Krystyna Deryło

- Reklama -

Narodowy Dzień Sportu w Biłgoraju (Film)

Nad biłgorajskim zalewem odbył się Narodowy Dzień Sportu. Wydarzenie miało na celu zarówno popularyzację sportu, jak i pokazanie, że do jego uprawiania nie są potrzebne specjalistyczne urządzenia, a wystarczy tylko zaangażowanie oraz siła własnych mięśni.

19 września na terenie zalewu Bojary w Biłgoraju odbył się Narodowy Dzień Sportu. Wydarzenie zgromadziło wielu pasjonatów street workout oraz kalisceniki nie tylko z terenu naszego powiatu. Wszystko polegało na wspólnym treningu i dobrej zabawie.

– Pomysł Narodowego Dnia Sportu wziął się od tego, że chcemy promować kaliscenikę nie tylko w całej Polsce. Teraz dążymy do standaryzacji tej dyscypliny na tle olimpijskim, gdzie właśnie takie działania mają nam w tym pomóc – mówi Łukasz Milczuk, organizator Narodowej Dnia Sportu w Biłgoraju.

- Reklama -

W wydarzeniu wzięły udział nie tylko osoby zaawansowane, ale również amatorzy oraz osoby, które chcą spróbować tego sportu pod czujnym okiem zawodowców. Tego dnia można było poćwiczyć kaliscenikę oraz street workout. Zawodnicy, którzy wykazali się najlepszymi umiejętnościami sportowymi, zostali nagrodzeni.

– Kaliscenika jest to mało znana dyscyplina sportowa, polegająca na wykonywaniu ćwiczeń takich jak pompki, podciągnięcia, przysiady. Do uprawiania kalisceniki nie potrzebujemy specjalistycznego sprzętu, wystarczy, że mamy własne ciało, drążek, podłogę i dzięki temu możemy zrobić bardzo dużo. Street workout natomiast jest to sport, który opiera się o kaliscenikę, czyli z wykorzystaniem własnej masy ciała, jednak z użyciem dodatkowego obciążenia albo innych figur gimnastycznych – informuje Dominik Paluch, uczestnik Narodowego Dnia Sportu.

Pamiętajmy, że sport to zdrowie. Jego uprawianie ma duże plusy dla naszego organizmu. Należy jednak pamiętać, żeby niektóre z dyscyplin konsultować z osobami, które się na tym znają, aby nie doprowadzić do kontuzji.

 

~Kuliński Michał 

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.