Kacper dotarł do Pragi! Ale dziś przekazał smutną wiadomość

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Kacper dotarł do Pragi!  Ale dziś przekazał smutną wiadomość - Zdjęcie główne

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Informacje biłgorajskieCel był ambitny: tysiąc kilometrów w cztery dni, by nagłośnić zbiórkę na leczenie 13-letniego Adasia Iwanejki. Kacper Misiarz z Biłgoraja zdołał dotrzeć do Pragi. Ale dziś, z wielkim smutkiem przekazał, że dalej nie może pojechać.
reklama

 

Dotarł do serca czeskiej stolicy


Przez trzy  dni mieszkańcy Biłgoraja śledzili postępy Kacpra Misiarza, który na rowerze wyruszył w liczącą około 1000 kilometrów trasę przez Pragę do Wrocławia. Wyprawa od początku miała charakter charytatywny – każdy przejechany kilometr miał przypominać o walce 13-letniego Adasia Iwanejki z dystrofią mięśniową Duchenne'a i zachęcać do wsparcia kosztownej terapii genowej.

W sobotę rowerzysta osiągnął jeden z najważniejszych punktów swojej trasy – dotarł do Pragi. Z lokalizacji GPS wynikało, że przejechał przez centrum miasta i dotarł w okolice słynnego Mostu Karola.

Za nim były setki kilometrów jazdy, wysoka temperatura i walka z przebitą oponą. Mimo przeciwności nie zrezygnował z realizacji kolejnych etapów.

reklama

Ból okazał się silniejszy


Niedzielny poranek przyniósł jednak trudną decyzję. Kacper poinformował, że kończy wyprawę.

Jak wyjaśnił, już podczas jazdy przez Czechy zaczął odczuwać silny ból prawej nogi. Liczył, że nocny odpoczynek pomoże, jednak rano dolegliwości jeszcze się nasiliły. Pojawiły się bolesne skurcze, a prognozowany silny wiatr oznaczałby dodatkowe obciążenie dla osłabionej nogi.

Jako czynny piłkarz nie chciał ryzykować poważnej kontuzji, która mogłaby wykluczyć go z treningów i gry na dłuższy czas.

– Podjąłem decyzję o zakończeniu wyprawy. To jeden z najtrudniejszych wpisów, jakie przyszło mi napisać – przekazał w mediach społecznościowych.

Najważniejszy cel został osiągnięty

reklama


Choć Kacper nie zdołał pokonać całej zaplanowanej trasy, podkreśla, że od początku nie chodziło o sportowy wynik.

Najważniejszym celem było nagłośnienie zbiórki dla Adasia Iwanejki. I ten cel udało się zrealizować. Dzięki zaangażowaniu mieszkańców i osób śledzących wyprawę na konto zbiórki wpłynęło już ponad 22 tysiące złotych.

– Jeśli dzięki przejechanym kilometrom choć jedna osoba więcej dowiedziała się o historii Adasia i zdecydowała się pomóc, to ten wysiłek nie poszedł na marne – napisał Kacper.

To jeszcze nie koniec pomocy


Młody sportowiec podziękował wszystkim za wsparcie, kibicowanie, udostępnianie informacji i wpłaty. Jednocześnie zaapelował, by nie kończyć pomocy razem z jego wyprawą.

– Proszę Was o jedno – nie zatrzymujmy się teraz. Nadal możecie wspierać Adasia. To dla niego powstała ta wyprawa i to on jest tutaj najważniejszy – podkreślił.

reklama

ZOBACZ: SKARBONKA KACPRA Wyjazd rowerem do Pragi i Wrocławia

Choć rowerowa misja zakończyła się wcześniej, niż planowano, jej najważniejszy efekt pozostaje niezmienny – kolejne osoby poznały historię 13-letniego mieszkańca gminy Biłgoraj i włączyły się do walki o jego zdrowie.

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo