- Reklama -

Utrudnienia w kontaktach z przychodnią

Pacjenci przychodni zdrowia w Tarnogrodzie mają wiele uwag dotyczących jej funkcjonowania. Temat został poruszony podczas obrad Rady Miejskiej w Tarnogrodzie.

Podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej w Tarnogrodzie dyskusję wywołał temat funkcjonowania miejscowego ośrodka zdrowia. Pacjenci zarzucają właścicielom nieodbieranie telefonów oraz zamknięcie w czasie epidemii koronawirusa.

O sytuacji w przychodni mówił radny Ryszard Szponar, który przekazał uwagi mieszkańców. – Mieszkańcy skarżą się na działalność ośrodka zdrowia. Nie ma gdzie o tym mówić, a problem jest poważny. Telefony nie działają, domofon też nie. Nie wiem, co się dzieje. Ludzie, aby dostać się do lekarza, stukają po szybach i drzwiach. Nie jest to przyjemne, a wręcz uciążliwe dla mieszkańców – podkreślał.

Przychodnia zdrowia w Tarnogrodzie to prywatna placówka i na sposób jej funkcjonowania władze nie mają najmniejszego wpływu. Burmistrz Paweł Dec zaznaczył, że do niego również trafiają uwagi mieszkańców. – Nie znam ośrodka, który funkcjonowałby tak, aby zapewnić pacjentom pełną otwartość. Sytuacja związana z pandemią jest, jaka jest – mówił. Zaproponował, aby na obrady sesji zaprosić kierownika przychodni Romana Cichockiego, ponieważ to on powinien być adresatem uwag. – Ja nie odpowiadam za funkcjonowanie ośrodka. Zależy mi, aby było to na jak najwyższym poziomie. Jeśli ktoś ma skargi, może  zwrócić się do Narodowego Funduszu Zdrowia. Przychodnia zdrowia nie leży w kompetencjach żadnej osoby znajdującej się na tej sali – dodał.

- Reklama -

Głos zabrała również radna Elżbieta Zań, pracująca w tarnogrodzkiej przychodni zdrowia. – Wiem, że pacjenci narzekają. Jest nam wszystkim bardzo ciężko. Jeśli ktoś potrzebuje pomocy i nie może się dodzwonić, niech wsiada w samochód i przyjeżdża do nas, a my go przyjmiemy w przychodni – mówiła. Dodała, że rozumie rozgoryczenie osób, które mają problem z dodzwonieniem się do ośrodka. Wyjaśniła, że telefony, a są trzy, pracownicy odbierają na bieżąco. Domofon również działa.
red,

 

8 Komentarze
  1. capus mówi

    to jest najgorszy Osrodek Zdrowia w powiecie biłgorajskim personel lekcewazy pacjentów nie odbierają w ogóle telefonów a jesli sie juz ktos dodzwoni to cud…….. darze szacunkiem Pana Cichockiego ale ocene stawiam niedostateczną

  2. Pacjentka mówi

    Najlepszy ośrodek zdrowia- KSIĘŻPOL! Szkoda że nie można się już tam przepisać….

  3. Ola mówi

    Tylko czekać kiedy będzie o Łukowej! Nasze panie za zamkniętymi drzwiami, najlepiej żadnych kontaktów z pacjentami. Te same panie w sklepie już się nie boją i chodzą jak gdyby nigdy nic bez maseczki.

  4. pacjent mówi

    Kiedyś byłyśmy tam z dzieckiem zapisane, ale ktoś dobrze napisał. Przed pandemia dostać się było trudno. Jeśli chodziło o szczepienie to w miarę ok bo sami nas wzywali, ale jak dziecko zachorowało to tragedia. Kiedyś lekarz zapytał czego na SOR nie pojechałyśmy? Po co mam jechać na SOR do Biłgoraja skoro miałam tam lekarza rodzinnego, a nie było nagłej potrzeby. Było tak 2 razy jak nie więcej bo już kilka lat jak się przepisałyśmy. Przecież biorą za nas pieniądze więc o co chodzi? Jakby człowiek prywatnie poszedł mimo że jest tam zapisany i hajs ciągną z NFZ, to wtedy im by się oczy jak 5 zł świeciły. Zlikwidować tą przychodnie i tyle, albo konkurencja. Jak by pacjenci zaczęli stamtąd odchodzić to traktowaliby ludzi normalnie.

  5. Karen mówi

    Skoro jest to prywatna przychodnia, to może przydałaby się kolejna prywatna przychodnia- konkurencja w Tarnogrodzie. Rozumiem, iż natłok pacjentów nie pozwala wszystkim pomóc to oczywiście żart. Każdy z państwa pamiętam sytuację sprzed pandemii…już wtedy dostanie się na wizytę do lekarza graniczyło z cudem. Serdecznie zapraszam do mojego miasteczka inwestorów np. Luxmed itp. Drodzy Państwo, do póki nie będzie konkurencji , dyrektor przychodnia będzie robił co chce tym bardziej, iż władze gminy same przyznały, iż nic zrobić nie mogą…pora skończyć z tą samowolką i traktowanie ludzi jak śmieci…

  6. Paweł mówi

    W Biłgoraju to dopiero rozpierducha !!!!Kolega w nocy pojechał z żoną na pogotowie to lekarz darł jape i był mega chamem .Pielęgniarka odrazu w drzwiach zdiagnozowała nerwicę laserowymi oczami.Powinien od razu zadzwonić po policję żeby tego lekarza przebadali czy nie był pod wpływem

  7. Gael mówi

    Podobnie jest w Bilgoraju

    1. Wojciech mówi

      W Biłgoraju to dopiero rozpierdziel!!!!Kolega pojechał w nocy z żoną.W drzwiach odrazu pielęgniarka z ryjem że to nerwica , którą zdiagnozowała laserowymi oczami.Lekarz CHAM odrazu też z ryjem.Pozamykani na 20 zamków żeby covid im nie przeszkadzał spać na dyżurze .Trzeba było na psy zadzwonić żeby go przebadali czy nie pod wpływem był ten lekarz.Człowiek płaci ubezpieczenie i może się walić i iść prywatnie bo to to karygodne.W Janowie od razu zostali przyjęci profesjonalnie

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.