Zrębki

Rowerzysta po chodniku

Czy można jechać rowerem po chodniku? To pytanie często zadawane jest policjantom. Generalna zasada brzmi: rowerem po chodniku jeździć nie wolno! Istnieją jednak wyjątki od tej zasady.

23 maja w Biłgoraju doszło do wypadku drogowego z udziałem dwóch rowerzystek. Mieszkanki Biłgoraja w wieku 53 i 60 lat niezgodnie z przepisami jechały rowerami po chodniku. Starsza kobieta jechała ul. Sikorskiego a młodsza ul. Kościuszki. Na skrzyżowaniu ulic doszło do zderzenia rowerzystek. Obie kobiety przewróciły się, starsza z poważnymi obrażeniami została przewieziona do szpitala.
Po tym zdarzeniu wiele osób zastanawiało się, czy jazda rowerem po chodniku jest dozwolona. Na naszym forum internetowym trwała dyskusja na ten temat. „Nie odsyłajcie ich (rowerzystek – przy. red.) na drogę, bo później wleką się 10 km/h bez jakichkolwiek świateł odblaskowych czy ochraniaczy i są wielce zdziwione i oburzone, że miałeś czelność jechać i ją wyprzedzić autem. Następnie patrzy na ciebie jak na mordercę. Kto ich wpuszcza na ronda, przecież same pchają się pod koła, jadąc jak święte krowy, bo myśli, że jak machnie rączką to skręt jest już zasygnalizowany. Potem zmiana toru jazdy z prawej krawędzi pasa na lewy trwa co najmniej 2 min i jakieś 150 m. Strasznie mnie to irytuje. Jak już pchamy się na jezdnię, musimy zdawać sobie sprawę, że nawet przy najmniejszej prędkości, przy czystym przypadku i tak rower za każdym razem przegra z autem. Jak już chcecie jeździć po ulicach, to weźcie przykład z grupy rowerowej i jeździjcie sprawnie z ochraniaczami i niezbędnymi światłami. Nikomu nie ujmując, ale kobieta przy sześćdziesiątce, z koszykiem zapchanym zakupami, na jakiejś damce blokująca ruch, jadąc 10 km/h główną drogą, gdzie tuż obok na chodniku jest wyznaczony pas dla rowerów, nie powinna jeździć po ulicach” – pisał jeden z internautów.
Inna osoba pisała, że droga jest publiczna i każdy może z niej korzystać, a poruszanie się rowerzystów z prędkością 10 km/h jest dozwolone. – Jeśli zachowasz ostrożność, to nikt nie będzie ci się pchał pod koła. Mnie się jakoś nikt pod koła nie pcha. Kiedy prowadzę samochód, to używam głowy, wyobraźni. Wiem, że miasto to żywy organizm i kiedy jest pełno ludzi na chodnikach, to jadę powoli, aby dać sobie szansę na reakcję. Po prostu myślę. W odróżnieniu od niektórych „kierofcuf” wiem, że ciśnięcie w pedał gazu, kiedy na drodze jest pełno ludzi, jest bez sensu i jest głupotą, bo narażasz siebie i innych na kłopoty – pisze. Podkreśla, że wyprzedzanie rowerzysty z należytym odstępem jest obowiązkiem kierowców. Zachęca do jazdy rowerem i poczucia się przez chwilę babcią. – Święte krowy? Póki co to określenie to traktuje o kierowcach samochodów osobowych – parkowanie na chodniku, w zatoce autobusowej, na drodze rowerowej, przed i za przejściem dla pieszych a nawet na samym przejściu, parkowanie na trawnikach, przy podwójnej linii ciągłej, na zakazie zatrzymywania, a nawet na skrzyżowaniu ulic. Więc kogo ta „święta krowa” określa, chyba bardziej kierowców – pisze.

Postanowiliśmy zapytać u źródła, czy po chodniku można jeździć rowerem, czy też nie. Okazuje się, że nie, chociaż są pewne wyjątki. – Chodnik, jak sama nazwa wskazuje, służy do chodzenia. Pieszy, idący chodnikiem, ma prawo czuć się na nim bezpiecznie. Niestety, dochodzi czasem do sytuacji, w których osoby szarżują rowerem na chodniku. Jadąc slalomem, rowerzyści omijają pieszych, stwarzając dla siebie i innych użytkowników chodnika realne zagrożenie. Zdarzają się nawet kolizje, w których najczęściej pieszy odnosi obrażenia – mówi sierż. szt. Joanna Klimek, rzecznik prasowy w biłgorajskiej komendzie policji. Jednoznacznie podkreśla, że absolutnie zabronione jest przejeżdżanie rowerem przez przejście dla pieszych.

Pamiętajmy, że generalna zasada mówi o tym, że po chodniku jeździć nie wolno. Policjanci ruchu drogowego przypominają, że korzystanie z chodnika przez rowerzystę dozwolone jest wyjątkowo, gdy jedzie z dzieckiem do lat dziesięciu, podczas złej pogody (śnieg, silny wiatr, ulewa, gołoledź, gęsta mgła) lub gdy są spełnione jednocześnie trzy warunki: chodnik ma co najmniej dwa metry szerokości, ruch na jezdni jest dozwolony z prędkością ponad 50 km/h (w terenie zabudowanym), brakuje oddzielonej drogi dla rowerów oraz pasa ruchu dla nich przeznaczonego. – We wszystkich pozostałych przypadkach jazda rowerem po chodniku jest zakazana i grozi za nią mandat karny w zależności od popełnionego wykroczenia w wysokości od 50 zł do 200 zł lub w przypadku odmowy przyjęcia mandatu wniosek o ukaranie do sądu – informuje sierż. szt. Joanna Klimek.

Rzecznik policji apeluje do rowerzystów o korzystanie z pasów jezdni wydzielonych do jazdy jednośladem. – Pamiętajmy, że chodnikiem mogą jechać tylko w wyjątkowych sytuacjach. Przypominamy, że kierujący rowerem, korzystając z chodnika lub drogi dla pieszych, jest obowiązany jechać powoli, zachować szczególną ostrożność i ustępować miejsca pieszym – podkreśla.

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.