Masaże

Afrykański pomór świń dotarł na Lubelszczyznę

Co kilka dni dowiadujemy się o kolejnym ognisku afrykańskiego pomoru świń (ASF). Zaraza już opuściła Podlasie, zarażone chorobą świnie pojawiły się na Lubelszczyźnie. Chora świnia była w gospodarstwie w miejscowości Droblin, w gminie Leśna Podlaska, położonym niedaleko od gospodarstwa, w którym poprzednio wykryto ognisko ASF. Przed tygodniem Główny Inspektorat Weterynarii poinformował o wykryciu ogniska ASF w gminie Janów Podlaski. Świnie (łącznie 62 sztuki) w tych trzech gospodarstwach zostały uśpione i zutylizowane.

Zgodnie z procedurami w miejscu wykrycia ASF wyznaczane są strefy – zapowietrzona obejmująca obszar o promieniu 3 km od ogniska ASF oraz strefa zagrożenia o promieniu 7 km – w których obowiązują ograniczenia m.in. świnie nie mogą być wywożone z gospodarstw; zwierzęta w gospodarstwach na terenie tych stref zostaną policzone, pobrane będą od nich próbki do badań. Od początku występowania afrykańskiego pomoru świń w Polsce – czyli od lutego 2014 r. – dotychczas stwierdzono 17 ognisk tej choroby u świń i 108 przypadków u dzików. Zdecydowaną większość odnotowano w województwie podlaskim.

W związku z wystąpieniem na terenie woj. lubelskiego ognisk ASF i zagrożeniem dalszego szerzenia się tej choroby wojewoda lubelski zdecydował o czasowym zakazie organizowania targów, wystaw, pokazów lub konkursów zwierząt z udziałem świń. Zakaz dotyczy gminy Hanna w powiecie włodawskim oraz gmin w powiecie bialskim: Konstantynów, Janów Podlaski, Leśna Podlaska, Rokitno, Biała Podlaska, Zalesie, Terespol, miasto Terespol, Piszczac, Kodeń, Tuczna, Sławatycze i Sosnówka, a także miasta na prawach powiatu Biała Podlaska. Wyliczone powyżej gminy tworzą tzw. obszar ochronny.

Zdaniem Powiatowego Lekarza Weterynarii w Biłgoraju dr. n. wet. Marka Samojłowicza, świadomość rolników w zakresie zabezpieczenia przed rozprzestrzenianiem się wirusa ASF jest wciąż zbyt mała, bo wszystkie wykryte w Polsce ogniska ASF u świń są związane z nieprzestrzeganiem podstawowych zasad bioasekuracji, która polega na: zabezpieczeniu chlewni, świń, ściółki oraz pasz przed dostępem dzików, wyłożeniu mat nasączonych płynem dezynfekcyjnym przed wjazdem do gospodarstwa i przy wejściu do chlewni, zakazie karmienia świń zlewkami kuchennymi, niewpuszczaniu osób postronnych na teren gospodarstwa, zgłaszaniu każdego podejrzenia choroby świń z objawami wysokiej gorączki i wybroczynami lekarzowi weterynarii. – W związku z powyższym cały czas informujemy rolników, jak mają się zachować, aby poprzez swoje działania nie wprowadzali zagrożenia – mówi lekarz, podkreślając, że rolnicy są informowani o tym, że kupno nieoznakowanych świń numerem siedziby stada bez świadectwa wystawionego przez urzędowego lekarza weterynarii od nielegalnie działających pośredników czy ze źródeł niewiadomego pochodzenia może być ryzykowane. – W ten sposób zawleczono do gospodarstwa na terenie województwa lubelskiego zarażone świnie właśnie poprzez handel prosiętami. Na dzień dzisiejszy jest to największe zagrożenie. Równie groźne są tzw. „dzikie targi” bez nadzoru urzędowego lekarza weterynarii, gdzie rolnik rolnikowi sprzedaje prosięta, ale nie zawsze wiadomego pochodzenia. Zbyt atrakcyjna cena prosiąt może nasuwać podejrzenie, że zwierzęta pochodzą z nielegalnego obrotu. Warto też zaznaczyć, że na terenie naszego województwa nie ma przypadku afrykańskiego pomoru świń u dzików – podkreślał. Największym zagrożeniem w walce z ASF nie są chore dziki, lecz brak świadomości i właściwych zachowań człowieka.

– Na dzień dzisiejszy najważniejsze są działania ochronne, bo leczenia tej choroby nie ma. Są tylko metody radykalne. ASF zwalcza się metodami administracyjnymi, wybija się po prostu całe stado, zwierzęta się utylizuje, obornik także, drobny sprzęt podlega dezynfekcji lub spaleniu, a pozostałe pomieszczenia i urządzenia podlegają dezynfekcji środkami chemicznymi – mówi powiatowy lekarz weterynarii. – Jeżeli ktoś kupuje świnie, to dla samej pewności nie powinien tych świń wpuszczać bezpośrednio do stada, tylko zachować kwarantannę. A jak kupować zwierzęta to z pewnego źródła, oznakowane numerem siedziby stada ze świadectwem lekarskim, a nie bez żadnego oznakowania – radzi powiatowy lekarz weterynarii.

Biłgorajskie służby weterynaryjne apelują do rolników, by nie kupowali świń o niewiadomym pochodzeniu, zwłaszcza od nielegalnie działających pośredników i handlarzy oraz by w gospodarstwach wdrożyli zasady bioasekuracji, a w szczególności, by utrzymywali świnie w sposób wykluczający kontakt z dzikami, karmili je paszą zabezpieczoną przed dostępem zwierząt wolno żyjących oraz zwracali uwagę na bezpieczeństwo i sposób przechowywania słomy. Przed wjazdami i wyjazdami z gospodarstw oraz przed wejściami do pomieszczeń, w których utrzymywane są świnie, należy wyłożyć  maty dezynfekcyjne.

 

 

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.