W ostatnim czasie pojawiły się niepokojące doniesienia na temat kapliczki powstańczej z 1863 roku, która była usytuowana na słynnym zakręcie, a raczej skrzyżowaniu łączącej Gościniec Krzeszowski z drogą w kierunku Ciosmów oraz drogą gruntową na Sól. W maju regionalista i przyrodnik Jakub Piechota zgłosił zaginięcie tej kapliczki, o czym pisałem na łamach naszego tygodnika.
Mieszkańcy pobliskich wsi - Ciosmy i Kolonii Sól nic nie wiedzieli na ten temat, jakoby kapliczka miała być zabrana do renowacji bądź została skradziona. Apelowałem więc o pomoc w rozwiązaniu tajemnicy zniknięcia zabytkowego obiektu.
Na szczęście zgłosił się Jan Paluch, człowiek-instytucja, autor kilkaset, słynnych kapliczek na drzewie. Ten Pan i jego ekipa zabrała do renowacji. Po trzech tygodniach kapliczka wróciła na miejsce, nieco w innej, odświeżonej formie. Stara, zabytkowa część wraz z daszkiem została przymocowana do nowego pniaka, a na dole wstawiono herb Powstania Styczniowego. Została też wiernie zrekonstruowana tabliczka pamiątkowa na część śmierci Józefa Dąbczańskiego.
21 marca 1863 roku była bitwa w Lesie Ciosmańskim, zginęło ponad 17 osób, między innymi właśnie Józef Dąbczański. Został zmasakrowany przez Kozaków, a kiedy przybyli powstańcy, Ci w pośpiechu próbując ściągnąć buty z nóg zmarłego, ucięli mu stopy i zabrali. Kapliczka właśnie upamiętnia śmierć tego dzielnego powstańca.
Miejsce te nazywało się dawniej Solska Zastawa, istniała tam leśniczówka, sklepik i kilka domów mieszkalnych, a nawet folwark. Istniała tam nawet niezwykle cenna kapliczka (rzeźba znajduje się w Muzeum Zamojskim). Miejsce to skrywa bardzo mroczną tajemnicę. Ale o tym kiedy indziej...
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.