Jarosław Piskorski

Święto ułanów w Biszczy (zdjęcia, film)

Szwadron Kawalerii im. 3. Pułku Ułanów Śląskich z Biszczy 3 maja obchodził swoje święto. Podczas uroczystej Mszy św. modlono się o pomyślność Ojczyzny, której honor tak pięknie prezentują biszczańscy ułani.

W niedzielę Szwadron Kawalerii im. 3. Pułku Ułanów Śląskich odtworzony przez Antoniego Kurowskiego w Biszczy obchodził swoje uroczyste święto. Zostało ono zorganizowane już po raz trzeci.

Świętowanie rozpoczęto od uroczystego przemarszu z orkiestrą dętą na czele do kościoła pw. Najświętszego Serca Jezusa w Biszczy. Tam miejscowi duszpasterze sprawowali Mszę św. w intencji żyjących i zmarłych ułanów oraz modlili się o pomyślność. Po Eucharystii szwadron przemaszerował na cmentarz, gdzie ułani złożyli wieniec i zapalili znicze na grobie założyciela i pierwszego rotmistrza Antoniego Kurowskiego.

Ułanom w dniu ich święta towarzyszyli zaproszeni goście. Znaleźli się wśród nich m.in.: poseł Piotr Olszówka, członek zarządu powiatu biłgorajskiego Jarosław Lipiec, przewodnicząca Rady Gminy Biszcza Genowefa Górna.

Wszystkich zebranych witał dowódca Szwadronu Kawalerii im. 3. Pułku Ułanów Śląskich w Biszczy Krzysztof Łokaj oraz dowódca senior Mieczysław Grabek.

Powstanie szwadronu zawdzięczać należy rotmistrzowi Antoniemu Kurowskiemu i Józefowi Głąbowi. Antoni Kurowski w czasie II wojny walczył w oddziale „Groma” 9. pułku piechoty 3. Dywizji AK Inspektoratu Zamojskiego. Potem był też w Wojsku Ludowym. Tamte trudne czasy utrwaliły jego kawaleryjskie zamiłowania. Stąd ułani i Gminne Muzeum Militariów z okresu II wojny światowej w Biszczy.

– Był to 1972 rok, dokładnie 12 maja. W tamtych czasach było wielu chętnych. Kto był po wojsku lub przed wojskiem, zapisywał się do szwadronu. Rotmistrz Antoni Kurowski szkolił ochotników. W tamtym czasie szwadron składał się z 60 osób. Ułani odwiedzali wówczas miejsca bitew, przemierzali szlaki niegdyś przebyte przez 3. Pułk Ułanów Śląskich, zaczynające się na Ukrainie i biegnące przez Tarnobrzeg do Biszczy i Tarnogrodu, po Tomaszów Lubelski. To właśnie ku pamięci tych ułanów został odtworzony szwadron w Biszczy  wspominał Krzysztof Łokaj.

– Po zmianie władz udało się szwadron ułanów w Biszczy reaktywować. Dołączyła do nas „świeża krew”, czyli Krzysztof Łokaj, zawsze można było także liczyć na pomoc i wsparcie dowódcy seniora Mieczysława Grabka – przyznaje wójt gminy, sam także ułan, Zbigniew Pyczko. – Nie mamy co prawda koni, ale liczymy, że wszystko jeszcze przed nami – dodaje. Wójt nadmienia, że gmina wsparła zakup umundurowania, złożyła także wniosek na zakup kolejnych mundurów

Obecnie szwadron liczy ponad 20 ułanów. Po reaktywacji tradycji ułańskich w Biszczy dzięki pomocy wójta i środkom z funduszu sołeckiego udało się zakupić nowe mundury. Teraz ułani dumnie reprezentują swoją gminę i okoliczne miejscowości podczas uroczystości patriotyczno-religijnych.

W drugiej części świętowania ułani spotkali się nad zalewem Biszcza-Żary, aby w gronie przyjaciół powspominać dawne czasy i snuć plany na przyszłość.

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.