„Mój wybór, moja przyszłość”

Spotkanie rozpoczął dyrektor Gimnazjum nr 1 Maciej Buczek, który podkreślił, że głównym zadaniem szkoły staje się przygotowanie ucznia nie tylko do znanej rzeczywistości zawodowej, ale także do zmian cywilizacyjnych, w tym także otwartości na nowe technologie i pracę w zawodach, które dziś jeszcze nie istnieją. – Niezmiennie praca pozostaje wartością. Ostateczna działalność zawodowa człowieka ma na celu doskonalenie i człowieka, i świata. Za każdym razem, kiedy widzisz biznes, który odniósł sukces, oznacza to, że ktoś kiedyś podjął odważną decyzję – mówił. Podkreślił, że tegoroczne spotkanie poświęcone jest tematyce pracy i odbywa się pod hasłem „Mój wybór, moja przyszłość”. Cieszę się, że młodzież podejmuje tak trudny temat. Kiedy my, osoby dorosłe, nauczyciele, rodzice, zastanawiamy się nad pojęciem pracy zawodowej, opieramy swoje wnioski na znanej nam rzeczywistości. Potrafimy nazwać poszczególne zawody i powiązać je z konkretnymi czynnościami. Rzeczywistość jednak coraz częściej zaskakuje. Zmieniają się: styl życia, potrzeby człowieka, sposób wytwarzania dóbr. Wartością zyskującą na znaczeniu jest zdolność uczenia się, kapitałem staje się sam człowiek, jego inteligencja i gotowość do uczestnictwa w nowoczesnym społeczeństwie dodał.

Dawid Kozirak, przewodniczący Samorządu Uczniowskiego Gimnazjum nr 1 podkreślił, że kształcenie zawodowe to proces edukacji i wychowania, którego głównym etapem jest opanowanie wiedzy i umiejętności oraz przygotowanie do zawodu. – Kształcenie zawodowe stanowi ważny element współczesnego świata, w przeszłości często niedoceniane, a teraz nabiera coraz większego znaczenia. Rola kształcenie zawodowego jest znacząca na obecnym rynku pracy – stwierdził.

Podczas sejmikowych obrad obyło się również szereg prelekcji i wystąpień. M.in. Magdalena Szwed z Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej mówiła o czynnikach warunkujących wybór zawodu. – Bardzo ważne jest to, że wybór dalszego kształcenia powinien być procesem. Warto zastanawiać się i odkrywać nasze mocne strony, pasje przez cały czas. Wybór ten powinien być dobrze przemyślany – podkreślała. Z kolei Jan Maziarz mówił o produkcji sit. Fach ten w jego rodzinie przechodził z ojca na syna. W wieku 14 lat rozpoczął pracę w spółdzielni sitarskiej, a w 1957 r. otworzył swój warsztat, który działał przez kilkadziesiąt lat. Zatrudniał tam dwie osoby. Najwięcej sit szło do kieleckiego. Największe zapotrzebowanie na sita i przetaki było w stanie wojennym. Jan Maziarz twierdził, że Biłgoraj jest wyjątkowym miejscem do produkcji. Mówił, że tutaj jest dobre drewno na tego typu produkcję, ponieważ zawiera mało sęków.

W drugiej części Sejmiku odbyły się zajęcia warsztatowe. Była również debata, która pozwoliła młodzieży na wymianę poglądów i doświadczeń. Gimnazjaliści odwiedzili również Cech Rzemiosł Różnych i Drobnej Przedsiębiorczości w Biłgoraju. Obrady zamknęło podjęcie przez posłów XI sesji Uchwały sejmikowej.

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.