- Reklama -

Handel na zakazie

Wiele gmin z naszego powiatu wraz z pojawieniem się epidemii koronawirusa wydało zarządzenia mówiące o zakazie handlu na targowiskach. Sprawdzamy, jak obecnie przedstawia się sytuacja w naszym regionie.

W połowie marca wszystkie targowiska, zgodnie z zaleceniem ministra zdrowia, zostały zamknięte. Za złamanie zakazu groziły kary finansowe. W minionym tygodniu premier Mateusz Morawiecki poinformował, że handel na targach może się odbywać, jednak pod pewnymi warunkami. W przypadku targu na 3 klientów ma przypadać jeden punkt handlowy. Liczba osób przebywających na targu nie może być większa niż trzykrotność liczby punktów handlowych.

Pozwolenie na handel wydały m.in. władze Józefowa. W najbliższy poniedziałek odbędzie się tam targ. – 6 kwietnia dopuszczam sprzedaż na targowisku w Józefowie: warzywa i owoce, jajka, miód, oleje, kasze, płatki, ryż, orzechy, nasiona i grzyby. Bardzo prosimy o przestrzeganie obowiązujących przy zakupie zasad bezpieczeństwa, w tym zachowanie odpowiedniej odległości pomiędzy kupującymi – informuje burmistrz Roman Dziura.

Na podobne kroki zdecydował się burmistrz Frampola Józef Rudy. Szybko jednak zdanie zmienił. Targu we Frampolu nie będzie. – W związku z apelem ministra rolnictwa i rozwoju wsi, w trosce o umożliwienie konsumentom dostępu do produktów rolnych i żywności, zapewnieniu bytu rolnikom i producentom informuję, że z dniem 31.03.2020 r. przestał obowiązywać zakaz handlu na targowisku we Frampolu – informował burmistrz, dodając, iż należy przestrzegać wszelkich zasad bezpieczeństwa. – W związku z pandemią koronawirusa proszę o zachowanie szczególnych środków ostrożności i przestrzeganie obowiązujących przepisów prawa oraz podstawowych zasad sanitarnych. Osoby pracujące przy dostawie i sprzedaży żywności na targowisku, – na straganach i stoiskach powinny ograniczać w miarę możliwości ekspozycję żywności nieopakowanej przeznaczonej do bezpośredniego spożycia, tj. np. pieczywa przez przykrycie folią opakowań, przestawienie tych produktów w miejsce oddalone od konsumenta, tak aby nie leżały one obok miejsca podawania produktów. Należy dezynfekować ręce po każdym kontakcie z pieniędzmi, zachować bezpieczną odległość klient – klient, klient – sprzedawca, sprzedawca – sprzedawca (min. 1,5 metra). Ponadto proszę o używanie przez sprzedawców maseczek ochronnych i rękawiczek – apelował do kupujących i sprzedających burmistrz.

- Reklama -

Józef Rudy kolejnego dnia zdanie zmienił. Wyjaśnił, że w związku z nowymi okolicznościami, po powtórnej dogłębnej analizie i rekomendacji służb sanitarno-epidemiologicznych zmienił decyzję przywracającą możliwość funkcjonowania targowiska we Frampolu. – Nowe zarządzenie w sprawie zakazu handlu zostaje wydane w trosce o zdrowie mieszkańców i użytkowników targowiska. Powyższą decyzję dyktuje obecna sytuacja epidemiczna. Proszę o zrozumienie i zastosowanie się do poniższego zarządzenia – dodał burmistrz Rudy.

W najbliższy czwartek handlować będzie można również na targu w Turobinie.

Handlować nadal nie można w Biłgoraju czy Tarnogrodzie.

 

- Reklama -

3 Komentarze
  1. Maciek mówi

    To nie burmistrz – to patałachy z pis. Opon nie można nawet wymienić bo się w warsztatach kar boją. Pis zniszczy ten kraj – ja nie mówię że imprezy robić ale ludzie powinni normalnie pracować. I zwolnić połowę urzędników – jak widać da się żyć bez nich. Precz z pis.

  2. Zielony mówi

    W Biłgoraju stoi pusty Twój Rynek /tzw.Zielony Rynek/ a władza przegnała po pietruszkę do marketów.
    Rolnik swoją produkcję zmarnuje?

    1. Krzysztof mówi

      Bo mamy takiego burmistrza który wspiera obcy kapitał i to już od dawna

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.