Jarosław Piskorski

Przyszli prosić o remont drogi

W imieniu przybyłych mieszkańców mówił radny Henryk Gleń. – Mam taką prośbę w imieniu przybyłych tutaj mieszkańców Kolonii Bolesławie z Różańca Drugiego. Zgłosili się oni do mnie z prośbą o rozpatrzenie ich wniosku o naprawę drogi dojazdowej do ich posesji, która jest w bardzo złym stanie – mówił radny Gleń, dodając, że mieszkańcy domagają się, aby tę drogę doprowadzić do stanu użyteczności. – Mają kłopot z dojazdem, dzieci z dojazdem do szkół, nieraz jest wzywana karetka, mieszkają tam też starsze osoby, one upominają się o remont tej drogi. Prosiłbym o rozpatrzenie tego wniosku – apelował samorządowiec. – Warto by było utwardzić tę drogę, żeby nie wracać do tego tematu już więcej. Jak by się dało ją utwardzić, to temat drogi byłby na kilka lat zamknięty, a droga by służyła mieszkańcom takie rozwiązanie proponował radny.

Przewodniczący Piotr Marczak poinformował zebranych, że wniosek od mieszkańców był już odczytywany na komisjach rady i temat radni znają. Głos zabrał także burmistrz, który przypomniał, że droga była robiona ponad 15 lat temu. Wówczas na podbudowie wylano 3-centymetrową warstwę asfaltu. Niestety, w wyniku eksploatacji droga z upływem lat ulegała degradacji. – Około 3-4 lat temu, kiedy został zniszczony przepust, ze środków powodziowych wykonano nowy przepust i wykonano około 300 m drogi. Dwa lata temu, przymuszając trochę pana sołtysa, 8 tys. zł z funduszu sołeckiego zostało skierowane na tę drogę. 300 m do krzyżówki było zrobione. W ubiegłym roku było zgłaszane, aby drogę robić, ale nie znalazło to wsparcia i poparcia i sytuacja jest taka, jaka jest. Droga się nadal degraduje – opisywał Eugeniusz Stróż, który stwierdził, że jak nie ma pozycji w budżecie, to nie ma niestety i nakładu. Według szacunku burmistrza wykonanie tej 3-metrowej drogi na odcinku około 300 m to wydatek rzędu 40 tys. zł. 

Nie tylko mieszkańcy Różańca mają problemy z dojazdem do swoich posesji. Zdaniem burmistrza, jeszcze 15 dróg w obrębie gminy jest w podobnym stanie jak ta w Różańcu. Wyliczył między innymi drogi na Nadrzecznej, Gizy, Woli Kolonii, Pierogowcu, Wójtostwie. 

Czesław Larwa, sołtys Różańca Drugiego, stwierdził, że pasowałoby wprowadzić do budżetu właśnie remont tej drogi. Mówił, że jeśli droga nie zostanie zrobiona w tym roku, to na kolejny rok nakłady na jej remont wzrosną kilkakrotnie. – Apelowałbym do radnych, żeby to sobie wziąć do serca i wniosek poprzeć – zwracał się do samorządowców sołtys Larwa.

Przewodniczący Marczak zaproponował, aby temat jeszcze raz przedyskutować na komisjach i zastanowić się, co można zrobić. Radny Paweł Dec zauważył, że proponując inwestycję trzeba podać, skąd się weźmie środki na nią. Trzeba komuś zabrać albo zaciągnąć kredyt. Proponowano także, żeby wpisać drogę na listę rezerwową. – Lista rezerwowa to jest tylko sztuczne odepchnięcie tematu. Nie ma czegoś takiego jak lista rezerwowa, bo nie ma też budżetu rezerwowego – mówił burmistrz Stróż, który stwierdził, że jeśli będzie wola radnych to temat remontu można jeszcze podjąć na komisjach i kolejnej sesji. Zapewnił, że do początku maja i tak nie będą wykonywane żadne remonty na drogach, ponieważ nie pozwala na to pogoda. 

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.