- Reklama -

Politycznie o niepełnosprawnych (nagranie)

Niestety, nawet wprawnym mówcom z wieloletnim stażem może zdarzyć się wpadka. Gafę zaliczyła posłanka Genowefa Tokarska, która publicznie stwierdziła, że "wśród ludzi normalnych są osoby z niepełnosprawnością".

23 maja w Biłgoraju odbył się Powiatowy Dzień Godności Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną. Ulicami miasta przeszedł kolorowy, kilkusetosobowy pochód, którego uczestnikami byli uczniowie szkół specjalnych, warsztatów terapii zajęciowej, podopieczni Domów Pomocy Społecznej. Osoby niepełnosprawne i ich opiekunowie zmagają się z wieloma problemami, apelowali oni o godne warunki życia, o równe traktowanie i akceptację społeczną.

Obchody Dnia Godności stały się tłem do wystąpienia lokalnych polityków. Nie zabrakło także odniesienia do protestujących w Sejmie opiekunów dorosłych osób niepełnosprawnych. Głos zabrała posłanka Genowefa Tokarska (PSL), która jest rodzicem dorosłej córki z niepełnosprawnością intelektualną.
– Moi drodzy, dziękuję wam, bo to już dwunasty raz maszerowaliśmy i spotykamy się tutaj, aby prezentować pewne osiągnięcia. Daleka jestem dzisiaj od polityki, jestem tu głównie jako mama dziecka niepełnosprawnego, a więc osoby, która zna to środowisko, wie, jakie są jego potrzeby – mówiła posłanka Genowefa Tokarska.
Pani poseł w swoim przemówieniu popełniła jednak nietakt. Sugerowała, że osoby niepełnosprawne nie są „normalnymi” ludźmi. – Chcę powiedzieć, że ten marsz godności mówi sam za siebie. Po pierwsze, żeby pokazać, ile nas jest, jak nas jest dużo. Że są wśród nas, normalnych ludzi, też osoby z niepełnosprawnością. Niejednokrotnie w tych rodzinach, niedotkniętych tego typu zjawiskiem, ludzie nie zawsze zdają sobie sprawę, że coś takiego jest, ile to wymaga wysiłku – mówiła do zebranych na placu przed BCK w Biłgoraju.
Posłuchaj nagrania:
Na tym nie skończyło się polityczne odniesienie do sytuacji. Posłanka Tokarska kontynuowała: – To droczenie dziś w sejmie, protest trwa już ponad trzydzieści dni, jest dla mnie niezrozumiałe. Ja zabierałam głos w sejmie, kiedy była debata nad kolejnymi ustawami. Nie był to głos krytyczny, ale proszę mi wierzyć, prędzej proszący. Jeśli mówimy o programie 500+ w gotówce, jeśli mówimy o przyszłym programie 300+ w gotówce, nie bacząc, czy on trafia do rodzin dobrze usytuowanych, czy źle sytuowanych, to oczekiwania są ze strony niepełnosprawnych, że również otrzymają ten zasiłek w gotówce. Tym bardziej, że ta niepełnosprawność jest bardzo szeroka. Jeden będzie potrzebował rehabilitacji, drugi będzie potrzebował logopedy czy psychologa, ktoś inny programu komputerowego, żeby w miarę godnie żyć. Ale są i tacy, którzy będą potrzebować pampersów czy nowego łóżka. Więc ja nie rozumiem, dlaczego rząd się upiera i nie chce tej samej maksymy, że rodzice wiedzą najlepiej, zastosować względem niepełnosprawnych. Powtarzam jeszcze raz: nie rozumiem rządzących.
Posłanka Tokarska zaznaczyła, że sama jest matką 40-letniej córki z niepełnosprawnością. Rzeczywistość kilka dekad wstecz była jeszcze trudniejsza dla osób niepełnosprawnych. Trudno było o przedszkole, o miejsce w szkole, o indywidualne nauczanie. Dziś ta sytuacja się zmieniła, a pomoc instytucji jest duża. – Utożsamiam się z tymi ludźmi. W moim przypadku jesteśmy rodziną dobrze sytuowaną i ja nie dołączę do nich, żeby domagać się środków finansowych, ale ja rozumiem te rodziny, które niekoniecznie sobie radzą. Ja rozumiem tych protestujących. I cieszę się, że tutaj, w naszym środowisku lokalnym pokazujemy niepełnosprawnych, jak oni są prowadzeni w naszych szkołach, w naszych ośrodkach. Ja kłaniam się nisko wszystkim opiekunom – dodała posłanka.

Jak widać, politycy zawsze mogą służyć dobrą radą. Niektórzy w rękawie mają panaceum na wszystkie bolączki społeczeństwa. Szczególnie ci z opozycji.

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.