Garderoba Gentlemana

O problemach niepełnosprawnych dzieci

W poniedziałek (23 października) rodzice niepełnosprawnych dzieci spotkali się z posłanką Agatą Borowiec. Tematem rozmów było funkcjonowanie rodzin, które na co dzień zmagają się z wieloma problemami. Nie chodzi tylko o problemy zdrowotne czy bariery architektoniczne, ale o systemowe rozwiązania i wsparcie rodziców niepełnosprawnych dzieci.
Jednym z wątków, poruszonych na spotkaniu, było funkcjonowanie Środowiskowego Domu Samopomocy w Biłgoraju. Jak się okazuje, ilość miejsc w tym ośrodku nie wystarcza na pokrycie wszystkich potrzeb. Powstanie ŚDS to w dużej mierze zasługa rodziców, którzy wiele lat zabiegali o utworzenie tego miejsca. Sęk w tym, że osoby z głębokim upośledzaniem lub osoby z autyzmem raczej nie zostaną zakwalifikowane do przyjęcia. Jest też problem z zakwalifikowaniem takich osób na zajęcia warsztatów terapii zajęciowej. – Naszych dzieci nikt nie chce. A przecież my nie możemy być 24 godziny na dobę ich opiekunem, pielęgniarką i rehabilitantem. Potrzebujemy pomocy – mówiły mamy do posłanki.
Kolejne pytania były związane z samymi rodzicami. Wielu z nich w zamian za rezygnację z pracy i konieczność opieki nad dzieckiem przebywa na świadczeniu pielęgnacyjnym. Świadczenie wynosi nieco ponad tysiąc złotych, nie wystarcza na pokrycie wszystkich potrzeb. Ale rodzice nie mogą podjąć żadnej dodatkowej pracy, gdyż wykluczają to przepisy.
Jedną z bolączek rodziców dzieci z niepełnosprawnością jest wysokość zasiłku pielęgnacyjnego. Wynosi on 152 zł. Od wielu lat nie został podwyższony. – To kpina. Co za to można dziś kupić. Powinniśmy strajkować w Warszawie, ale nie możemy zostawić naszych dzieci i wyjechać do stolicy – narzekały mamy, które na co dzień zmagają się nie tylko z kłopotami finansowymi, ale i bezradnością wobec przepisów. 
Pomimo wielu trudnych pytań posłanka zaoferowała swoją pomoc. Zadeklarowała, że będzie zabiegać o rozwiązanie tych problemów i pozostanie w kontakcie z rodzicami ze stowarzyszenia.
 

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.