Tak biłgorajanie świętują w Wielkiej Brytanii: "Tym święceniem pokarmów trochę polskiego klimatu tam stworzyliśmy"

Opublikowano:
Autor:

Tak biłgorajanie świętują w Wielkiej Brytanii: "Tym święceniem pokarmów trochę polskiego klimatu tam stworzyliśmy" - Zdjęcie główne
Opis: Tłumy Polaków przychodzą święcić pokarmy w polskiej parafii na Feltham (Londyn). Wokół kościoła wolontariusze organizują ruch jednokierunkowy dla osób przychodzących z koszyczkami, by usprawnić ruch na okolicznych ulicach i w pobliskim parku

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Informacje biłgorajskieJoanna i Natalia pochodzą z powiatu biłgorajskiego, ale  od lat mieszkają w Wielkiej Brytanii. Tam też często spędzają Święta Wielkanocne. - Podoba mi się to, że trochę polskiego klimatu stworzyliśmy w Anglii - mówi Joanna i opowiada, jak Polacy organizują sobie święta na obczyźnie.
reklama



 Asia i Natalia pochodzą z powiatu biłgorajskiego. Tutaj się wychowały, chodziły do szkoły w Biłgoraju. Od dobrych kilku lat mieszkają w Anglii. Tam też zazwyczaj spędzają  Święta  Wielkanocne. Obie przyznają, że na Wielkanoc rzadko przyjeżdżają w rodzinne strony:  

- Jakoś tak zdecydowanie bardziej czuję potrzebę powrotu do Polski na Boże Narodzenie niż na Wielkanoc - mówi Asia. 

 Polowanie na czekoladowe jajka
 

- To Boże Narodzenie takie wyczekane, planowane. Jak się już przyjedzie w zimie, to zaraz  za 3 miesiące już się tak nie tęskni. A i z urlopem też zawsze problem i często odpuszczamy - dodaje Natalia.

Obie panie opowiadają, jak wyglądają święta na Wyspach i czym różnią się od tych obchodzonych w Polsce:

reklama

 - Ja sprzed wyjazdu za granicę pamiętam taką bardzo tradycyjną Wielkanoc. Obrzędy w kościele już od Wielkiego Czwartku, pieczenie, gotowanie, sprzątanie. A w same święta rodzinne spotkania i dwa dni przy stole.  Za granicą zobaczyłam całkiem  inne podejście do świąt. A teraz, kiedy w końcu udało mi się  przyjechać do rodzinnego domu, to widzę, że i w Biłgoraju pojawiają się zagraniczne trendy. Dzieciaki już i tutaj szukają czekoladowych jajek, a wielkanocny zajączek przynosi prezenty - mówi Natalia. 

Nasza rozmówczyni wyjaśnia, że w Anglii czekoladowe jajka i "polowanie na zajączka" są  ważnym elementem Wielkanocy:

- W niedzielny wielkanocny poranek dorośli chowają w domu i w ogrodzie czekoladowe jajka, a dzieci idą później na "polowanie". To główna wielkanocna atrakcja - wyjaśnia. 

reklama

Wielki Piątek to "Good Friday" wolny dzień w pracy
 

Czym różnią się święta w Polsce od tych w Wielkiej Brytanii?

 - Nasze polskie święta wielkanocne są bardzo tradycyjne, takie wręcz obrzędowe. Niedziela Palmowa, wielki tydzień: Wielki Czwartek, Piątek do kościoła, Wielka Sobota święcenie pokarmów, uroczysta niedziela, lany poniedziałek.  W UK tego nie ma.  Na przykład w Wielki Piątek mają "Good Friday"  i jest to dzień wolny od pracy. Nawet sprawdziłam w internecie, że jest to odpowiednik naszego Wielkiego Piątku. Ale  niewiele osób, z którymi tam rozmawiałam, wie o tym. W Wielkiej Brytanii jest to po prostu wcześniejsze rozpoczęcie wielkanocnego weekendu.  W ruch idą grille, puby są zapełnione. Zdecydowanie nie jest to dzień postu, jak u nas - mówi Natalia.  

reklama

Joanna twierdzi, że dla Polaków mieszkających za granicą  obowiązkowym punktem świąt jest święcenie pokarmów. W Wielką Sobotę tłumy Polaków przychodzą z koszyczkami do polskich kościołów:

-  Ze święceniem koszyczków to mają tam wręcz problem. To wyzwanie logistyczne. W polskich kościołach w każdą niedzielę ruch jest umiarkowany, ale w Wielką Sobotę parafie przeżywają prawdziwe oblężenie.  Pamiętam jak na Feltham - dzielnicy Londynu - stoły ustawione były  na zewnątrz, a ruchem kierowali wolontariusze, bo  blokowaliśmy  ulicę, tyle nas tam było. Więc zorganizowali ruch jednokierunkowy, żeby to jakoś płynne szło - wspomina Joanna. 

Zdaniem Asi Anglicy i inne narodowości przyzwyczaili się do tych naszych tradycji.

reklama

 - Chyba nawet im się spodobało to święcenie pokarmów, bo ksiądz z angielskiego kościoła katolickiego opowiadał nam kiedyś, że w sobotę przed Wielkanocą ktoś zaczepił go w supermarkecie i prosił, by poświęcił wózek z zakupami - wspomina.

- Podoba mi się to, że trochę polskiego klimatu stworzyliśmy w Anglii - podsumowuje


Mamy prawie wszystko. Ale meusa nie da się zastąpić 


 Natalia przyznaje, że mieszkając na emigracji z Polakami z różnych regionów Polski, poznała inne tradycje:

  - U mnie w domu jest tak, że święconkę kroi się do talerzy  "na gęsto"  i zalewa barszczem. Ale gdzie indziej jedzą tylko barszcz z białą kiełbasą, a dopiero później święconkę z koszyczka - opowiada.

- A czego najbardziej mi brakuje? Rodziny i barszczu białego mojej mamy i nadmiaru sera w święconce,  którą  u nas je się z  barszczem. Mama zawsze wszystko kroi w miskę i daje za dużo białego sera. Ten nadmiar sera to już rodzinna tradycja i z czasem  zaczęło mi smakować. A teraz niesamowicie mi tego brakuje - opowiada Natalia. 

 Joanna zapewnia, że prawie wszystko da się w Londynie zorganizować i zastąpić: są kościoły, rodzinę można zaprosić, koszyczek poświęcić.

- Jest nas tam parę osób z Biłgorajszczyzny i wszyscy tęsknią za prawdziwym meusem. Tam nie ma możliwości, by pójść do lasu i rozpalić wielkanocne ognisko.  I tego mi brakuje - mówi Joanna.

Rzeczywiście w Niedzielę Wielkanocną w okolicach Biłgoraja nie sposób nie zauważyć tradycyjnych już ognisk na obrzeżach  lasów.  Zdarza się, że meusy trwają do wielkanocnego poniedziałku:

- A w Londynie ogniska nie rozpalisz - kwituje Joanna.

- Fajnie jest poznać inne zwyczaje i tradycje, zobaczyć jak inni świętują.  Ale jednak  polska Wielkanoc, spędzona w rodzinnym domu, jest dla mnie najpiękniejsza - podsumowuje Natalia.

 

 

*Powyższy artykuł po raz pierwszy ukazał się w papierowym wydaniu Nowej Gazety Biłgorajskiej w Wielkanoc 2023 

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo