- Jestem tutaj dzisiaj, ponieważ nie zgadzam się z decyzją trybunału, uważam, że każdy z nas ma wolną wolę. Nawet Bóg nam dał wolną wolę, więc nie możemy zmuszać kobiet do takiego heroizmu. Nikt z nas nie jest w stanie poczuć tych emocji, które kobieta czuje w sytuacji, gdy jej ciąża jest zagrożona, kiedy dziecko może się urodzić chore. Dlatego uważam, że to każda z nas powinna o tym w swoim sumieniu decydować, z tego powodu tutaj przyszłam - informuje jedna z uczestniczek marszu.
- Znajdujemy się przy pomniku Armii Krajowej w Biłgoraju. W miejscu, gdzie kiedyś tworzyła się Solidarność i my rozpoczynamy modlitwę Koronką do Bożego Miłosierdzia, następnie odmówimy różaniec, modląc się w intencji wszystkich grzechów profanacji oraz dyskredytowania naszej wiary, oraz kościoła katolickiego w Polsce - mówi jedna z osób modlących się przy pomniku AK w parku Solidarności w Biłgoraju.
– Pomimo tego, że dziś pojawiły się w sieci szkalujące informacje na temat marszu, z naszej strony nie doszło do żadnych aktów wulgaryzmu. Wręcz przeciwnie, w naszą stronę za to usłyszeliśmy pogróżki od osób pilnujących biłgorajskich kościołów. Nie zabrakło również wymownych gestów z ich strony – przyznaje Beata, jedna z uczestniczek marszu.
- Podczas sobotniego protestu nie doszło do żadnych incydentów, na przykład takich związanych z niszczeniem miejsc kultu - informuje mł. asp. Joanna Klimek z biłgorajskiej policji.

Red.

Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.