To miał być hit tej kolejki w IV lidze i spotkanie, które elektryzowało nie tylko Lewart i Ładę. Z wielką uwagą na wydarzenia w Lubartowie patrzyli przede wszystkim w Zamościu, bo Lewart podąża jak cień za Hetmanem w walce o III ligę i do lidera tracił tylko dwa punkty. Do tego Łada, która wiosną wygrywa wszystko i z każdym, kto się nawinie.
Biłgorajanie wyszli na boisko w Lubartowie bez respektu, mieli więcej sytuacji i jeszcze przed przerwą mogli objąć prowadzenie po strzale Damiana Chmury po rzucie rożnym. Idealną okazję miał też Dmytro Polishchuk.
Jedyny gol padł w 63 minucie spotkania. Po dwóch zablokowanych strzałach do piłki dopadł niezawodny w tym sezonie Patryk Czułowski, który precyzyjnym strzałem trafił w długi róg bramki.
- Wielkie słowa uznania dla całej drużyny. Wygrać 11 razy z rzędu, to jest naprawdę duża rzecz. Zwłaszcza że odnieśliśmy zwycięstwa i w Zamościu i w Lubartowie. Teoretycznie można powiedzieć, że skoro wygraliśmy z najmocniejszymi zespołami w lidze, to możemy wygrać jeszcze więcej i jeszcze poprawić ten bilans. Patryk Czułowski ma na koncie 14 goli i 13 asyst i te liczby naprawdę robią wrażenie - komentuje trener Łady, Marcin Zając.
Bilans Łady jest imponujący. Jedenasty mecz rundy wiosennej, jedenaste zwycięstwo, do tego biało-niebiescy to jedyny zespół w całej IV lidze, który po 26 meczach nie ma na koncie ani jednego remisu. Głównie biorą wszystko (21 zwycięstw), sporadycznie kończą bez punktów (5 porażek). Całkiem możliwe, że w najbliższą sobotę Łada dopisze dwunaste zwycięstwo z rzędu, choć czeka nas mecz derbowy, które często przynoszą zaskakujące wyniki. Faworytem starcia z Tanwią Majdan Stary z pewnością jest jednak rozpędzona Łada, która traci już tylko 2 oczka do drugiego w tabeli Lewartu Lubartów, a to miejsce daje grę w barażach o awans do III ligi. Sobotni mecz w Biłgoraju rozpoczyna się o godz. 16.30.
- Nie będzie Aleksa Goncharevicha, który pauzuje za kartki. Pod znakiem zapytania stoi występ kontuzjowanego Krywołapowa, plus do tego Filip Kaczor i Maciej Małek nabawili się urazów w meczu drugiej drużyny. Kontuzjowany jest także Kamil Bis. Jeśli chodzi o zmiany, to będziemy mieli dość ograniczone pole manewru - zapowiada szkoleniowiec Łady.
Kibiców klubu z Biłgoraja może cieszyć nie tylko świetna postawa zespołu, bo wszystko wskazuje na to, że Marcin Zając pozostanie w klubie i będzie prowadził drużynę w kolejnym sezonie:
- Jestem po spotkaniu z działaczami i zarządem Łady. Rozmawialiśmy o planach na przyszłość. Wstępnie mogę powiedzieć, że porozumieliśmy się i jeśli nie wydarzy się nic nieprzewidzianego, to będę dalej pracował w Ładzie Biłgoraj - mówi nam Marcin Zając.
Walka o fotel wicelidera
To, co jeszcze kilka tygodni wydawało się niemożliwe, powoli staje się absolutnie realne. Łada 1945 Biłgoraj ma na wyciągnięcie ręki drugie miejsce w tabeli IV ligi piłkarskiej. Do Lewartu traci tylko 2 punkty, a do zakończenia sezonu zostały 4 mecze. Oto z kim zagrają Lewart i Łada.
27. kolejka (23-24.05): Łada - Tanew, Lewart - Granit
28 kolejka (30-31.05): Tur-Łada, Tanew-Lewart
29. kolejka: (6-7.06): Łada-Start, Lewart-Tur
30. kolejka (13-14.06): Motor II - Łada, Start-Lewart
Lewart Lubartów - Łada Biłgoraj 0:1 (0:0)
Bramka: Czułowski 63`.
Lewart: D. Podleśny - Kompanicki, Duda, Niewęgłowski, Jabłoński (56` Plesz), Marciniak (65` Najda), Skoczylas (78` Brzyski), Bednarczyk, Skrzyński (87` Gede), Paluch, Kalita (60` Żelisko).
Łada: Alfimov, Pytka, Chmura, Czułowski, Yanchuk, Polishchuk (Nowak 78`), Dorosz, Pęcak, Wachowicz (Proć 87`), Woźniak, Goncharevich.
Żółte kartki: Skoczylas, Duda, Jabłoński, Plesz - Goncharevich, Nowak, Pęcak.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.