Wyprawa do Maroka

W minionych siedmiu latach biłgorajscy pasjonaci turystyki motocyklowej przemierzyli trudne szlaki turystyczne w Europie. W tym roku zamierzają pokonać ciężką trasę na kontynencie afrykańskim. Oto jak przedstawia się zarys planu tej eskapady:

Dzień 1. (300 km) – Malaga – Chefchaouen. Trasa wzdłuż wybrzeża Morza Śródziemnego. Potem góry i piękne widoki. Nocleg w „niebieskim mieście”, przeprawa promowa i odprawa celna na promie. 70 km do Chefchaouen i posiłek – owoce morza.

Dzień 2. (260 km) – Fez przez Riff. Trasa górzysta z uroczymi widokami.

Dzień 3. – Pobyt i zwiedzanie miasta z przewodnikiem. Miejsca trudno dostępne, orientalna architektura Maroka.

Dzień 4. (340 km) – Imilchi. Okolice zwane są „Szwajcarią Maroka”. Nocleg na wysokości 2,5 tys. m n.p.m. Obszar zmiennej pogody. Temperatura spada tu poniżej 10 stopni Celsjusza.

Dzień 5. (200 km) – Tamtattowcte. Trasa przez góry Atlas. Możliwość małego trekkingu do pobliskiej jaskini. Przejazd najwyższą przełęczą w górach Atlas – 2950 m n.p.m.

Dzień 6. (290 km) – Mierzouga. Wąwóz Todra. Piękne widoki na trasie Mh Doalinif.

Dzień 7. (150 km) – Odpoczynek w hotelu „Merzouga”. Podziwianie wydm hamady oraz przywitanie wschodu słońca na przejażdżce na wielbłądach przez największy erg w Maroku.

Dzień 8. – Hamada. Przejazd przez obrzeża pustyni. Gorąco – pot – kurz. Trasa przez jeden z dawnych odcinków rajdu Paryż – Dakar.

Dzień 9. (190 km) – Zagora. 115 km pustynnej trasy i dojazd do „cywilizacji”. W Zagorze jest możliwość dokonania ewentualnych przeglądów (maszyn) sprzętu i doraźnych napraw.

Dzień 10. (185 km) – Quarzazat. Piękna trasa wzdłuż doliny Draa. Gaje palmowe, daktyle. Przyroda „dzika”, a jazda po świeżo położonym asfalcie. W miastach wąskie uliczki (na szerokość jednego auta).

Dzień 11. (210 km) – Marakesz. Trasa wzdłuż doliny pełna kasb i miasteczek przyczepionych do stoków gór. Były tu kręcone filmy hollywoodzkie m.in. „Gladiator”. Zakwaterowanie na campingu w okolicach Placu Djema El-Fina.

Dzień 12. (530 km!) – Assilach. Powrót autostradą (ok. 10 euro). Miasteczko z piękną starówką i portem rybackim.

Dzień 13. (250 km) – Malaga. Stąd do promu w Tanger Med tylko 90 km. Tu paliwo jest dobre i tańsze niż w Hiszpanii. W Maladze pakowanie motorów i wylot samolotem do Polski. Żegnaj Afryko!

W wyprawie tej weźmie udział 12 turystów na ciężkich maszynach o dużej pojemności. Mieszkają w Nowym Jorku, Bristolu, Berlinie, Warszawie, Lublinie, Biłgoraju. Wszyscy pochodzą z naszego miasta. Zjeździli już „kawał świata”. W ubiegłym roku byli na trudnej, atrakcyjnej i pięknej trasie: Austria – Włochy – Monte Carlo – Francja. Przejechali ponad 2700 km. Wrócili cali, zdrowi, zadowoleni i pełni wrażeń. Swoją wdzięczność za przeżycie pięknych chwil wyrażają i dziękują sponsorom. Wsparli ich:

– Doradztwo Personalne „Accurat” z Berlina

– „Biłgorajczyk” – redaktor „NOWej Gazety Biłgorajskiej”

– sklep „Jotes”

– firma „Trans-Bet”

– sklep odzieżowy „Beata”

– apteka – Iwona Szyszkowska

– apteka „Na rynku” w Krzeszowie

– tartak – Stanisław Borsuk

– Przedsiębiorstwo Handlowo-Usługowe

– Hurtownia Ubezpieczeń – Marcin Stec.

Podziękowania i prośbę o wsparcie kolejnej wyprawy do Maroka kierują w imieniu Stowarzyszenia Motocyklistów „Old Superbrike Bros” prezes Grzegorz Piróg (tel. 512-977-968) oraz skarbnik Jacek Szubiak (tel. 607-262-830). E-mail: gp7@onet.pl, nr KRS: 0000604746, NIP: 918-216-49-52, REGON: 363827020.

Z góry dziękują entuzjaści motocykli i wypraw motocyklowych z Biłgoraja oraz autor.

 

Kazimierz Szubiak

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.