Noclegi – Bździuch

Miasto dołożyło do strefy kibica

Kibice piłki nożnej mogli spotkać się w Biłgoraju na wspólnym oglądaniu meczów w Oficjalnej Strefie Kibica. Na placu przy Biłgorajskim Centrum Kultury, na siedmiometrowym ekranie ustawionym na scenie można było oglądać mecze reprezentacji Polski. W zadanie to zainwestował prywatny przedsiębiorca. Koszty jednak go przerosły. Zwrócił się o pomoc do samorządu miasta Biłgoraj.

Oficjalne Strefy Kibica organizowane są na terenie całego kraju. Jedynym miejscem w Biłgoraju, gdzie dzięki licencji Telewizji Polskiej powstała taka strefa, będzie wydzielony plac przy Biłgorajskim Centrum Kultury.

Oficjalną Strefę Kibica organizuje firma B.B.B.J. przy wsparciu Urzędu Miasta Biłgoraj, Biłgorajskiego Centrum Kultury i Ośrodka Sportu i Rekreacji w Biłgoraju. Całość kosztów organizacyjnych chciał ponieść główny organizator Bartłomiej Jaskuła, właściciel firmy B.B.B J. Zachęcał on do wspólnego kibicowania biało-czerwonym. Dla kibiców przygotowano szereg atrakcji: strefę gastronomiczną, regionalne piwo, trybuny oraz atrakcje dla najmłodszych. Pierwszy mecz w strefie można było obejrzeć w miniony wtorek. Z atrakcji tej skorzystało około 200 osób. Oficjalna Strefa Kibica miała funkcjonować do końca trwania Mistrzostw Świata w piłce nożnej i udostępniana miała być we wszystkie weekendy, a także podczas meczów polskiej reprezentacji oraz w czasie spotkań ćwierćfinałowych, półfinałowych i oczywiście podczas finałów. Pojawiły się jednak problemy organizacyjne, a koszty przerosły organizatora.

Przedsiębiorca zwrócił się do władz miasta o pomoc finansową w organizacji strefy kibica. Podczas sesji Rady Miasta, która miała miejsce 20 czerwca, burmistrz Janusz Rosłan zaproponował, aby przekazać na ten cel 10 tys. zł. Podkreślił, że Biłgorajskie Centrum Kultury udostępniło plac, scenę, pomaga organizacyjnie. Jednak stworzenie takiej strefy nie jest możliwe bez pomocy miasta.

Podczas sesji wypowiadał się przedsiębiorca, który podkreślił, że tego typu strefa integruje mieszkańców. Koszty związane z licencją od FIFA i koszty wynajmu sprzętu przekraczają możliwości  przedsiębiorcy. Obecnie najbardziej kosztowne jest wynajęcie ekranu LED. Jednorazowe jego wynajęcie to koszt 6 tys. zł. Za 5 dni byłby to koszt 20 tys. zł, a na całe mistrzostwa 46 tys. zł.

 Mieszkańcom nie spodobało się, że pobierane były opłaty w wysokości 10 zł za wejście do strefy. Zdaniem Bartłomieja Jaskuły, innej możliwości nie było. Początkowo był zamysł, aby strefa ta była bezpłatna. – Problem, z którym zderzyłem się na samym początku, to licencja. Nie mogłem nic mówić przed otrzymaniem decyzji. 10 czerwca przyszła decyzja pozytywna, że otrzymałem licencję od FIFA, która kosztuje 7 tys. zł. Byłem w stanie zakupić specjalne ekran i rzutnik, aby mecze mogły być wyświetlane – mówił. Następnie nastąpił szereg nieprzewidzianych zdarzeń. Przedsiębiorca, który zapewniał, że wystarczy rzutnik i ekran, aby oglądać mecz, nie miał racji. – Robiliśmy testy. Nie udało się. Zostaliśmy oszukani. Nie było możliwości, aby było coś widać – mówił. Zamówił wynajęcie ekranu LED. – Chciałem, aby wejście było darmowe, ale musiałem też myśleć o kosztach wynajęcia ekranu – wyjaśniał. Prosił o wsparcie władz miasta w tym przedsięwzięciu. Podkreślał, że takie strefy funkcjonują m.in. w Zamościu i Stalowej Woli. Jeśli strefa kibica funkcjonowałby do końca mistrzostw, koszt wynajęcia ekranu wynosiłby 46 tys. zł. Jeśli od piątku (22 czerwca) do czwartku, do ostatniego meczu fazy grupowej, wówczas koszt kształtowałby się na poziomie 20 tys. zł. Najtańsza opcja jest od niedzieli (24 czerwca) do czwartku (ostatni mecz fazy grupowej). – Ja wydałem już bardzo dużo pieniędzy i więcej nie mogę. Zarówno BCK, jak i OSiR ze mną współpracowały. Szereg niedopowiedzeń sprawił, że tak wyszło. Nie mogłem wcześniej przyjść i prosić o wsparcie, bo obowiązywała mnie klauzula poufności – mówił.

Radny Andrzej Łęcki podkreślił, że jest zdumiony, iż w trakcie trwania mistrzostw są takie problemy. Jego zdaniem, powinno to być rozwiązane dużo wcześniej. – Od tego jest BCK i  OSiR. To te jednostki powinny robić takie imprezy dla miasta. Nie widzę pomocy od nich – mówił. Radny Tomasz Grabias również stwierdził, że z taką inicjatywą powinien wyjść BCK lub OSiR. – Teraz prywatny przedsiębiorąca stawia nas pod ścianą, mówiąc, że nie wyliczył dobrze kosztów. Co byłoby, gdyby co chwilę ktoś zaczął organizować imprezy i przychodził mówić, że koszty go przerosły. Dziwię się, że jednostki takiego czegoś nie podjęły się – komentował. Janusz Rosłan stwierdził, że wniosek przedsiębiorcy przerodził się w atak na jednostki miejskie i burmistrza. – Wszyscy jesteście autorami budżetu i wielu jest kibicami i nie było żadnej interpelacji w zakresie strefy kibica – mówił. Podkreślił, że pomoc jednostek jest i to duża. Samo wynajęcie sceny na dwa dni kosztowałoby go 10 tys. zł. OSiR wypożyczył trybuny. – Atak na jednostki jest nieuprawniony – mówił. Dodał, że budżet nie jest z gumy i nie jest studnią bez dna. Apelował do radnych o nieuprawianie populizmu.Ostatecznie radni zgodzili się na przekazanie 10 tys. zł na ten cel. Mistrzostwa te nie są jednak dla nas szczęśliwe. We wtorek przegraliśmy mecz z Senegalem. Natomiast kompletną porażką okazało się niedzielne spotkanie z Kolumbią. Pokonali nas 3 do 0. Wiadomo już, że Polacy wracają z mistrzostw. Czeka ich jeszcze czwartkowy „mecz o honor” z Japonią.

 

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.