- Reklama -

- Reklama -

- Reklama -

Rekordzistka świata z Biłgoraja walczy z chorobą

Co się dzieje z najszybszą kobietą w powiecie biłgorajskim? Tylko Nowej Gazecie Biłgorajskiej, dwukrotna rekordzistka świata z Biłgoraja, opowiada dlaczego musiała przerwać karierę i czym się teraz zajmuje: - Gdyby to zdrowie było, to ja myślę, że na tych dwóch rekordach świata by się nie skończyło - mówi nam Justyna Bąk (na zdjęciu pierwsza z prawej), reprezentantka Polski, wielokrotna medalistka i wychowanka Znicza Biłgoraj.

- Reklama -

To bieganie to wzięło się z przypadku, czy w młodości miała pani daleko do szkoły?

(śmiech). Nie, nie. To wszystko wyszło pod koniec szkoły podstawowej. Chyba siódma albo ósma klasa. Brałam udział w jakichś zawodach, tak po prostu przypadkowo. I tak dobrze pobiegłam, że trenerzy mnie zauważyli. A startowałem bez żadnego przygotowania. Tak na „żywca” mnie wzięli i już w czołówce byłam. A później nasz wuefista w „Elektryku”, pan trener Wybranowski, zobaczył we mnie potencjał i dalej mnie pokierował. Powiedział, żebym zgłosiła się na stadion do Znicza Biłgoraj i tak się to zaczęło.

Lata mijają, a o jakimś rekordziście świata z Biłgoraja czy okolic tylko pomarzyć. To co – my talentów nie mamy?

Ja myślę, że teraz młodym ludziom po prostu nie chce się trenować. Oni mają ważniejsze rzeczy. Młodzież woli posiedzieć przed komputerem w domu, oglądać jakieś filmiki, coś tam pisać i najlepiej nic nie robić. Młodzieży się nie chce wysiłku fizycznego i tego unikają. Kiedyś pół życia spędzało się na boisku, pod domem, czy w ruchu. Kiedy chodziłam do podstawówki, to nas w domu prawie nie było. Mama na siłę wieczorem ściągała nas do domu, żeby zjeść. A teraz? Ciężko młodzież z domu wyciągnąć. Zupełnie inne czasy i będzie ciężko, żeby to powtórzyć. Mnie bardzo ciężko było rozstać się z bieganiem i pogodzić z tą chorobą. Pokrzyżowała wszystkie moje plany. Gdyby była zdiagnozowana wcześniej, to myślę, że ja bym nie skończyła kariery i znacznie dłużej bym biegała. Widocznie tak miało być.

- Reklama -

(…)

Cała i długa rozmowa z Justyną Bąk już we wtorek,tylko w papierowym wydaniu Nowej Gazety Biłgorajskiej. A na naszych stronach sportowych mnóstwo wyników, relacji, komentarzy, tabel i zdjęć. Zapraszamy kibiców i zapraszamy do współpracy sportowców i kluby z powiatu biłgorajskiego.

Organizujecie ciekawe wydarzenie sportowe? Chcecie pokazać zdjęcia z meczu, albo zapowiedzieć zawody, czy turniej? Macie pomysł na ciekawą rozmowę ze sportowcem? Piszcie do nas:

nowa@gazetabilgoraj.pl

 

fot.LOZLA . Na zdjęciu od lewej Dorota Gruca, Joanna Wasilewska (Kaczor), Justyna Bąk.

 

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.