Karczma na Woli

325 milionów dla miasta

O inwestycjach i planach dotyczących miasta Biłgoraj rozmawiamy z burmistrzem Januszem Rosłanem.

NOWa Gazeta Biłgorajska: – Piękne, funkcjonalne miasto. Milionowe inwestycje w ciągu ostatnich lat, pozyskane fundusze, drogi, obwodnice, chodniki. Co sprawia Panu największą satysfakcję?

Janusz Rosłan: – Miło usłyszeć takie opinie. Bardzo się cieszę, że aż tyle udało się zrobić. Trzeba powiedzieć, że bez środków unijnych wykonanie tylu inwestycji nie byłoby możliwe. Obwodnica północna (34,3 mln), obwodnica południowa (47,8 mln), ul. Kościuszki i Zamojska (24,5 mln) czy realizowana etapami ul. Poniatowskiego udrożniły miasto i wyeliminowały tiry z centrum. Budynek i otoczenie BCK (13,8 mln) są wizytówką miasta, a hala sportowa (21,4 mln) wraz ze stadionem (3,5 mln) i skateparkiem umożliwiają uprawianie niemal każdej dyscypliny sportu. Od 2005 r. udało się wykonać inwestycje o łącznej wartości 325 mln zł, z czego dofinansowanie zewnętrzne wyniosło 169 mln, w tym 144 mln z Unii Europejskiej. Średnio przeznaczaliśmy w tym okresie na inwestycje 20 mln rocznie, natomiast we wcześniejszych latach po 4-5 mln.

 

 – Wielu mieszkańców miasta pyta o zagospodarowanie Rynku. Na jakim etapie jest Rewitalizacja Placu Wolności i jakie inne inwestycje przygotowuje obecnie miasto?

– Po ocenie formalnej i w trakcie oceny merytorycznej jest nasz wniosek o dofinansowanie Rewitalizacji Placu Wolności. W ramach projektu, oprócz przebudowy tzw. „alejek”, placu przed Urzędem Miasta oraz bocznych ulic, wybudowany zostanie przy ul. Kościuszki 28 nowy budynek (Centrum Usług Społecznych), w którym siedzibę znajdą: Dom Pobytu Dziennego Seniora, Środowiskowy Dom Samopomocy oraz stowarzyszenia. Całość ma kosztować ok. 19-20 mln, a dofinansowanie wyniesie 11 mln zł. Przygotowane są dokumentacje dróg – ul. Sienkiewicza, Piaskowej, Skłodowskiej, Parkowej, Narutowicza, Partyzantów, a więc miasto jest przygotowane, aby ubiegać się o środki z budżetu państwa na budowę dróg. Złożony został wniosek o dofinansowanie budowy ulic Kolberga i 11 listopada.

– Miasto ma już plan zagospodarowania przestrzennego. Co z terenami inwestycyjnymi?

– Najważniejsze, że mamy wreszcie plan zagospodarowania przestrzennego, który określa przeznaczenie gruntów, w tym przewidzianych pod przemysł. Jest to ponad 60 hektarów. W latach 2004-2005 prowadziłem negocjacje z właścicielami w sprawie nabycia ich gruntów przez miasto, w celu poszerzenia naszej oferty inwestycyjnej. Proponowane ceny były zaporowe, a dodatkowo możliwość nabycia gruntów utrudniał ich nieuregulowany stan prawny. Nie było również możliwości ich nabycia, tak aby tworzyły one jeden większy, dający się zagospodarować obszar. Takie działania byłyby zatem nieracjonalne. Obecnie miasto jest pośrednikiem pomiędzy właścicielami, a potencjalnymi nabywcami. Stworzona została zakładka na stronie internetowej miasta, na której prezentujemy tereny inwestycyjne przeznaczone do sprzedaży i ułatwiamy kontakt pomiędzy właścicielami gruntów a inwestorami.

Trzeba też powiedzieć, że gdybyśmy nabywali za duże pieniądze grunty, których najprawdopodobniej nie moglibyśmy później sprzedać, to nie mielibyśmy wkładu własnego na inwestycje współfinansowane ze środków unijnych, czyli nie byłoby inwestycji, o których mówiliśmy na początku rozmowy.

 

– Część mieszkańców zarzuca Panu, że nie docenia Pan roli sportu, że środki na sport są zbyt małe, że z racji Pana zainteresowań widzi Pan tylko potrzeby w zakresie kultury.

– Wiem, że nie zmienię opinii części kibiców, sportowców czy stowarzyszeń sportowych, ale fakty mówią o tym, że jest wręcz odwrotnie. Od 2005 r. na rozwój infrastruktury sportowej, czyli boiska, „Orliki”, sale gimnastyczne, halę sportową, stadion, skatepark czy lodowisko wydaliśmy prawie 33 mln zł, natomiast na przebudowę BCK, kino 3D, scenę letnią i nagłośnienie ok. 14,2 mln zł. Również dotacje dla klubów sportowych oraz środki na nagrody dla wyróżniających się sportowców są trzykrotnie większe niż dla stowarzyszeń i działaczy kultury.

Na same dotacje wspierające kluby sportowe przeznaczamy rokrocznie ponad 420 000 zł, zaś na stowarzyszenia kulturalne około 120 000 zł. Niezależnie od tego udzielamy dotacji stowarzyszeniom zajmującym się osobami niepełnosprawnymi, rehabilitacją i opieką nad dziećmi z rodzin dotkniętych różnymi problemami.

Oczywiście trzeba zgodzić się z faktem, że potrzeby wszystkich organizacji pozarządowych są znacznie większe od środków, którymi możemy wesprzeć ich działalność z budżetu. Dlatego też w następnych latach, tak jak to robimy każdego roku, należy przewidzieć więcej pieniędzy na wspieranie organizacji pozarządowych.

 

– Dochodzą do nas również głosy, że najwyższy czas na zmiany w BCK i nową, szerszą ofertę kulturalną.

– Zgadzam się z tym, że oferta BCK musi być bardziej urozmaicona, będziemy się starali poszerzać tę ofertę i dostosowywać ją do różnych grup odbiorców.

Tegoroczne Dni Biłgoraja wyznaczyły chyba odpowiedni kierunek, gdyż nie usłyszałem żadnego głosu krytyki ani od młodzieży, ani osób starszych. Niestety, za dobrą ofertę trzeba zapłacić. Koszty organizacji tegorocznych Dni Biłgoraja były prawie dwukrotnie wyższe niż w latach poprzednich. Należy jednak dbać o to, co mamy, gdyż amatorski ruch artystyczny jest wartością bezcenną. Mało które miasto może się poszczycić tak dużą ilością amatorskich zespołów, prezentujących naprawdę wysoki poziom artystyczny. Nie znam też miasta wielkości Biłgoraja, które organizowałoby tak dużo imprez o zasięgu lokalnym, powiatowym czy ogólnopolskim. Jeżeli pozwolimy na to, aby BCK był jedynie organizatorem imprez o charakterze komercyjnym, to będzie to początkiem końca kultury.

 

– Część wyborców, oddając głos na burmistrza, uznała, że należy głosować na osobę wierzącą, a w jednym z kościołów apelowano o głosowanie na kandydata, który będzie współpracował z Kościołem. Jak Pan to skomentuje? 

– Ja również jestem osobą wierzącą i praktykującą – jeżeli ktoś miał do tej pory wątpliwości.

A jeśli chodzi o współpracę, to miasto od lat wspiera Kościół poprzez dotacje na remont obiektów zabytkowych, organizację festiwalu Soli Deo, Misterium Męki Pańskiej oraz inne mniejsze imprezy i konkursy. Miasto udzieliło też znaczącej pomocy przy nabyciu gruntów pod budowę kościoła św. Jana Pawła II. Ja cieszę się bardzo, że mam dobre relacje zarówno z Kościołem katolickim, do którego należę, wspólnotą prawosławną, jak i mieszkańcami deklarującymi się jako osoby niewierzące. Wszyscy są dla mnie tak samo ważni. 

– Mówi się również, że nie będąc członkiem PiS, nie zdobędzie Pan środków zewnętrznych.

– Podczas mojej pracy zmieniały się rządy, sejmiki, partie polityczne, a Biłgoraj zawsze potrafił pozyskać środki zewnętrzne. Podstawa to dobrze przygotowane wnioski, a o to jestem spokojny. Współpracowałem z posłami z różnych ugrupowań – SLD,  PSL, PO, a ostatnio z PiS. Efekty naszej współpracy są chyba dobrze znane, tak jak ostatnio ul. Motorowa, Różnówka Stawy, Batorego.

 

– Czy chciałby Pan jakoś podsumować naszą rozmowę?

Myślę, że czas, który mi mieszkańcy dali, wykorzystałem nieźle. Większość dostrzega zmiany, jakie nastąpiły w mieście w ostatnich latach. Praca mojego zastępcy, pracowników Urzędu, no i moja została wielokrotnie wysoko oceniona przez niezależnych ekspertów – ostatnio Biłgoraj zajął I miejsce w Polsce w zakresie pozyskanych środków unijnych. Mam wiele nowych planów i pomysłów, chciałbym móc dokończyć projekt, nad którym pracujemy już ponad 2 lata, tj. Rewitalizacja Placu Wolności.

Zdaję sobie sprawę, że decydujące znaczenie w II turze wyborów będzie miała frekwencja wyborcza, dlatego też proszę o udział w wyborach 4 listopada.

 

– Dziękuję za rozmowę!

 

- Reklama -

5 Komentarze
  1. marys125 mówi

    Czy tem mieszkaniec zna realia i politykę rządu? Czy tylko umie narzekać na burmistrza. Jak żyję tu od urodzenia, zawsze byli tacy co narzekali. Czy burmistrz płaci za pracę u „biznesmena??”pensję?? Dlatego miejcie pretensje do nich, niedouczonych inżynierów za pieniądze, studiujących 2 miesiące
    gdzieś NP.w Rykach czy Zamościu.Na temat IKEI to w Lublinie na otwarciu, Ci wykształceni ponadgryzali atrapy owoców. Zanim coś napiszesz pomyśl, PIS nie po to jest żeby dawać, jest tu gorszy sort.

  2. Mieszkaniec mówi

    A dlaczego nie ma mowy o zadluzeniu miasta? Mieszkancy miasta placa wysokie podatki, oczyszczalnia jest za duza na potrzeby miasta przez co My mieszkancy placimy za wode i odbior sciekow duzo wiecej niz mieszkancy wiekszych miast bo trzeba poniesc koszty utrzymania za duzej oczyszczalni sciekow, nie wspominam juz o odbiorze odpadow komunalnych w mies mcie za sortowanie smieci placimy 11 zl a mieszkancy wiosek oddalonych o 30km placa 7 zl gdzie koszty dojazdu odbiru tych samych smieci sa 300% wyzsze! Za wszystko placa mieszkancy! Dlaczego przez tyle lat rzadow burmistrza nic nie zmienilo sie dla przedsiebiorcow? Czy powstal nowy zaklad przez ostatnie 16 ktory zatrudnialby min 100 osob? Nie, ale poza terenami miasta widoczne sa nowe inwestycje przedsiebiorcow budujacy swoje zaklady. Dla mnie obecny burmistrz jest skreslony za brak inwestycji, przytoczyc mozna chociaz sprawe sprzed kilku lat dotyczacych fabryki IKEI, miasto mialo potencjal, mamy kolej i LHS inwestor chcial zainwestowac ale miasto nie mialo, nie ma i nie bedzie miec terenow inwestycyjnych, taka jest prawda, dopoki nie zmieni sie sposob myslenia obecnych wladz. Miasto to nie jest szkola, to jest przedsiebiorstwo ktore ktore ma pracowac dla mieszkancow a nie mieszkancy na miasto. Powyzsza fabryka powstala w ciagu kolejnego roku w Stalowej i odrazu zatrudnienie znalazlo 100 osob z opcja rozwoju i powiekszania sie a co za tym idzie wzrost zatrudnienia. Ciekawy jestem rowniez jak burmistrz odniesie sie do ewentualnej sprzedazy BRW i ewentualnego zamkniecia zakladow w Bilgoraju i przeniesienia ich do innych miast, bo o sprzedazy BRW mowia juz zagraniczni ludzie z branzy

    1. Oe mówi

      Dokładnie . Dodatkowo burmistrz wspomina o zakładce biznesowej na stronie UM – tylko Ze zakładka pojawiła sie jak Gleń Piskorski i Szeliga wspomnieli o biznesowych planach w swoich wypowiedziach przed wyborami . Tereny inwestycyjne tez pojawiły sie dopiero w trakcie wyborów.

      1. Nigel mówi

        do Oe. Dlaczego piszesz nieprawdę. Właściciele działek planowanych pod tereny inwestycyjne już w sierpniu dostali pisma o możliwości zgłaszania się bezpośrednio do UM lub droga elektroniczną.

    2. marys125 mówi

      O sprzedaż trzeba zapytać właściciela(Pana Chmiela) O zadłużeniu przeczytać, choćby te 325 milionów, a poniżej wszystko jest napisane. Trzeba tłumaczyć jeszcze???

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.