Jarosław Piskorski

Brak ogrodzenia stwarza zagrożenie

Spostrzeżenia i prośby mieszkańców przedstawił radny Zbigniew Kość. – Na zebraniu wiejskim była taka prośba od mieszkańców Albinowa Dużego, aby odremontować ogrodzenie do hydroforni. Drugi temat to ogrodzenie przy stawie w centrum wsi – mówił radny.

Radnego poparł sołtys sołectwa Średniówka, do którego należy też Albinów Duży. – To ogrodzenie to nie jest po to, żeby to ładnie wyglądało, tylko dla bezpieczeństwa mieszkańców. Ten staw jest w środku wioski, chodzą tamtędy małe dzieci, jeżdżą rowerzyści, nie daj Boże, żeby tam wpadło małe dziecko. Kto za to będzie odpowiadał? Mieszkańcy poruszają ten temat od samego początku, jak zostałem sołtysem – mówił Aleksander Małyszek. – Oni nie chcą nie wiadomo czego, tylko słupki, siatkę, mieszkańcy by pomogli – dodawał, podkreślając, że jak będzie materiał, to mieszkańcy są w stanie sami wykonać ogrodzenie. Zdaniem sołtysa ogrodzenie jest potrzebne, aby nie dopuścić do tragedii. – Jakby doszło do nieszczęścia, to przyjemnie by nie było ani wójtowi, ani radnemu, ani sołtysowi – mówił.

Jak zapewniał wójt Łukasik, sprawa ogrodzenia hydroforni może być rozwiązana w przyszłym roku. Niezbędne będzie zaczerpnięcie opinii konserwatora. – To jest do zrobienia i mogę powiedzieć, że obiecuję – mówił Antoni Łukasik. – Jeśli chodzi o ogrodzenie stawu, to jest to większy temat. Staw istnieje od iluś lat, ogrodzony nigdy nie był. Trzeba to przeliczyć, zastanowić się, skąd te pieniądze wziąć. To na pewno nie będzie takie tanie – informował. – W tej sprawie deklaruję, że pochylę się nad tym tematem, aczkolwiek nie obiecuję, że coś będzie zrobione. Jest to temat do przedyskutowania – dodał.

 

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.