Bocian zamieszkał ... pod gabinetem dentystycznym. Kto w końcu pomoże ?! - pytają mieszkańcy

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Bocian zamieszkał ... pod gabinetem dentystycznym.  Kto w końcu pomoże ?! - pytają mieszkańcy - Zdjęcie główne

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Informacje biłgorajskieNiecodzienna sytuacja wydarzyła się przed gabinetem dentystycznym w Tarnogrodzie. Tuż pod przychodnią zamieszkał... bocian i ani myślał odlatywać do ciepłych krajów. Mieszkańcy nie wiedzieli, co zrobić z ptakiem, bo podczas prób zawiadamiania różnych instytucji, odbijali się od ścian. Powiadomili więc "Nową Gazetę Biłgorajską" i prosili o interwencję.
reklama

W poniedziałek, 18 września, zaczęły napływać do nas z pozoru ciekawe, ale w rzeczywistości smutne wiadomości z Tarnogrodu. Mieszkańcy poinformowali nas, że pod przychodnią dentystyczną, przy głównej ulicy 3 Maja w Tarnogrodzie, od kilku dni mieszka... bocian.

Bocian zamieszkał... na parkingu


 Mieszkańcy Tarnogrodu już nawet zaczęli dokarmiać ptaka, a w międzyczasie próbowali  znaleźć odpowiednią instytucję, która zapewni mu opiekę.

Po wielu nieudanych próbach, postanowili skontaktować się z nami:

- Dzwoniliśmy już do kilku stowarzyszeń zajmujących się bocianami, do Parku Narodowego, do ZOO, do Gminy i nic. Problem podobno jest z transportem i z tym, kto zapłaci za opiekę nad boćkiem. Ale najpierw trzeba go jeszcze złapać. Może Wam uda się znaleźć odpowiednią instytucję, która zajmie naszym bocianem? – pytała mieszkanka Tarnogrodu. 

reklama

Wśród ludzi zginie
 

Zadzwoniliśmy do Stowarzyszenia Szansa dla Bociana w Kozubszczyźnie koło Lublina.  Okazało się, że wiedzieli już o sytuacji boćka z Tarnogrodu... i czekali na niego.

– Już od soboty ludzie się z nami kontaktują i informują, że ten bocian tam chodzi – mówił nam w poniedziałek, 18 września, Kamil Piwowarczyk ze Stowarzyszenia Szansa dla Bociana.

Piwowarczyk zauważył, że sytuacja jest dziwna, bo z natury bociany stronią od ludzi:

- Z mojego doświadczenia wynika, że to bocian, który najprawdopodobniej został przez ludzi wychowany i on pomylił nieco instynkty, dlatego garnie się do ludzi. Typowy, dziki bocian nigdy nie przyleciałby pod budynek i nie przebywałby w takim miejscu – wyjaśnia.

Co więc powinni zrobić mieszkańcy Tarnogrodu, którym los bociana nie jest obcy?

reklama

- Trzeba go odłowić, żeby on trafił do nas do Ośrodka Rehabilitacji i aby zdziczał, bo taki oswojony bocian w grupie innych bocianów zdziczeje – wyjaśnia Piwowarczyk i dodaje, że oswojone bociany giną.

Problem stanowił jednak transport. Kto ma zawieźć bociana do oddalonego około 140 km ośrodka?

- Obowiązkiem gminy jest odłowienie takiego ptaka i przetransportowanie go do ośrodka. Do ośrodka trafiają bociany z odległych zakątków gmin województwa lubelskiego – wyjaśniał  Piwowarczyk.

Rzeczywiście, ustawa o samorządzie gminnym mówi wyraźnie, że zaspokajanie zbiorowych potrzeb wspólnoty, należy do zadań własnych gminy: "W szczególności zadania własne obejmują sprawy: ładu przestrzennego, gospodarki nieruchomościami, ochrony środowiska i przyrody oraz gospodarki wodnej".

reklama

Niech ktoś się nad nim zlituje i przywiezie go do nas
 

Od razu zadzwoniliśmy do Urzędu Miasta Tarnogrodu, by zapytać, czy wiedzą o nowym "mieszkańcu" miasta.

 Tomasz Legieć, zastępca burmistrza Tarnogrodu potwierdził, że gmina o boćku na ul. 3 Maja wie i podjęte zostały już czynności w celu zabezpieczenia i dowiezienie ptaka do ośrodka.  Zastępca burmistrza zauważa, że procedury związane z dzikimi zwierzętami, są zupełnie inne niż w przypadków psów czy kotów. Potwierdza też, że ewentualny transport leży po stronie gminy, ale problematyczne są kwestie związane z finansowaniem leczenia i pobytu dzikich zwierząt w Ośrodkach Rehabilitacyjnych.

 Kamil Piwowarczyk z Ośrodka Szansa dla Bociana zapewniał jednak, że pobyt bociana w Ośrodku Rehabilitacyjnym nie będzie się wiązał dla gminy z żadnymi kosztami, oprócz transportu.

reklama

- Nikt nie będzie tutaj wystawiał nikomu faktury. Po prostu niech ktoś się nad nim zlituje i przywiezie go do nas. To wszystko. Ten bocian musi jak najszybciej znaleźć się wśród innych dzikich bocianów, bo inaczej zginie – mówił nam przedstawiciel Szansy dla Bociana.

Bocian jest już bezpieczny. Niedługo zdziczeje


Pracownik gminy jeszcze tego samego dnia zjawił się pod gabinetem dentystycznym.  Następnego dnia Kamil Piwowarczyk, ze Stowarzyszenia Szansa dla Bociana w Kozubszczyźnie podzielił się dobrą wiadomością:

– Dziś trafił do nas oswojony bocian, który błąkał się po terenie gminy Tarnogród. Został zaobrączkowany i za jakiś czas zostanie wypuszczony na wybieg do innych bocianów celem zdziczenia – mówi Kamil Piwowarczyk ze Stowarzyszenia Szansa dla Bociana.

Ponadto dowiedzieliśmy, że nasz bociek od razu po tym jak trafił do stowarzyszenia, stał się telewizyjną gwiazdą, bo ogólnopolska telewizja nakręciła o nim materiał. Miał się pojawić w Polsacie.  

.

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo