„Paprocie zakwitły krwią partyzantów”

14 listopada w Biłgorajskim Centrum Kultury miało miejsce oficjalne otwarcie wystawy pt. "Paprocie zakwitły krwią partyzantów" rzecz o największej w Polsce bitwie żołnierzy AK i BCh pod Osuchami. Odbyło się również spotkanie z jej autorką Marią Działo, która przybliżyła rolę AK i BCh, walczących w obronie ludności cywilnej na południowej Zamojszczyźnie w latach okupacji niemieckiej.

Od 5 listopada do 2 grudnia w Biłgorajskim Centrum Kultury będzie można zwiedzać wystawę historyczną pt. „Paprocie zakwitły krwią partyzantów” rzecz o największej w Polsce bitwie żołnierzy AK i BCh pod Osuchami.

Wyżej wspomniana wystawa historyczna powstała z okazji 100. rocznicy odzyskania niepodległości przez Polskę. Jej tematem przewodnim są walki stoczone w Puszczy Solskiej w czerwcu 1944 roku przez zgrupowanie mjra Edwarda Markiewicza „Kaliny”. Punktem kulminacyjnym tych zmagań była bitwa pod Osuchami. Nawiązuje ona również do uroczystości patriotyczno-religijnych, które odbywają się każdego roku w rocznicę tej bitwy przy największym w Polsce cmentarzu partyzanckim w Osuchach, gdzie spoczywają polegli w bitwie żołnierze Armii Krajowej i Batalionów Chłopskich.

Celem wystawy jest propagowanie wiedzy o tych wydarzeniach możliwie najszerszym kręgom odbiorców i dlatego przedstawiana jest w wersji dwujęzycznej, tj. w języku polskim i angielskim. Twórcom wystawy zależy na dotarciu z tą wiedzą do ludzi młodych, gdyż są oni potencjalnymi strażnikami pamięci o bohaterach naszego regionu.

Autorka wystawy Maria Działo jest emerytowaną nauczycielką historii, której wielką pasją jest historia regionalna Ziemi Biłgorajskiej, a zwłaszcza dzieje AK i BCh. Przez wiele lat przeprowadzała wywiady z żyjącymi uczestnikami bitwy pod Osuchami, zgromadziła sporo relacji i fotografii o tej tematyce. Wydawcą wystawy jest Gminny Ośrodek Kultury w Łukowej.

 

- Reklama -

1 komentarz
  1. Czytelnik mówi

    Jerzy Jan Markiewicz z Biłgoraja napisał „Paprocie zakwitły krwią partyzantów” chyba w 1962r.

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.