- Reklama -

- Reklama -

Biłgorajanin dokona rzeczy niemożliwej?

Andrzej Maciejewski to rodowity biłgorajanin. To utytułowany karateka, a dziś prezes Polskiego Związku Karate Tradycyjnego. A teraz chce dokonać rzeczy od lat niemożliwej. Czyli zjednoczyć różne światowe federacje karate i przywrócić karate do grona dyscyplin olimpijskich. Pierwszy krok właśnie robi.

- Reklama -

W Lublinie do niedzieli trwają Mistrzostwa Świata w Karate Tradycyjnym. Z udziałem blisko 1500 zawodników z blisko 50 państw. I uwaga, są to pierwsze w historii mistrzostwa, podczas których udało się zjednoczyć 5 największych światowych federacji karate tradycyjnego.

– Po raz pierwszy zawody takiej rangi odbywają się z udziałem kilku federacji. Mają połączyć środowisko w skutecznym ubieganiu się o uzyskanie statusu dyscypliny olimpijskiej. Chcemy po raz pierwszy zjednoczyć światowe karate. Dotąd nie było między nimi porozumienia, ale teraz Polskę i Lublin czeka wielkie wyzwanie, które znacząco może zapisać się w historii – mówi Nowej Gazecie Biłgorajskiej, Andrzej Maciejewski, przewodniczący Komitetu Organizacyjnego.

W 2016 roku, Międzynarodowy Komitet Olimpijski zdecydował o przyjęciu do olimpijskiego grona 7 nowych dyscyplin. Wśród nich znalazło się karate. I tak było w 2020 na Igrzyskach w Tokio. Tuż po Olimpiadzie, ten sam MKOL podjął decyzję, że karate nie znajdzie się w programie igrzysk olimpijskich w Paryżu w 2024

- Reklama -

Czy ambitny biłgorajanin osiągnie cel i wprowadzi karate na Olimpiadę? Trzymamy kciuki za naszego człowieka.

 

 

 

fot: pzkt.pl

 

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.