Jarosław Piskorski

Uroczyste otwarcie remizy bez strażaków?

W ubiegłym roku zapadła decyzja o tym, że remiza Ochotniczej Straży Pożarnej w Wólce Biskiej przejdzie remont. Wykonana została modernizacja budynku wraz z wymianą instalacji elektrycznej. Na zadanie przeznaczono ponad 50 tys. zł, jednak w trakcie prac okazało się, że pieniędzy trzeba dołożyć. Budynek remizy obecnie prezentuje się okazale. 

Sprawny przebieg remontu zakończyło otwarcie remizy, które odbyło się 23 czerwca. Było uroczyste otwarcie i poświęcenie wyremontowanego obiektu. Jednak czegoś brakowało, a raczej kogoś. Nieobecni byli strażacy z miejscowej OSP. – Jak można organizować uroczyste otwarcie remizy Ochotniczej Straży Pożarnej bez strażaków? To się w głowie nie mieści! Radny organizuje sobie prywatną imprezę, na którą zaprasza radnych, sołtysów innych miejscowości, a o strażakach ze swojej wsi zapomina? Chyba coś jest tutaj nie tak – mówił mieszkaniec Wólki Biskiej, który jest oburzony zaistniałą sytuacją. – Strażacy zawsze dbali o remizę. Przecież została ona wybudowana czynem społecznym. Mieszkańcy pomagali, udzielali się, a zwłaszcza strażacy opiekowali się budynkiem. Teraz podziękowano strażakom za służbę na rzecz mieszkańców Wólki – dodawał rozgoryczony strażak. – Radny zawłaszczył sobie remizę i najwidoczniej strażacy nie są mu do niczego potrzebni. Nawet remont przeprowadzono w części świetlicowej, a w części strażackiej, garażowej na remont pieniędzy zabrakło. Zrobili instalację tylko na sali, a w garażu wiszą kable. Chcą się pozbyć strażaków z remizy. Inaczej tego określić nie umiem – dodawał. 

Faktycznie, organizatorem uroczystego otwarcia remizy był radny z Wólki Biskiej wraz z członkami rady sołeckiej. – Strażacy na uroczyste otwarcie byli zaproszeni, jednak ani prezes, ani naczelnik na nie nie przybyli. Nie zapraszaliśmy wszystkich strażaków z miejscowości, bo byłoby to dla nas zbyt dużo obciążenie finansowe. Zaprosiliśmy przedstawicieli strażaków oraz mieszkańców, którzy byli najbardziej zaangażowani w remont remizy – tłumaczy radny Józef Mękal. Radny dodaje, że spotkanie było finansowane z pieniędzy prywatnych. Urząd Gminy nie dokładał się do uroczystości, nie korzystano też z pieniędzy z funduszu sołeckiego. 

Zaistniały konflikt między mieszkańcami jest znany wójtowi gminy. Zbigniew Pyczko potwierdza, że strażacy zostali zaproszeni na spotkanie. – Budynek remizy został wyremontowany, aby mogli z niego korzystać zarówno strażacy miejscowej OSP, jak i pozostali mieszkańcy. Moją intencją z pewnością nie jest dzielenie społeczeństwa tylko wręcz przeciwnie, jego jednoczenie. Mam nadzieję, że obiekt będzie dobrze służył zarówno strażakom, mieszkańcom Wólki Biskiej, paniom z koła gospodyń wiejskich, ale i mieszkańcom całej gminy – mówi wójt Pyczko, który dodaje, że funduszy było za mało, aby wyremontować część garażową remizy, ale jednocześnie uspokaja, że zadanie w przyszłości na pewno zostanie wykonane. Włodarz zapewnia, że zawsze jest otwarty na działania podejmowane przez strażaków, ale i te które proponują inni mieszkańcy, w tym przypadku koło gospodyń wiejskich czy radny. Wójt zauważył, że na jednym z zebrań wiejskich to radny Mękal został wybrany na gospodarza remizy. Angażował się też w przeprowadzony remont. Piątkowa uroczystość miała być podziękowaniem radnego i mieszkańców za przeprowadzony remont.  

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.