Wywiad z dr Marcinem Romanowskim

Dr Marcin Romanowski – najbliższy współpracownik Ministra Sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry kandyduje w naszym okręgu. Dlatego rozmawiamy dzisiaj z na temat jego programu wyborczego oraz bieżących działań, które podejmuje w województwie lubelskim nadzorowany przez niego Fundusz Sprawiedliwości.

NGB: Na Pana ulotce można przeczytać list ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry, w którym zapewnia on, że głos oddany na Pana to głos oddany na jego wizję sprawiedliwej i bezpiecznej Polski. Skąd tak duże zaufanie?

– Na to pytanie można odpowiedzieć jednym zdaniem. Zaufanie ministra zdobywa się ciężką pracą. Gdyby nie ona to nie byłoby mnie tu gdzie teraz jestem. 16 lat temu minister Zbigniew Ziobro zaufał mi w komisji ws. afery Rywina, gdzie pełniłem rolę eksperta i w ostatniej fazie działalności komisji współautora raportu. Dwa lata później zostałem doradcą ministra. Pełniłem tę funkcję do 2007 roku. Po wygranych przez Zjednoczona Prawicę wyborach wróciłem do grona najbliższych współpracowników ministra sprawiedliwości i od czterech lat skutecznie pomagam reformować polski system prawny. Jestem dumny z tego, że uczestniczę w procesie wprowadzania zmian, których oczekują od nas Polacy. Od niedawna jako wiceminister sprawiedliwości posiadam odpowiednie narzędzia ku temu, by jeszcze skuteczniej działać na rzecz ideału, jakim jest dla mnie sprawnie funkcjonujące państwo polskie. Jestem wdzięczny ministrowi Zbigniewowi Ziobrze za okazywane mi zaufanie. Nie zamierzam zawieźć ani jego, ani naszych wyborców dając z siebie wszystko w pracy dla Polski.

NGB: Zanim został Pan wiceministrem sprawiedliwości był Pan dyrektorem jednostki naukowo-badawczej, czyli Instytutu Wymiaru Sprawiedliwości…

– To jeden z tych projektów, z których jestem szczególnie dumny. Kierowany przeze mnie Instytut brał udział między innymi w przygotowywaniu nowelizacji ustawy o nieodpłatnej pomocy prawnej, nieodpłatnym poradnictwie obywatelskim oraz edukacji prawnej. Utworzyłem prężnie działające wydawnictwo, a także zaprosiłem do współpracy profesorów z najbardziej renomowanych uczelni świata, tj. Harvard, Stanford czy MIT. Jeśli chcemy być najlepsi to musimy pracować z najlepszymi. Stworzyłem także program edukacyjny Pracownia Liderów Prawa, który ukończyło już blisko 300 osób. Podczas jego ośmiu edycji poznałem wielu młodych, wspaniałych prawników z Lubelszczyzny. To byli naprawdę znakomici ambasadorzy tego regionu. Cieszę się, że minister Zbigniew Ziobro docenił moją pracę i postawił przede mną nowe wyzwania na stanowisku wiceministra. Moja nominacja to dla mnie wielki zaszczyt i jeszcze większa odpowiedzialność. Robię wszystko co w mojej mocy, aby jak najlepiej wywiązać się z powierzonych mi obowiązków.

NGB: Ostatnio wiele się mówiło o zmianach w kodeksie karnym polegającym na zaostrzaniu kar. Jest pan zwolennikiem surowego karania przestępców?

– Każdy kto zamierza popełnić przestępstwo powinien wiedzieć, że za wyrządzone zło dosięgnie go nieuchronnie, słuszna i surowa kara, musi być świadomy konsekwencji swoich działań. Budujemy w ten sposób zaufanie do państwa i jego organów. Nie możemy przy tym zapomnieć, że oprawca swoim czynem odciska jedną stronę medalu. Druga strona medalu to piętno, jakie ciąży na ofierze przez całe życie. To zrozumiałe, że dla osób pokrzywdzonych przestępstwem ważnym jest, aby sprawców ich tragedii dosięgła sprawiedliwość.

NGB: Czy to nie właśnie na przywracanie poczucia sprawiedliwości trafiają środki z nadzorowanego przez Pana Funduszu Sprawiedliwości?

– Środki pochodzące z Funduszu Sprawiedliwości dają możliwość realnej rekompensaty za zło wyrządzone ofiarom przestępstw. Dla nas najważniejszy jest człowiek i to, aby umożliwić mu szybki powrót do normalnego życia bez traumy jaka się na nim odcisnęła. Właśnie dlatego tworzymy Sieć Pomocy Osobom Pokrzywdzonym Przestępstwem. Pod koniec ubiegłego roku Minister Sprawiedliwości Zbigniew Ziobro przyjął trzyletni program tworzenia tego systemu pomocowego ze środków pochodzących z Funduszu Sprawiedliwości, a ja przystąpiłem do jego realizacji. Jako rząd uważamy, że jesteśmy po to, aby służyć Polakom wsparciem, zawsze gdy tylko go potrzebują. Chcemy, aby w ciągu najbliższych trzech lat powstało w Polsce 400 punktów pomocy. Na ten cel zostanie przeznaczonych 350 mln zł. Poważnie podchodzimy do składanych obietnic i już w tym roku otworzyliśmy ponad 300 placówek. Pomoc świadczoną ze środków Funduszu Sprawiedliwości najpełniej opisują dwa słowa: szybkość i kompleksowość. Szybkość jest gwarantowana poprzez odformalizowaną procedurę oraz imponującą liczbę ośrodków pomocy, które już służą Polakom niemal w każdym zakątku naszego kraju. Kompleksowość natomiast polega na całościowym zaangażowaniu i zaopiekowaniu się ofiarą oraz jej problemem. Dlatego też zapewniamy szeroki zakres wsparcia, począwszy od porady prawnika i psychologa, a na finansowaniu rehabilitacji oraz dostosowaniu warunków mieszkaniowych kończąc. To dla nas niezmiernie istotne, aby osoba pokrzywdzona przestępstwem miała pewność, że w naszym ośrodku zostanie przyjęta i wysłuchana przez potrafiących jej pomóc profesjonalistów. Pomoc świadczona przez Fundusz Sprawiedliwości jest całkowicie nieodpłatna. To sprawca powinien płacić za wyrządzone zło, a nie jego ofiara. To fundamentalna kwestia dla zapewniania poczucia elementarnej sprawiedliwości społecznej. Państwo polskie zawsze powinno stać po stronie ofiary a nie jej oprawcy. Rządy Platformy Obywatelskiej z PSL istotnie tę pewność zachwiały, dlatego naszym celem jest ją odbudować.

NGB: Dlaczego postanowił Pan kandydować w zbliżających się wyborach?

– Od dwóch lat zajmuje się działaniami podejmowanymi w ramach Funduszu Sprawiedliwości. Na moje biurko trafiały opinie oraz raporty opisujące problemy mieszkańców wielu polskich miast oraz wsi. Tu, na Lubelszczyźnie udało nam się bardzo szybko i sprawnie uruchomić sieć pomocy. Powstały już wszystkie ośrodki, których utworzenie planowaliśmy. W kilka miesięcy zrealizowaliśmy działania, których wdrożenie powinno zająć trzy lata, dlatego właśnie tutaj uruchomiliśmy program „Sieciowanie Pomocy”. To ważny element budowy Sieci Pomocy Osobom Pokrzywdzonym Przestępstwem. Cykl spotkań z mieszkańcami w ramach tego programu to bardzo ważne dla mnie konsultacje społeczne, które pozwolą na to, aby cały nasz system działał jeszcze sprawniej i jeszcze lepiej odpowiadał na potrzeby mieszkańców Zamościa, Chełma, Biłgoraja, Tomaszowa Lubelskiego czy innych miast tego pięknego regionu. W przeciwieństwie do naszych poprzedników słuchamy Polaków i chcemy z Polakami rozmawiać. Województwo lubelskie stawiam za wzór dla całej Polski, ponieważ właśnie tutaj pracujemy nad zbiorem dobrych praktyk, które następnie będziemy mogli wykorzystać w pozostałych częściach kraju. Dzięki wielu spotkaniom z miejscową ludnością, które odbyłem podczas realizacji programu „Sieciowanie Pomocy”, udało mi się zebrać bardzo rozległą wiedzę na temat problemów regionu i jego mieszkańców. Nie wszystkim trudnościom można zaradzić i nie wszystkie wyzwania da się podjąć w ramach działalności Fundusz Sprawiedliwości. Właśnie dlatego zdecydowałem się kandydować, żeby jako poseł móc reprezentować interesy mieszkańców tego regionu w Sejmie RP.

fot. Michał Sobaszek
NGB: Czyli można powiedzieć, że Fundusz Sprawiedliwości zbliża Ministerstwo Sprawiedliwości do ludzi?

– Ministerstwo pod kierownictwem Zbigniewa Ziobry zawsze starało się być blisko spraw Polaków. Misją Funduszu jest pomagać osobom pokrzywdzonym przestępstwem. Dlatego właśnie hasłem kampanii informacyjnej Funduszu uczyniliśmy dwa słowa, które w pełni oddają przyświecającą nam ideę – „Pomagamy Sprawiedliwie”.

NGB: Czy to ta kampania, w której występuje starsza Pani będąca ofiarą lichwy, a także mama z córką, które doświadczyły przemocy domowej?

– Udało nam się przeprowadzić skuteczną kampanię medialną, dzięki której dotarliśmy do 90% potencjalnych odbiorców Funduszu. Cieszę się z każdej osoby, która dowiedziała się, że istnieją w Polsce miejsca, w których ktoś czeka, aby im bezpłatnie pomóc. Przywracamy Polakom wiarę w to, że władza stoi po stronie pokrzywdzonych przestępstwem, a nie ich oprawców. Uważam to za nasz duży sukces. Przekonaliśmy Polaków do tego, że okres, w którym państwo pełniło służalczą rolę wobec przestępców, tych, którzy przeprowadzali dziką reprywatyzację, okradali nas z VAT-u, organizowali mafie paliwowe, lekowe, czy hazardowe, wreszcie się skończył.

NGB: Wracając do wyborów. Co chciałby Pan zmienić w naszym regionie?

– Nie ukrywam, że problemów jest sporo. Przygotowałem swój program wyborczy, w którym przedstawiłem siedem głównych propozycji dla regionu. „Siódemka Romanowskiego” to siedem obszarów, w których moim zdaniem potrzebne są zmiany. W pierwszej kolejności należy zadbać o jakość lokalnych dróg, na których jak wynika ze statystyk, dochodzi do wielu wypadków drogowych. Dziurawe drogi, na które przez wiele lat brakowało funduszy, potrzebują pilnego doinwestowania. Lepsze drogi to wygodniejsza komunikacja, większe bezpieczeństwo i szybszy rozwój gospodarczy regionu. Będąc przy temacie komunikacji chcielibyśmy zaproponować mieszkańcom stworzenie nowych połączeń kolejowych i autobusowych, które ułatwią oraz przyspieszą przemieszczanie się po całym regionie. Chcielibyśmy także zainicjować tworzenie Regionalnych Centrów Kultury. RCK powinny stać się miejscami, w których wszyscy mieszkańcy będą mogli tworzyć i spotykać się z kulturą. Rozmawialiśmy wcześniej o kwestii polityki karnej. To kolejny punkt mojego programu. Surowe kary i zero litości dla przestępców, darmowa pomoc prawna oraz wsparcie dla ofiar przestępstw zagwarantują Polakom poczucie pewności, że państwo rządzone przez Prawo i Sprawiedliwość zawsze będzie stać po stronie ofiar, a nie oprawców. Broniąc bezpieczeństwa Polaków chciałbym też stanąć w obronie polskiej rodziny, która jest podstawową i najważniejszą komórką społeczną. Jestem dumny z bycia Polakiem. Obiecuję, że w Sejmie RP będę gorliwym obrońcom polskich rodzin stojąc na straży tradycyjnych wartości. Będąc przy tradycji nie sposób nie wspomnieć o promocji turystycznej regionu. Lubelszczyzna jest naprawdę piękna. Czas by przekonały się o tym miliony Polaków. Mądrze prowadzona kampania promocyjna regionu to bardzo duża szansa i wsparcie dla lokalnych przedsiębiorców i rolników, którzy mogą czerpać korzyści choćby z agroturystyki. Tym samym docieram do ostatniego punktu mojego programu, czyli zaangażowania w tworzenie nowych miejsc pracy i bliskości urzędów. Czas na duże kontrakty oraz nowe możliwości dla lokalnych firm. W Zamościu powstanie Centrum Kompetencji Informatycznych dla Wymiaru Sprawiedliwości, które docelowo zapewni utworzeniu stu wartościowych miejsc pracy.

NGB: Czy Pana kampania wyborcza została już dopięta na ostatni guzik?

– Cały czas spotykam się i rozmawiam z Polakami, bo to moja codzienna praca. Każde miasto, każda wieś ma swoje problemy, a ja jestem od tego, aby wsłuchiwać się w głos społeczeństwa. Jako wiceminister sprawiedliwości jestem pracownikiem administracji rządowej. Słowo to pochodzi od łacińskiego słowa administrare, które oznacza być pomocnym i ministrare, czyli służyć. Nie można zaś służyć społeczeństwu nie znając jego potrzeb.

NGB: Podoba się Panu na Lubelszczyźnie?

– Mogę powiedzieć bez ogródek, że jestem tu u siebie. Lubelszczyzna to wyjątkowo piękny region na mapie Polski. W tych terenach urzekły mnie nie tylko wspaniałe krajobrazy, ale przede wszystkim dobrzy, serdeczni ludzie, ich otwartość oraz pozytywne nastawienie do życia. W tym zakątku naszego kraju skupia się jak w soczewce wszystko co w Polsce istotne. Miasta regionu, takie jak Zamość czy Chełm, zdumiewają piękną architekturą, ale i historią, która wielokrotnie wpływała na losy naszej ojczyzny. Zachwyca mnie też tradycja regionu. Zawsze chętnie uczestniczę w lokalnych wydarzeniach, które imponują zarówno znakomitą organizacją, jak i panującą podczas nich ciepłą, rodzinną atmosferą. Bardzo się cieszę, że mogę być częścią tej wyjątkowej wspólnoty. Jestem bardzo wdzięczny lokalnej społeczności za to, że przyjęła mnie z otwartymi rękami. Doskonale się tutaj czuję i to dla mnie ogromny zaszczyt, że mogę być wśród Was. Moje serce w sposób szczególny skradł rejon Roztocza i Biłgoraja.

NGB: Jak przedstawiłby się Pan osobom, które chcą oddać na Pana swój głos?

– Powiedziałbym, że w życiu na każdym kroku staram się być uczciwym człowiekiem, patriotą, walczącym o bliskie dla nich wartości, który godnie będzie reprezentował ich w Sejmie Najjaśniejszej Rzeczypospolitej, skutecznie zabiegając o interesy ważne dla regionu. Zrobię wszystko co w mojej mocy, aby moja praca była pozytywnie oceniana przez mieszkańców Zamościa, Chełma, Biłgoraja, Radzynia Podlaskiego, Hrubieszowa, Białej Podlaskiej, Włodawy i innych miast mojego okręgu wyborczego. Zaufanie ministra Zbigniewa Ziobry udało mi się zdobyć wieloletnią ciężką pracą. Teraz proszę Państwa o oddanie na mnie głosu w nadchodzących wyborach, czyli szansę na to, abym mógł przez kolejne 4 lata równie ciężko zapracować na Waszą przyjaźń i zaufanie. Moje nazwisko znajdą Państwo na liście Prawa i Sprawiedliwości z numerem 7.

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.