Rocznica śmierci Marcina Tomaszewskiego. "Warto pamiętać o tym zasłużonym nauczycielu"

Opublikowano:
Autor: Oprac. Halina Sarzyńska, emerytowana nauczycielka SP w Księżpolu

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Informacje biłgorajskie30 marca przypadała 70. rocznica śmierci Marcina Tomaszewskiego – pedagoga z powołania, wieloletniego kierownika szkoły w Księżpolu, działacza społecznego, patrioty i człowieka głęboko oddanego miejscowej społeczności.
reklama

  Marcin Tomaszewski urodził się 28 lipca 1897 r. w Hłoboczku Wielkim koło Tarnopola, na terenie ówczesnego zaboru austriackiego. Tam spędził dzieciństwo i lata nauki. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości został skierowany do pracy na obszarze byłego Królestwa Polskiego. 

 

Kierownik Szkoły Powszechnej w Księżpolu 

 

1 stycznia 1922 r. objął stanowisko kierownika Szkoły Powszechnej w Księżpolu – wsi zamieszkałej w około 70 proc. przez Rusinów i rozpoczął nauczanie z około 50 uczniami. Był czwartym nauczycielem pracującym w tej miejscowości. Wcześniej nauczanie prowadziły: dwie córki Kierskiego, dzierżawcy księżpolskiego folwarku oraz Leopold Rytko z Zakopanego. Częste rotacje, i to w ciągu roku, wynikały ze skarg kierowanych przez "gospodarzy wsi" do administracji szkolnej w Biłgoraju, i to najczęściej z błahych powodów, jakoby "nie potrafią nauczać" czy "nie pozwolimy, by nauczyciel gospodarował". Choć oceniający te zażalenia pozytywnie opiniowali pracę szkoły, spory zazwyczaj rozstrzygano na korzyść skarżących. Kolejne zmiany nauczycieli jednak nie poprawiały nastawienia mieszkańców do szkoły. Można przypuszczać, że w rzeczywistości chodziło o zupełnie inne powody.

reklama

 

 

Potrafił jednoczyć ludzi z różnych sfer i środowisk 

 

 Tomaszewski obejmował więc swoje obowiązki w trudnej i nieprzyjaznej atmosferze. Jak odnotował w szkolnej kronice: "miejscowe czynniki przyjęły go z rezerwą". W powojennej rzeczywistości, w skłóconym środowisku szukał pragmatycznych sposobów rozwiązania pojawiających się problemów. Potrafił skupić przy sobie wpływowe osoby – niezależnie od ich statusu społecznego, wyznania, narodowości czy poglądów politycznych. Dzięki swojej pracowitości, mądrości i zdolności jednoczenia mieszkańców różnych wyznań i narodowości: katolików-Polaków, prawosławnych-Rusinów oraz kilku mieszkających we wsi Żydów zdobył powszechny szacunek i autorytet.

 

Ceniony społecznik, pierwszy prezes OSP 

reklama

 

W trudnych latach międzywojennych Marcin Tomaszewski troszczył się o kształtowanie polskiej świadomości narodowej i postaw patriotycznych. Służył też mieszkańcom praktyczną pomocą – udzielał porad dotyczących leczenia ludzi i zwierząt tradycyjnymi metodami, wspierał potrzebujących, pożyczał pieniądze, a jego siostra rozdawała nadwyżki mleka i jaj z ich gospodarstwa. Taka postawa pozwoliła mu realizować liczne inicjatywy służące lokalnej społeczności. Organizował instytucje społeczne, kulturalne i rolnicze. W 1926 r. z jego inicjatywy powstała Ochotnicza Straż Pożarna, której został prezesem. Sześć lat później wybudowano remizę strażacką, przy której działała biblioteka licząca 150 tomów. W remizie odbywały się zebrania strażaków, Koła Młodzieży Wiejskiej "Siew", Kasy Oszczędnościowo‑Pożyczkowej, Kółka Rolniczego (założonego w 1924 r., gdzie Tomaszewski pełnił funkcję sekretarza), a także amatorskie przedstawienia teatralne prowadzone przez niego. W pomieszczeniach remizy obchodzono również uroczystości 3 Maja i 11 Listopada, organizowano pogadanki rolnicze i oświatowe. 

reklama

 

Pedagog z powołania 

 

W czasie II wojny światowej Tomaszewski prowadził nauczanie w Borkach oraz pełnił funkcję przewodniczącego Rady Głównej Opiekuńczej w gminie Księżpol. Kilkakrotnie był represjonowany przez okupanta, trafił także na Majdanek. Po wojnie z oddaniem odbudowywał szkolnictwo. Prowadził kursy dla analfabetów oraz uczestniczył w komisjach egzaminacyjnych na terenie gminy. Doprowadził również do zakończenia budowy szkoły rozpoczętej w 1938 r. Dzięki jego staraniom w 1951 r. oddano do użytku drewniany, dwukondygnacyjny budynek szkolny z salami lekcyjnymi na parterze i mieszkaniami nauczycielskimi na piętrze. 

 

Wdzięczność i pamięć 

 

Tomaszewski był również aktywnym działaczem Związku Nauczycielstwa Polskiego. Zmarł 30 marca 1956 r. Uroczystości pogrzebowe odbyły się 2 kwietnia i zgromadziły licznych mieszkańców Księżpola. Proboszcz parafii, ks. Józef Podkul, powiedział o nim w dniu pogrzebu: 

reklama

- Zmarł długoletni kierownik szkoły w Księżpolu, więzień Majdanka, dobry katolik, wzorowy nauczyciel i wychowawca, życzliwy Kościołowi. 

Pogrzeb stał się manifestacją wdzięczności mieszkańców. Spoczął przy jednej z alei księżpolskiego cmentarza. Na jego grobie widnieje ozdoba z napisem ZNP. Przez wiele lat wychowankowie i mieszkańcy Księżpola pielęgnowali wdzięczną pamięć o tym zasłużonym nauczycielu, dzięki któremu lokalna społeczność rosła w siłę a wartości takie jak patriotyzm i służba drugiemu człowiekowi mogły być przekazywane kolejnym pokoleniom. Choć naturalnie owa pamięć zanika wraz z odchodzeniem najstarszych pokoleń, warto ją odświeżać i przekazywać młodszym, by budować postawy wdzięczności i szacunku dla tych, którzy tworzyli lokalną historię.

 

*śródtytuły pochodzą od redakcji 



Źródła:

1. Kroniki szkół podstawowych w Księżpolu i Rakówce

2. Ks. Podkul J., Kronika parafii pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Księżpolu

3. Relacje mieszkańców Księżpola

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo