- Reklama -

OSP Jedlinki pomaga dzieciom

Strażacy to grupa, która nie tylko pomaga, wtedy kiedy trzeba wyjechać na akcję ratowniczą. Kiedy w ich lokalnej społeczności zauważą kogoś, komu trzeba pomóc, nie wahają się ani chwili. Dobrym przykładem takiego zachowania są druhowie z OSP Jedlinki.

Dla dobra dzieci

Podczas jednego z zebrań, dyrektor Szkoły Podstawowej w Potok Górnym, Elżbieta Hacia przedstawiła problem z niebezpiecznymi kratami – dawnymi zsypami na węgiel, które znajdują się przy zewnętrznych ścianach szkoły. Kraty są zamocowane na murku wykonanym z cegły, który pod wpływem warunków atmosferycznych ulega zniszczeniu.

– Nasza Pani Dyrektor jest zapraszana na zebrania wiejskie, na których co jakiś czas prosi o przekazanie przez sołectwa funduszy na szkołę. Sołectwo Przysiadek przekazało na poczet szkoły w Potoku Górnym 2 tys. zł, które zostały przeznaczone na zakup stojaków rowerowych. Ja jako radna pochodząca z Jedlinek, również postanowiłam coś dla tej szkoły zrobić – opowiada Sylwia Stępniowska, radna gminy Potok Górny. – Strażacy z OSP Jedlinki znani są głównie z organizacji imprez oraz brania udziału w zawodach strażackich. Stwierdziłam, że jak jesteśmy zgraną grupą, to uda nam się pozyskać pieniądze i pomóc dzieciom – dodaje radna.

OSP Jedlinki pomogło

Radna Jedlinek zwróciła się do strażaków z OSP z prośbą o pomoc w budowie ogrodzenia panelowego wokół niebezpiecznych krat. Druhowie obiecali, że pomogą w rozwiązaniu tego problemu.

– Znając swoje możliwości i współprace z innymi firmami, w tym przypadku z kolegą Piotrom Olszówką, zaprzyjaźnionym strażakiem udaliśmy się do firmy RKS Systemy Ogrodzeniowe w Soli. Początkowo właściciel chwilkę się zawahał, ale jak przedstawiliśmy mu całą sytuację, że to stwarza zagrożenie dla dzieci to zgodził się nam pomóc – mówi Ireneusz Ćwikła, prezes jednostki OSP Jedlinki. – Pani Dyrektor z Potoka Górnego nie może wyjść z podziwu dla nas, że taka mała wioska i to ogrodzenie zostało wykonane. Są dużo większe miejscowości i tak zgranej organizacji jak nasza nie ma – dodaje strażak.

- Reklama -

Gdzie była gmina?

50 m bieżących siatki panelowej zostało wykonane dzięki ciężkiej pracy strażaków ochotników z jedlinek, którzy, aby pomóc, poświęcili swój własny czas. Koszt wykonania przez profesjonalną firmę wyniósłby 7 tys. zł. Z własnych środków Strażacy zakupili cement oraz inne potrzebne materiały a resztę materiałów pozyskali. Dlaczego jednak nie zostało to zrobione Urząd Gminy w Potoku Górnym, który odpowiada za szkołę?

– W szkole podstawowej w Potoku Górnym chcemy wybudować salę sportowo – widowiskową. To ogrodzenie, które powstało, chciałem połączyć z tą inwestycją – relacjonuje Stanisław Dyjak, wójt gminy Potok Górny. – Jak robiliśmy kosztorys tego murku, to zgodnie ze sztuką budowlaną, koszta wykonania były duże i budżet na ten rok nie pozwoliłby na zabezpieczenie odpowiednich środków, aby zrealizować tą inwestycję – dopowiada wójt.

Trzeba, pomożemy!

Strażacy Ochotnicy z Jedlinek to prężna jednostka. Druhowie angażują się w różnego rodzaju pomoc na rzecz własnej miejscowości. Co roku wycinają samosiewy w rowach oraz zbierają odpady. Chcą, aby ich mała miejscowość dobrze wyglądała. Jednostka organizuje również rajdy rowerowe.

– Śmiało, można liczyć na strażaków z Jedlinek, i ja to wiem i oni też to wiedzą. Dlatego jak będzie ktoś potrzebował jakiejś pomocy i damy radę zrobić to, o co ktoś nas prosi to na pewno postaramy się pomóc – opowiada Sylwia Stępniowska, radna gminy Potok Górny.

- Reklama -

8 Komentarze
  1. Michalina mówi

    To prawda jest w takim razie ze ta gmina najbiedniejsza nie tylko w powiecie i wojewodztwie, Najbiedniejsza jest w całej polsce. Alez to zaszczyt nieprawdaz? troche wstydliwy zaszczyt ale co tam. Najwazniejsze ze mieszkancy zadowoleni sa. To ze sa biedni juz nie jest takie wazne. wazne by byli zadowoleni z tej nowej rzeczywistosci w jakiej sie znalezli. By cieszyli sie małymi drobnostkami i nie zwracali uwagi na to co sie naprawde dzieje i na ich małym podwórku i w kraju. Bo po co sobie maja glowki zaprzatac takimi waznymi sprawami. maja sie cieszyc z biedy ktora nadciaga powoli. Ale oni tego nie zuwaza bo i tak juz zyja w biedzie wiec jedna bieda czy dwie co za róznica. Zadna powiem tak zadna Tylko ci co sie koryta dorwali to maja dobrze bo im bieda nic nmie zrobi zawsze sobie moga pobory podniesc.

  2. prawnik mówi

    ale komuś szkoda że jakaś jednostka chce pomóc dzieciom… teraz OSP to nie tylko pojawia się podczas zawodów pożarniczych lub adoracji przy grobie Pańskim tylko to jest coś więcej… u nas w gminie księżpol też jest taka zazdrość że dlaczego ktoś coś robi a nie „my”. ludzie są zdziwieni jak to można wyjść z własną inicjatywą bez czyjegoś zaproszenia i bezinteresownie komuś pomóc.a że druhowie mają nowy samochód to bardzo dobrze,nie dostali go za ładne oczy tylko napewno włożyli wiele trudu by go pozyskać. moim zdaniem te „dziwne komentarze” z krytyką piszą sąsiednie jednostki co liczą żeby ktoś ich łaskawie zaprosił do zrobienia czegoś a przy okazji mają nadzieje że dostaną za to nowy sprzęt… taka zmiana wizerunku OSP ze strażak to nie jest już chłop co pije w remizie i od święta wyjedzie jak coś się będzie działo, tylko na człowieka na którego można liczyć jest bardzo dobra! Sam jestem strażakiem i rozumiem kolegów druhów. Brawo Jedlinki, oby tak dalej!!

  3. Wielki Brat mówi

    Stary, gdzie ci Potok wyślą na takie akcje. Potok ze swoimi 10-cio i 30-to letnimi wozami to jest potrzebny tylko jak się coś poważnego dzieje, a do akcji celebryckich są Jedlinki z nowym autem za 500 tyś.

  4. Lolo mówi

    Wysyłają Jedlinki do takich akcji, żeby ich nowy, jakże potrzebny samochód PIETER, po 10 latach miał chociaż 1000 km przebiegu.

    1. XYZ mówi

      PIOTER jak już

  5. lukasz mówi

    Brawo OSP Jedlinki!

  6. Przemysław mówi

    Ooo jest i Sasin

  7. Ja mówi

    Brawo Jedlinki! Wilk syty i owca (kasa gminna) cała. Tylko żeby za jakiś czas nie było afery że samowola budowlana. Bo jakiś ambitny urzędnik się przyczepić się zechce. A tak z drugiej strony to gdzie miejscowe OSP?

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.