Wywiezieni na pewną śmierć

1 lipca w Biłgoraju odbyły się uroczystości upamiętniające wydarzenia sprzed 74 lat. Grupy Rekonstrukcji Historycznej odtworzyły tragiczne wydarzenia. Rozpoczęły się one na ul. Wandy „Wacek” Wasilewskiej.

4 lipca 1944 roku w Biłgoraju miało miejsce wydarzenie, które zostało uznane za zbrodnię wojenną. Przy obecnej ul. Wandy „Wacek” Wasilewskiej mieściła się siedziba gestapo zwana przez Polaków mordownią. To tutaj byli torturowani i przesłuchiwani polscy partyzanci. Teren od kościoła św. Jerzego, aż po ulicę Lubelską, od ul. Ogrodowej po ul. Kościuszki był ogrodzony. Od kwietnia do lipca 1944 roku mieścił się tu obóz jeńców wojennych. Przez ten obóz tylko w czerwcu i lipcu 1944 roku przeszło około 15 tys. ludzi. Zostali oni wzięci do niewoli w wyniku pacyfikacji i wysiedleń w czasie akcji „Wicher”.

Przed rozstrzelaniem partyzanci przez wiele dni byli torturowani, bici do nieprzytomności. 4 lipca, bladym świtem zostali wywiezieni do lasu. Po rozstrzelaniu więźniów Niemcy zamaskowali miejsce zbrodni. Na grobach pomordowanych posadzono młode drzewka, które z czasem zaczęły żółknąć. Po miesiącu odkryto zbiorową mogiłę. Okazało się, że niektórzy zostali pogrzebani żywcem. W jednym dole leżało 59 partyzantów. W drugim dole obok znajdowały się ciała kolejnych pomordowanych. Wśród rozstrzelanych była jedna kobieta Wanda „Wacek” Wasilewska.

 

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.