Spłonął dom i stodoła

W minionym tygodniu jednego dnia w gminie Turobin doszło do dwóch pożarów. W pierwszym z nich spłonął drewniany jednorodzinny budynek mieszkalny. W drugim ogień zniszczył stodołę.

Pożar w budynku wybuchł w ubiegłą środę nad ranem.  3 lipca, o godzinie 4.32 przyjęliśmy zgłoszenie o tym, że w miejscowości Tarnawa Mała doszło do pożaru budynku mieszkalnego jednorodzinnego. Przyczyną tego pożaru było zwarcie instalacji elektrycznej  informuje aspirant sztabowy Waldemar Rój, dyżurny operacyjny Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Biłgoraju.

Do gaszenia pożaru przystąpiły cztery zastępy straży pożarnej: jedna jednostka Państwowej Straży Pożarnej w Biłgoraju oraz trzy zespoły Ochotniczych Straży Pożarnych z Turobina, Guzówki Kolonii oraz Tarnawy Dużej.

Z naszych informacji wynika, że stare, spróchniałe drzewo, które przewróciło się na linię niskiego napięcia, doprowadziło do zwarcia instalacji elektrycznej, co spowodowało pożar. W momencie, kiedy do tego doszło, w domu nie było nikogo z mieszkańców, ponieważ nie jest to budynek zamieszkały na stałe. Właściciele pochodzą z Lublina i spędzają w nim weekendy. Akcja gaszenia trwała do 7.00 rano. Na miejscu był również jeden patrol policji oraz pogotowie energetyczne. Straty oszacowano na kwotę 100 tys. zł. Budynek uległ zniszczeniu w 65%. Podczas pożaru spłonął również słup elektryczny niskiego napięcia i linia napowietrzna. Na szczęście w wyniku tego zdarzenia nikt nie został ranny.

Po ukończeniu akcji gaszenia budynku mieszkalnego straż pożarna otrzymała kolejne  wezwanie do pożaru stodoły, również w gminie Turobin, ale tym razem w miejscowości Tarnawa Duża.
W gaszeniu pożaru uczestniczyły również cztery te same jednostki straży pożarnej, czyli: PSP Biłgoraj, OSP Turobin, OSP Kolonia Guzówka i OSP Tarnawa Duża. Na miejscu zjawił się też jeden zastęp policji.
  Przyczyną pożaru, do którego doszło w miejscowości Tarnawa Duża, były wady urządzeń mechanicznych, a dokładniej zatarcie się łożyska w śrutowniku. Spłonęło 80% budynku, straty oszacowano na 60 tys. zł – informuje aspirant sztabowy Waldemar Rój, dyżurny operacyjny Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Biłgoraju. Pod wpływem emocji zasłabnięciu uległ jeden z domowników. Udzielono mu wsparcia psychicznego i wezwano pogotowie ratunkowe. Nikt nie doznał poparzeń ani innych uszczerbków na zdrowiu.

 

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.