Biłgorajscy peowiacy

Przewaga militarna naszych zaborców była zbyt silna, aby próby oswobodzenia kraju mogły przynieść sukces.

Struktura organizacyjna POW w 1918 r. to komenda główna z płk. Edwardem Rydzem „Śmigłym” na czele.

Jak co roku, w związku z obchodami odzyskania niepodległości przez Polskę, mogliśmy oglądać transmisję z uroczystości centralnych, zorganizowanych z wielkim rozmachem w stolicy. Dzięki niej mogliśmy przypomnieć sobie znowu o nieustających zmaganiach naszych dzielnych rodaków w drodze ku wyzwoleniu okupowanej przez 123 lata ojczyzny.

W ramach setnej rocznicy powyższego wydarzenia warto będzie zapoznać się lepiej także z działalnością niewielkiej, aczkolwiek bardzo ważnej organizacji konspiracyjnej, założonej także w Biłgoraju, która w to narodowe dzieło wniosła również swój cenny wkład, mający decydujący wpływ na dalszy bieg historii, a zwłaszcza zaś na powrót Polski na mapę Europy.

Stąd nasze nadzieje na zmianę geopolityczną ożyły mocniej już w połowie 1915 r., kiedy to wojska niemiecko-austriacko-węgierskie wyparły Rosjan z Lubelszczyzny, co praktycznie oznaczało koniec epoki rozbiorowej Polski.

Jeśli chodzi o ziemię biłgorajską, mającą także swój udział w tym złożonym procesie, stosunkowo mało mówi się do dzisiaj o działalności pewnej konspiracyjnej organizacji, powstałej nie tylko w samym Biłgoraju, lecz także we Frampolu, Goraju, Tarnogrodzie czy znacznie oddalonym Turobinie, której to członkowie zapisali swym życiem najpiękniejsze karty lokalnej historii.

Mowa tu oczywiście o tajnej Polskiej Organizacji Wojskowej (POW), powstałej z inicjatywy brygadiera Józefa Piłsudskiego jeszcze w sierpniu 1914 r., z połączenia działaczy Związku Walki Czynnej oraz Polskich Drużyn Strzeleckich, odciętych w Warszawie od dowództwa galicyjskiego przez linię frontu. To właśnie oni jako pierwsi postanowili podjąć podziemną działalność konspiracyjną o charakterze wojskowym, wymierzoną przeciwko znienawidzonej Rosji.

Powołana w ten sposób struktura przypominająca późniejszą największą armię podziemną w Europie, czyli Armię Krajową, nie posiadała początkowo nazwy. Ustanowił ją dopiero Tadeusz Żuliński ps. „Barski Roman”, emisariusz Piłsudskiego, który przybył do Warszawy w październiku 1914 r.

W porównaniu z takimi miastami jak Lublin czy Tomaszów Lubelski lub Hrubieszów, członkowie biłgorajskiej POW nie stanowili tak licznej i zorganizowanej grupy ani nie brali też udziału w spektakularnych akcjach dywersyjnych, odnotowanych przez historyków, jednak zasługują na szacunek oraz pamięć ze względu na swój wielki patriotyzm.

Jako ciekawostkę podam tu miasto Tarnogród, w którym członkami POW zostali akurat wszyscy ochotnicy straży pożarnej, założonej w 1916 r. przez Wincentego Dołomisiewicza. Jeśli chodzi o gród nad Ładą, wpływ na taki stan rzeczy miała z pewnością ogólna sytuacja polityczna w niniejszym ośrodku, gdzie do głosu dochodziły różne zwalczające się wzajemnie orientacje.

Wszystko zaczęło się od momentu skierowania do Biłgoraja w jesieni 1915 r. przez szefa Departamentu Wojskowego Naczelnego Komitetu Narodowego z siedzibą w Krakowie płk. Władysława Sikorskiego, reprezentującego stanowisko proaustriackie, chor. Edwarda Madurowicza, w celu założenia w nim kolejnej placówki werbunkowej do Legionów.

Dopiero latem 1916 r. zaangażowano do miejscowej akcji werbunkowej na stałe 6 ludzi, a na przełomie 1916/1917 r. stan osobowy tej placówki powiększył się do 33 osób. Wtedy nosiła ona nazwę Komisariatu Werbunkowego do Armii Polskiej.

Pod wpływem oddanego współpracownika Ottona Weryha, przy czynnej współpracy miejscowej nauczycielki Marii Rogowskiej, później Madurowicz, miejscowa młodzież, powodowana porywami patriotyzmu, zostając najpierw skautami (jeszcze w 1915 r.), a następnie kadrą tajnej POW, włączyła się pod koniec 1916 r. do akcji niepodległościowej.

Do tych wspaniałych ludzi i wielkich aczkolwiek bardzo młodych patriotów należeli m.in.: Jan Markiewicz, Roman Dudziński, Jan Michalewski i Kazimierz Dygulski, a oprócz nich także Adam Buczek, Wiktor Małysa, Józef Mazur, Józef Obszański, Czesław Radej, Antoni Szubartowicz, Stanisław Szubiak, Kazimierz Węgrzyn i Jan Zając, do których na początku 1918 r. dołączyli jeszcze: Władysław Kłosek, Stanisław Paczos oraz Stanisław Skwarek.

Po zaprzysiężeniu biłgorajska drużyna POW brała udział w zajęciach teoretycznych i ćwiczeniach wojskowych, a jej członkowie kolportowali zarówno tajną literaturę, jak też prasę niepodległościową, a także służyli jako łącznicy lub kurierzy, przenosząc rozkazy i pocztę.

Do okręgu Zamość przynależało pięć obwodów południowych, w tym biłgorajski (nr IV) z Frampolem, gdzie w 1916 r. komendantem został Józef Miazga ps. „Kmicic”.

Okupacja Biłgoraja przez Austriaków zakończyła się oficjalnie 3 listopada 1918 r., kiedy to ostatni komendant miasta i powiatu ppłk. Aleksander Carapet przekazał formalnie władzę oraz wyjechał bez przeszkód. Niestawiających już oporu żołnierzy austriackich zaczęła rozbrajać wtedy miejscowa drużyna POW.

11 listopada 1918 r. cały powiat biłgorajski był wreszcie wolny. Na tym w zasadzie skończyła się działalność tutejszego oddziału tajnej organizacji wojskowej, ale nie ofiarna służba jego byłych członków ani tym bardziej ich patriotyzm, bo zaledwie 20 lat później wielu z nich wstąpiło ochoczo do podziemnych organizacji SZP i ZWZ, a następnie w szeregi AK, walcząc do końca z następnym okupantem.

Mówiąc o peowiakach biłgorajskich, warto nadmienić przy tej okazji również o późniejszych losach osób związanych z powyższą organizacją. Zasługują oni na szczególną uwagę ze względu na niemiecką akcję likwidacji inteligencji polskiej oraz niezaprzeczalny patriotyzm i doświadczenie wojskowe tych wspaniałych ludzi, którzy musieli za nie złożyć swoje życie:

– Leopold Guranowski, ur. 20 września 1882 r., zamieszkały w Biłgoraju, doktor medycyny, lekarz społecznik, członek POW w czasie I wojny światowej, kapitan rezerwy WP, uczestnik kampanii wrześniowej 1939 r., członek SZP i ZWZ, aresztowany przez gestapo 6 czerwca 1940 r., więziony w kilku obozach koncentracyjnych, zginął z wycieńczenia w maju 1945 r. w Dachau.

– Bohdan Hussar, ur. 20 czerwca 1890 r., zamieszkały w Biłgoraju, plutonowy, żołnierz I pułku ułanów I Brygady Legionów Polskich, członek POW, uczestnik kampanii wojennej 1920 r., odznaczony Medalem Niepodległości, działacz spółdzielczy, dyrektor Hurtowni Spółdzielczej w Biłgoraju, członek SZP i ZWZ, aresztowany przez Gestapo 21 marca 1941 r., zginął 4 czerwca tego samego roku w obozie koncentracyjnym w Oświęcimiu, nr obozowy 14869.

– Kazimierz Kryński, ur. 1895 r., zamieszkały w Biłgoraju, członek POW, żołnierz I pułku szwoleżerów i uczestnik kampanii wojennej 1920 r., odznaczony Medalem Niepodległości, działacz BBWR, poseł na sejm RP, burmistrz miasta Biłgoraja, członek Zarządu miejscowego Oddziału PCK od 1938 r., ponadto także SZP i ZWZ, aresztowany przez Gestapo 19 czerwca 1940 r., zginął 1 grudnia 1941 r. w obozie koncentracyjnym w Sachsenhausen (obecnie dzielnica Oranienburga.

– Mieczysław Kucharski, ur. 6 lutego 1861 r., zamieszkały w Biłgoraju, żołnierz I Brygady Legionów Polskich, członek POW oraz uczestnik kampanii wojennej 1920 r., odznaczony Medalem Niepodległości, dyrektor Powiatowej Komunalnej Kasy Oszczędności w Biłgoraju, członek SZP i ZWZ, aresztowany przez Gestapo 13 marca 1941 r., zginął 11 lutego 1942 r. na Zamku Lubelskim.

– Wiktor Małysa, ur. 15 kwietnia 1903 r., zamieszkały w Biłgoraju, majster murarski, społecznik, sierżant, członek POW, uczestnik kampanii wojennej 1920 r., odznaczony Medalem Niepodległości, komendant Związku Strzeleckiego w Biłgoraju, członek ZSP i ZWZ, aresztowany przez gestapo 30 marca 1941 r., zginął 19 sierpnia tego samego roku w obozie koncentracyjnym w Oświęcimiu.

 

***

Dziękuję panu Piotrowi Florowi, historykowi i regionaliście, za opracowanie tego tematu.

 

Kazimierz Szubiak

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.