
– Chcemy promować nasz region, miejscowość, w której będziemy wytwarzać piwo. Nazwa tego piwa jest moim pomysłem, zaś szatę graficzną, etykiety zaprojektowała moja siostra – podkreśla Łukasz Bielak.
Piwo Aleksandria jest nowym produktem na rynku, ale z degustacyjnej serii można wnioskować, że aleksandrowski trunek ze względu na jego naturalne właściwości i oryginalną recepturę z pewnością przyjmie się na lokalnym rynku.

J.P.

- Reklama -

4 Komentarze
  1. Czytelnik mówi

    Tego piwa nie będą chłopy chlać pod sklepem bo za drogie dla nich zamiast tego se 2 inne kupią. A takie piwo to się degustuje.

  2. Ozon mówi

    Piwko dobre posmalowalo mi czekam na kolejną dostawę

  3. Doda mówi

    A jakby ktos chciał na własne potrzeby sobie takiego piwka zrobic to czy musi starac sie o jakies pozwolenie czy cus? Bo smaka nabrałam i sama chetnie bym walneła szklanice albo dwie. A co Kobietom tez cos sie nalezy od zycia . Nie tylko chłoby beda chlały to piwsko pod sklepem. my kobiety bedziem kulturalnie degaustowac. Ta kultura ci u nas i to nie byle jaka. Zapraszam wszyskich pod sklep jakby co.

  4. Piotr mówi

    Brawo. Z ogromną chęcią skosztuje wyrobu.

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.