Srebrny dyplom dla „Harmonii”, brązowy dyplom dla „Lucusa”

Dwa chóry z Łukowej pod dyrekcją Sławomira Kuczka zdobyły uznanie jurorów i publiczności podczas VI Rzeszowskiego Festiwalu Kolęd i Pastorałek.

26 stycznia br. odbył się VI Rzeszowski Festiwal Kolęd i Pastorałek, w którym uczestniczyło 35 chórów, m.in. z Warszawy, Wrocławia, Poznania, Łodzi, Lublina, Rzeszowa, a także z Ukrainy. Zainteresowanie festiwalem było w tym roku tak duże, że komisja artystyczna kwalifikowała chóry na podstawie nagrań. Przesłuchania oceniało jury w osobach wybitnych znawców śpiewu chóralnego.

Podczas festiwalu, który odbywał się w budynku Studium Muzyki Liturgicznej w Rzeszowie, wystąpiły dwa chóry z Łukowej pod dyrekcją Sławomira Kuczka: „Harmonia”, działający przy Szkole Podstawowej, i „Lucus”, działający przy GOK. Oba chóry zyskały wysoką ocenę jurorów i znalazły się w gronie laureatów.

„Lucus”, który zadebiutował 10 miesięcy temu, w swoim dorobku wyśpiewał „Bursztynowy Różaniec” w Górecku i otrzymał wyróżnienie na Festiwalu Pieśni Maryjnej w Lubaczowie, tym razem otrzymał „Brązowy Dyplom” w kategorii chórów dorosłych.

Chór „Harmonia” (mimo osłabionego składu) potwierdził wysoki poziom artystyczny i zdobył „Srebrny Dyplom” w kategorii chórów dziecięcych i młodzieżowych.  – Po występie otrzymaliśmy gratulacje  od pochodzącego z Łukowej, a znanego i cenionego w świecie lekarskim Rzeszowa, chirurga p. Eugeniusza Dąbrowskiego i mieszkającej od lat w Rzeszowie Zofii Słomy. Pan Eugeniusz w latach studenckich należał do chóru akademickiego. Pani Zofia natomiast śpiewała w chórach rzeszowskich kościołów. Oboje wyrazili dumę z rozsławiania Łukowej przez  młodych rodaków. Pani Zofia miała dodatkową satysfakcję, bo wśród „sreberek” śpiewała jej bratanica Zuzia. Wśród słuchaczy była też pani, która w porywie serca za piękny śpiew obdarowała nasze dzieci słodyczami – opowiadają chórzyści z Łukowej.

Atrakcjami, które jak zawsze towarzyszą wyjazdom na festiwale, były spacer po Rzeszowie, zakupy w Galerii Rzeszowskiej, pizza w „Grocie”. Werdykt jurorów dotarł do chórzystów w czasie drogi powrotnej i wywołał eksplozję radości.

 

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.