Wystarczyło jedynie 5 minut, by stadion w Biłgoraju po raz pierwszy eksplodował z radości. Dmytro Yanchuk otworzył wynik spotkania, a w 18 minucie na 2:0, podwyższył Aleksei Gocharevich. W drugiej połowie Łada dalej atakowała i po bramkach Kutyły (69`) i Dorosza (79`) oraz honorowym trafieniu Cielebąka (50`) skończyło się zasłużonym zwycięstwem 4:1:
- Przygotowując się przez ten cały tydzień do meczu z Turem Milejów, wiedzieliśmy, że ta drużyna jest powtarzalna i to w pozytywnym tego słowa znaczeniu. To, że punktują dość kiepsko jak na nich to nie oznaczało, że ten mecz będzie łatwy. I wcale nie był. Tutaj widać, że w tej drużynie z Milejowa jest spory potencjał i sporo jakości. Uważam, że dobrze się przygotowaliśmy do tego spotkania. Tur dużo kombinuje przy stałych fragmentach, szczególnie przy rzutach rożnych i dobrze to zabezpieczyliśmy. Są całkiem mocną drużyną w fazach przejściowych, po której zresztą zdobyli bramkę. Po tej bramce mieliśmy dość trudny okres. Przetrwaliśmy go. Kiedy weszli zawodnicy z ławki to pomogli nam bardzo dali takie drugie życie drużynie. Napędzali nas i z tego strzeliliśmy kolejne dwie bramki. Duże brawa dla drużyny. Cieszymy się naprawdę z tego miejsca, w którym jesteśmy. Staramy się to doceniać - mówi szkoleniowiec Łady, Marcin Zając.
Pod wrażeniem postawy lidera IV ligi, był trener gości:
- W pierwszej kolejności gratuluję zespołowi Łady. Jest to naprawdę dobrze zorganizowana drużyna.Szczególnie dobrze bronią własnego pola karnego, na własnej połowie nisko potrafią bronić. Wyprowadzają dobre kontrataki. Widać, że kilku ich zawodników na tę ligę jest bardzo dobrych. Trochę zmieniliśmy pomysł na to spotkanie, od początku meczu czuliśmy, że jesteśmy przy piłce. W pierwszej połowie mieliśmy 2-3 takie dosyć klarowne sytuacje, w drugiej może już takich nie było. Był taki moment, że mogliśmy złapać Ładę. Popełniamy niewyobrażalne błędy w defensywie. W takiej lidze, błędy jakie popełniamy, rywal wykorzysta - podsumował Tomasz Zając, trener zespołu z Milejowa.
W najbliższy weekend Łada jedzie do Tomaszowa Lubelskiego. W niedzielę biało-niebiescy zagrają z zespołem, który w tym sezonie rozczarowuje i w 10 meczach zdobył jedynie 10 punktów. Tomasovia zmieniła nawet trenera, a byłego szkoleniowca Łady - Pawła Babiarza, zastąpił trener Kamil Witkowski. Wielkiego przełożenia na wyniki to jednak nie ma. Początek niedzielnego meczu o godzinie 14:00.
Łada 1945 Biłgoraj - Tur Milejów 4:1 (2:0). Bramki: Yanchuk (5`), Goncharevich (18`), Kutyła (69`), Dorosz (79`) - Cielebąk (50`). Łada: Alfimow, Pytka (Kościelski 85`), Futa, Czułowski (Proć 82`), Yanchuk (Poleszak 75`), Wachowicz (Kutyła 67`), Zarczuk (Dorosz 67`), Krywołapow, Goncharevich, Ziętek (Pęcak 75`), Figiel.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.