Noclegi – Bździuch

Będą bronić plantatorów tytoniu

Ostatnie lata dla branży tytoniowej nie należą do udanych. Od kilku lat ciągną się problemy ze ściągalnością należności za surowiec i opłacalnością upraw. Dodatkowo zmieniające się przepisy i regulacje prawne nie sprzyjają plantatorom. Poszkodowanych rolników broniła grupa producencka Zrzeszenie Producentów Tytoniu "POL-TABAC" w Biłgoraju. Jednak jeszcze w ubiegłym roku biłgorajska grupa ogłosiła upadłość. Doszło do sytuacji, że nie było organu, który mógłby walczyć o interesy rolników. 

Nowo powstałe zrzeszenie jest niejako odpowiedzią na obecna sytuację plantatorów tytoniu. Zostało ono zarejestrowane jeszcze w styczniu. Prezesem Zarządu Łukowsko-Obszańskiego Okręgowego Związku Plantatorów Tytoniu jest Józef Pluskwa. Zastępcami prezesa są Józef Gutyj i Adam Smolak. Sekretarzem jest Maciej Kurowski. Członkami zarządu są: Dariusz Bielak, Bartłomiej Larwa, Piotr Adrian, Robert Koszel, Artur Bil, Aleksander Słoma, Grzegorz Kraczek. Zastępcami członków zarządu są: Michał Jeleń, Jan Śmieciuch i Artur Dobosz. Komisję rewizyjną stanowią: Mirosław Puchacz, Adam Pelc, Jerzy Wójcik i Sławomir Mach. Pomysłodawcy utworzenia nowej organizacji pochodzą przede wszystkim z gmin Łukowa i Obsza, stąd jej nazwa, a także z innych gmin powiatu biłgorajskiego – Aleksandrowa, Biszczy, Józefowa czy Tarnogrodu.

Problemów, trapiących plantatorów tytoniu od kilku lat nie ubywa. – Część rolników nie może wyegzekwować zapłaty za surowiec, dostarczony jeszcze w 2014 roku, skupujący tytoń zaniżają jego jakość i cenę, co oznacza, że surowiec jest sprzedawany z minimalnym zyskiem lub nawet poniżej kosztów produkcji, a w konsekwencji prowadzi to do zahamowania rozwoju tego sektora rolnictwa – mówi sekretarz gminy Obsza Grzegorz Wróbel, który pomagał w rejestracji nowej organizacji. Jej utworzenie wspiera także wójt Andrzej Placek, który przypomina, że rada gminy we wrześniu wystosowała apel o podjęcie działań przez rząd i parlamentarzystów. – Od tamtej pory było kilka rozmów w Warszawie, ale nie przyniosły one specjalnych efektów – zaznacza wójt gminy Obsza. Drugi zastępca prezesa nowego zrzeszenia Józef Gutyj dodaje, że przed rozpoczęciem nowego sezonu sytuacja staje się coraz trudniejsza w związku z nowymi przepisami ustawowymi, które są niekorzystne dla plantatorów. – Autorzy tych zmian przekonywali, że wprowadzają je po to, by likwidować szarą strefę, ale efekt jest taki, że ogranicza się konkurencję, a także wprowadza biurokratyczne procedury i limity dla plantatorów, których niedotrzymanie naraża nas na kary. Nie jesteśmy przeciwko nowym regulacjom, ale chcemy żeby przy podejmowaniu decyzji ważnych dla tego środowiska nasz głos był brany pod uwagę – podkreśla Józef Gutyj.

Zdaniem Adama Smolaka czasu na dyskusje jest bardzo mało, ponieważ do połowy marca plantatorzy muszą podpisać umowy kontraktacyjne, dostosowane już do nowych przepisów. – Problem w tym, że nawet w Krajowym Ośrodku Wsparcia Rolnictwa, który ma nadzorować egzekucję tych przepisów, nie możemy się dowiedzieć jak należy je stosować. Poza tym z rozmów z rolnikami można wywnioskować, że ponad 90 procent z nich nie zna nowych ustaw, a niektórzy nawet nie wiedzą co to jest KOWR – uważa Adam Smolak

Od 15 lutego zrzeszenie rozpoczęło cykl spotkań z rolnikami poświęconych odzyskiwaniu należności i nowym przepisom. Taki edukacyjny charakter działalności i obrona interesów tej grupy rolników są wpisane w statut Łukowsko-Obszańskiego Okręgowego Związku Plantatorów Tytoniu. Jego głównym celem jest bowiem reprezentowanie ich wobec władz państwowych, administracji samorządowej, firm kontraktujących, skupujących i przetwarzających tytoń, a także rozwijanie uprawy tytoniu, zapewnienie jej opłacalności oraz upowszechnianie nowoczesnych metod produkcji.

- Reklama -

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Nowa Gazeta Biłgorajska nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy.