- Reklama -

Przedwojenne dzieje Biłgoraja i pierwsze dni wojny

Strajki były skuteczną formą walki politycznej. Odbywające się w Biłgoraju w latach 1930-1939 zjazdy opozycyjnych partii politycznych miały charakter manifestacji antyrządowych.

W okresie II Rzeczypospolitej społeczeństwo Biłgoraja, mimo wielkich różnic klasowych, majątkowych, poziomu wykształcenia, poglądów politycznych, przesiąknięte było gorącym patriotyzmem, przywiązaniem do tradycji i poszanowaniem niepodległości. Uroczyście obchodzono ówczesne święta narodowe: 3 Maja i 11 Listopada. Organizacje młodzieżowe i stowarzyszenia urządzały akademie, wieczornice, uroczyste zebrania z okazji rocznic powstań narodowych. Liczne odczyty i pogadanki nawiązywały do ważnych i chlubnych wydarzeń z historii narodu polskiego.

W latach 1931-1939 przybierały na sile akcje protestów przeciwko wrogim poczynaniom hitlerowskich Niemiec. Na licznych manifestacjach, wiecach i zebraniach z udziałem mieszkańców miasta protestowano przeciwko polityce faszystowskiej III Rzeszy i uchwalano rezolucje potępiające zakusy niemieckie na zmianę granic zachodnich państwa polskiego. Walka o utrzymanie pokoju i nienaruszalności granic Polski rozpoczęła się w latach 1931-1932 akcją obrony statusu Gdańska. Związek Inwalidów Wojennych w Biłgoraju uchwalił rezolucję potępiającą szykanowanie Polaków i wyrażającą poparcie Generalnemu Komisarzowi RP w Gdańsku.

W prowadzonych akcjach nie zabrakło mieszkańców Biłgoraja. Organizowano różnego rodzaju imprezy, z których dochód przeznaczano na Fundusz Obrony Narodowej. W 1938 r. odbyła się uroczystość przekazania Wojsku Polskiemu ciężkiego karabinu maszynowego, zakupionego przez mieszkańców miasta. W latach 1938 i 1939 odbyło się intensywne szkolenie mieszkańców prowadzone przez Ligę Obrony Powietrznej, Przysposobienie Wojskowe i Polski Czerwony Krzyż. W sierpniu 1939 r. wielu młodych biłgorajan zostało zmobilizowanych do wojska. W mieście kopano rowy przeciwlotnicze, prowadzono szkolenie przeciwgazowe, kursy sanitarne itp. Wśród mieszkańców panowało patriotyczne podniecenie i wiara w zwycięstwo Polski i jej zachodnich sojuszników. Dramat wojenny miasta i mieszkańców Biłgoraja rozpoczął się 8 września 1939 r. Wskutek bombardowania lotnictwa niemieckiego zginęło 12 mieszkańców, a drugie tyle odniosło rany. Kilka bomb eksplodowało przy ul. Lubelskiej i w Rynku, gęsto zamieszkałych przez ludność żydowską.

11 września 1939 r. około godziny 10 dywersanci niemieccy w kilkudziesięciu punktach podpalili miasto. Pożar trwał cały dzień i strawił m.in. Rynek i całe ulice: Lubelską, Przemysłową (tu mój dom cudem ocalał), Radzięcką oraz częściowo Nadstawną, T. Kościuszki i 3 Maja. Spłonęło 1006 budynków, w tym 293 domy mieszkalne i 713 budynków gospodarczych. Spaliło się centrum miasta, gdzie zlokalizowane były sklepy, magazyny i warsztaty rzemieślnicze oraz ratusz, kościół parafialny, synagoga, biblioteka Macierzy Szkolnej, kino, dwie sale widowiskowe. Szalejący pożar usiłowała opanować i ugasić ludność miasta z pomocą wojska.

Miasto zatłoczone było uciekinierami i wojskiem. Kiedy 14 września lotnictwo niemieckie dokonało drugiego bombardowania, trwającego ponad godzinę, śmierć poniosło około 100 osób spośród mieszkańców miasta i uciekinierów.

W czasie boju Niemcy na wieży kościoła w Puszczy Solskiej zdołali umieścić ciężki karabin maszynowy, skąd ostrzeliwali oddziały polskie. Zostali unieszkodliwieni salwą artylerii polskiej w wieżę kościoła. W bitwie o Biłgoraj poległo 78 żołnierzy Wojska Polskiego, a około 80 odniosło rany. W czasie boju Biłgoraj palił się po raz drugi. Tym razem spłonęła doszczętnie jego obecna dzielnica Puszcza Solska. Grupa Operacyjna płk. Tadeusza Zielaniewskiego w szalonym tempie wjechała do miasta i walcząc szablami i granatami, przejechała przez całą jego długość. Szarżę kawalerii zamykała taczanka z ciężkim karabinem maszynowym, z którego ostrzeliwano wroga. Atak kawalerii wywołał niebywałą panikę wśród Niemców. W walce poległ 1 ułan oraz 21 żołnierzy niemieckich. Zniszczonych zostało kilkanaście pojazdów wroga.

 

Cdn.

 

Kazimierz Szubiak

 

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.