Wspomnienie majora Stanisława Mazura

 Mjr Stanisław Mazur urodził się 26 kwietnia 1925 r. w Biłgoraju, na Różnówce. Tu mieszkał do 1951 r., kiedy zawarł związek małżeński z Eweliną z d. Siniarską. Przeżyli ze sobą 67 lat. Mają dwoje dzieci Zbigniewa i Małgorzatę oraz dwoje wnuków. Mając 17 lat, Stanisław wstąpił w szeregi Armii Krajowej i przybrał pseudonim "Wrzos". Przez wiele lat był aktywnym członkiem Biłgorajskiego Towarzystwa Literackiego – laureatem "Łabędziego pióra" i wielu innych wyróżnień, odznaczeń i honorów jak Krzyż Kawalerski Odrodzenia Polski. Odszedł w wieku 92 lat, pozostawiając wielką pustkę i bogaty dorobek literacki.

Zebranych powitał Marek Szubiak, prezes Biłgorajskiego Towarzystwa Literackiego.

– "Śpieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą" – cytował na wstępie słowa ks. Jana Twardowskiego. Podkreślił, że tą sesją zgromadzeni składają wyrazy szacunku mjr. Stanisławowi Mazurowi. Jego pamięć uczczono chwilą ciszy.

Działalność konspiracyjną majora przedstawił Piotr Flor, regionalista. – Zanim bohater naszych wspomnień został cenionym literatem, najpierw wszedł z zupełnie inną drogę, którą dziś możemy śmiało nazwać żołnierską. Nie będzie w tym żadnej przesady, bowiem przejście do etapu twórczości literackiej poprzedziła w jego życiu prawdziwa służba wobec Boga, odbyta w trudnych warunkach okupacji – mówił. Dodał, że wcielenie do AK zaważyło na dalszym jego życiu. Działalność konspiracyjną rozpoczął w 1942 roku. Podkreślił, że był to jeden z najmłodszych żołnierzy ówczesnego biłgorajskiego podziemia konspiracyjnego. Dodał, że "żołnierskie szczęście" towarzyszyło mu całą wojnę. Mimo to kilka razy otarł się o własną śmierć. – Jeśli chodzi o jego zasługi z czasów okupacji, oprócz wykonywania obowiązków łącznika udało mu się wskazać konfidentów gestapo, a także brać udział jako łącznik w odbiciu więźniów przy ul. Zamojskiej przez zgrupowanie AK. Poza tym nie brał udziału w innych akcjach zbrojnych – mówił. Był dwukrotnie aresztowany. Swoją działalność konspiracyjną zakończył ujawnieniem się i złożeniem broni w październiku 1945 r.

O twórczości literackiej mówił Marek Szubiak. – Jego twórczość silnie łączyła się z jego przeżyciami i wydarzeniami, jakie mu towarzyszyły w życiu. Wrodzona wrażliwość stała się bodźcem do ukazania jej w formach literackich i utrwalenia w publikacjach mówił. Największym sukcesem w prozie wspomnieniowej jest książka "Wspomnienia z tamtych lat". Ukazuje przeżycia młodego chłopca, żołnierza AK, który, pokonując własny strach, bierze udział w walce o wolność kraju. Utwór ukazuje, jak w tych nieludzkich czasach, w atmosferze niepokoju, lęku, zagrożenia kształtuje się odwaga, hart ducha, solidarność, męstwo młodych ludzi. Napisał wiele artykułów, wierszy. Zainteresowanie literaturą przyszło w 1945 roku w celi biłgorajskiego wiezienia. Zaangażował się jako autor i współredaktor pisemka więziennego.

Marek Szubiak podkreślił, że jego twórczość była związana z osobowością majora oraz wartościami, jakie wyznawał przez całe życie – wielki patriotyzm, honor, życzliwość i wrażliwość. – Kiedy w 1998 roku powstało Biłgorajskie Towarzystwo Literackie, Stanisław Mazur był jednym z pierwszych członków założycieli. Uczestnictwo w Stowarzyszeniu traktował bardzo poważnie, wielokrotnie był wybierany na członka zarządu. Był dla nas wzorem sumienności i wysublimowania. Nigdy nie opuścił żadnego zebrania, aż do poważnej choroby. Był człowiekiem słynącym w społeczeństwie wiedzą, talentem, życzliwością. Był jednym z niewielu już biłgorajskich dżentelmenów. Wzorem dobrego wychowania, zachowania, inteligencji. Był miłym, serdecznym człowiekiem, pełnym humoru i kultury. Będzie nam go bardzo, bardzo brakowało – mówił Marek Szubiak.

 

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.