Nie ma mocnych na Ładę. Ósmy mecz, ósme zwycięstwo!

Opublikowano:
Autor: red

Nie ma mocnych na Ładę. Ósmy mecz, ósme zwycięstwo! - Zdjęcie główne
Autor: Łada/zdjęcie ilustracyjne

reklama
Udostępnij na:
Facebook
SportTego nie spodziewali się chyba najwięksi optymiści wśród kibiców Łady 1945 Biłgoraj. W ósmym meczu rundy wiosennej w IV lidze piłkarskiej, podopieczni Marcina Zająca odnieśli ósme zwycięstwo. I to jakie!
reklama


Łada rozgromiła na wyjeździe Bug Hanna 5:0 (1:0) i na siedem kolejek przed końcem sezonu, w zasadzie może być pewna, że zakończy rywalizację na podium. Ale na którym miejscu?
 Wiosna w kalendarzu i to niezwykle udana dla Łady, ale na boisku w odległej Hannie, piłkarzy przywitała zimowa i wietrzna aura. Momentami widoczność na płycie boiska była bardzo ograniczona. Mimo trudnych warunków Łada pokazała swoją klasę i siłę.
Goście dominowali od pierwszego gwizdka sędziego, choć do szatni schodzili z jednobramkowym prowadzeniem, po silnym uderzeniu z obrotu Cezarego Pęcaka w 29 minucie spotkania:


- Właściwie to 1:0, to był najmniejszy wymiar kary po 45 minutach. Nie trzeba było w przerwie żadnych męskich słów, bo graliśmy swoje i już w pierwszych minutach mieliśmy znakomite sytuacje. Tych bramek mogło być znacznie więcej. Cel był taki, żeby w drugiej połowie jak najszybciej zamknąć ten mecz i zdobyć kolejne bramki. Tym bardziej że Bug w drugiej odsłonie mocno przycisnął i też mieli swoje sytuacje. Przetrwaliśmy trudny moment i strzelaliśmy kolejne bramki - mówi nam trener Marcin Zając. 

reklama


W 61 minucie na boisku pojawił się Dmytro Polishchuk i już po 5 minutach zdobył pierwszego gola, a przed końcem spotkania pokonał bramkarza gospodarzy po raz drugi. Skończyło się pewnym i zasłużonym zwycięstwem Łady, która znów zagrała na zero z tyłu. W Hannie ponownie bramkę zdobył niezwykle skuteczny wiosną Patryk Czułowski. Jednocześnie grający asystent pierwszego trenera:


- Patryk ma już 11 bramek, do tego sporo asyst. Te liczby pokazują, jak ważnym jest zawodnikiem dla zespołu. Bardzo skutecznie łączy pracę asystenta z działaniami boiskowymi. Chcę podkreślić, że pracę trenera też wykonuje bardzo dobrze. Przygotowuje sporo ważnych materiałów, jeśli chodzi o grę przeciwników. Na duży plus to, co robi Patryk - komentuje trener Łady. 


Postawa drużyny z Biłgoraja robi wrażenie. Zespół w przerwie zimowej opuściło aż sześciu piłkarzy, w tym najskuteczniejszy snajper Wojciech Białek. Na przekór wszystkiemu, Łada spisuje się jeszcze lepiej:

reklama

- Przed rozpoczęciem rundy mówiłem, że jesteśmy w stanie wygrać z każdym w tej lidze i to się potwierdza. Skupiamy się na każdym kolejnym meczu. Mamy wszystkich zdrowych zawodników i to sprzyja zwycięstwom. Tylko w spotkaniu z Orlętami Łuków mieliśmy pauzy za kartki. Co dalej? Na pewno siła zespołu. Wygrać z Hetmanem na wyjeździe i za chwilę mecz z ostatnim zespołem w tabeli. To nie była łatwa rzecz, żeby przestawić się mentalnie i odpowiednio zmotywować. Uważam, że to nastawienie, taka nieustępliwość i odpowiedni poziom agresji i zaangażowania w to, co się dzieje na boisku, to jest recepta naszych wyników. To, że mam zawodników, którzy pracują już ze mną 1,5 roku, na pewno pomaga w rozwijaniu zespołu - tłumaczy szkoleniowiec biało-niebieskich. 

Przed nami długi majowy weekend i już w piątek (1 maja) bardzo udanie może zacząć się w Biłgoraju. Łada zagra o dziewiąte zwycięstwo wiosną, a rywalem będzie Lublinianka Lublin. Podopieczni Daniela Koczona całkiem przyzwoicie spisują się w rundzie rewanżowej i wdrapali się już na czwarte miejsce w tabeli. Czyli starcie dwóch sąsiadów z czwartoligowej tabeli. Początek piątkowego meczu o godzinie 15:

reklama

- Czy mecz z Lublinianką to dla mnie jakieś wyjątkowe spotkanie? Nie. Tych meczów z Lublinianką już troszeczkę było, po tym, jak rozstałem się z klubem z Wieniawy. Skupiamy się na naszej pracy i jak najlepszych rozpracowaniu rywala. Jakieś pozaboiskowe sprawy, już mnie nie interesują - mówi Marcin Zając.


W piątkowym meczu z Lublinianką nikt z piłkarzy Łady nie pauzuje za kartki. To ważne, bo w starciu z Bugiem, pauzą w kolejnym spotkaniu, zagrożonych było czterech zawodników. Problem mięśniowy ma jedynie Miłosz Proć i ewentualnie jego występ stoi pod znakiem zapytania.


Co ciekawe Łada to jedyny zespół w IV lidze piłkarskiej, który w 23 meczach, nie ma na koncie ani jednego remisu. Póki co bilans to osiemnaście zwycięstw i pięć porażek.
Bug Hanna - Łada 1945 Biłgoraj 0:5 (0:1). Bramki: Polishchuk (66`, 82`), Pęcak (29`), Dorosz (70`), Czułowski (84`). Łada: Alfimov, Pytka (Kościelski 76`), Chmura, Czułowski, Dorosz (Blicharz 82`), Pęcak (Paluch 82`), Wachowicz, Nowak (Polishchuk 61`), Krywołapow (Yanchuk 61`), Woźniak (Szmit 85`), Goncharevich. 

reklama
reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo