NGB: – Czym jest Miasteczko na Szlaku Kultur Kresowych? Jak można je opisać w skrócie osobie, która nie zna Biłgoraja i jego historii?
Anna Kuźminska-Longota
– Zamysłem Tadeusza Kuźmińskiego było to, aby Miasteczko "żyło", aby mieszkali na jego terenie ludzie, a przedsiębiorcy prowadzili swoje usługi. Na ile udało się to zrealizować?
– Jakimi środkami trzeba dysponować, aby tu zamieszkać lub prowadzić lokal usługowy?
– Dlaczego warto zamieszkać w Miasteczku lub otworzyć tutaj swój punkt usługowy?
się. Ten, kto wejdzie z nami we współpracę, na pewno na tym nie straci, a zyska. Rozwijamy się. Przyjeżdża do nas mnóstwo turystów z całego świata i z każdego zakątka Polski. Przyjeżdżają i są zachwyceni. Pytają o to czy mogą tutaj zainwestować, kupić mieszkanie na okres letni. Roztocze również rozwija się niesamowicie, co sprzyja naszemu projektowi.
reklama
dopiero rynek żydowski. Całe miasteczko ma składać się z trzech części: z rynku żydowskiego, polskiego oraz prawosławnego. Chcemy wybudować mnóstwo obiektów kulturalnych, całe osiedle domów sitarzy. Jesteśmy na początku drogi. Przed nami jest wiele lat pracy. Myślę, że jest to jedno z ciekawszych miejsc w Polsce do zamieszkania i do otworzenia własnego punktu usługowego.
– Ta praca niezwykle zaangażowała Pani ojca. Teraz Panią. Czy na tym się skończy? Czy pracy wystarczy jeszcze dla Pani dzieci, a może nawet wnuki?
– Z jakich funduszy zewnętrznych udało się skorzystać przy budowie miasteczka?
– Jak czuje się Pani jako kobieta przedsiębiorca z tak dużą odpowiedzialnością, z narzuconą przez tatę wizją?
reklama
– Nie boi się Pani porażki? Tego, że to się nie uda, że zawiedzie ojca?
a
" w ogóle nie wchodzi w grę.
– Rodzeństwo również chce kontynuować pracę taty? Czy ma inną wizję Miasteczka?
wspólnych
rozmów na temat Miasteczka. Nie były to hasła: „Chciałbym, żebyście zrobili to i tamto”. Były to po prostu luźne rozmowy na temat naszej historii, tradycji. Tłumaczył nam ze swojej perspektywy, jak on widzi Miasteczko. Rozmawialiśmy o wielu kulturach, które tu niegdyś zamieszkiwały. Jak się słyszy to od osoby, która ma tak ogromną wiedzę i pasję, to myślę, że nie da się stworzyć innej wizji na ten projekt. Najmłodszy brat Maciej przejął rolę kierownika technicznego, zajmuje się bardziej budowlanką. Wiadomo, że wszyscy się uczymy, ale pomagamy sobie i czerpiemy pomoc również z innych źródeł. Siostra Magda wróciła tutaj z Australii razem ze swoim mężem i z całą rodziną. Magda przejęła część administracyjno-księgową. Jesteśmy tutaj na 100%, nikt nigdzie
reklama
się
nie wybiera, kontynuujemy projekt taty. Wszyscy jesteśmy w tym całym sercem.
– Nie mieliście innych planów na swoje życie?
sobie
, że tutaj jest jej dom, tutaj jest jej miejsce i chciałaby tutaj żyć.
– Jak mieszkańcy Biłgoraja podchodzą do tego przedsięwzięcia? Chcecie stworzyć coś na wzór Kazimierza Dolnego?
– Czy mieszkańcy Biłgoraja chcą tej historii?

reklama
– Nawiązując do budowy synagogi, to szukacie drobnych rzemieślników z województwa lubelskiego. Chcecie to Miasteczko zbudować z pomocą mieszkańców tego środowiska, a nie innych firm ogólnopolskich?
– Sklep "Spiżarnia Roztocza" to również wasz pomysł na biznes? Skąd taka idea? Mało było pracy przy samym Miasteczku?
– Jakie produkty można znaleźć w sklepie "Spiżarnia Roztocza"?
– Można znaleźć prawie wszystko, co jest potrzebne w takich codziennych spożywczych zakupach. Mamy świeże wędliny, sery i pieczywo. Są miody, przetwory warzywne, przetwory owocowe. Jest też alkohol, są słodycze. Staramy się czerpać z regionu jak najwięcej i szukać nowych coraz lepszych dostawców. Najlepiej przyjść i samemu się rozejrzeć. Ludzie, którzy do nas przychodzą, spędzają przeważnie kilka ładnych minut, żeby się najpierw rozejrzeć. Potem dopiero robią zakupy, bo mamy naprawdę spory wybór. Wiemy, że ten region ma do zaoferowania jeszcze więcej, ale musimy sobie też dać czas, żeby to wszystko móc zaprezentować, bo ten sklep jest mały po prostu i to nas ogranicza. Mamy produkty z okolicznych miejscowości powiatu biłgorajskiego, ale również z terenu województwa. C
– Mieszkańcy powiatu często odwiedzają sklep? Czy raczej klientami są turyści?
na podstawie naszego przepisu, naszego pomysłu,
nigdzie więcej ich nie można dostać.
– Chcecie rozwijać sklep na terenie województwa, bo raczej pewnie nie dalej?
– Rozmawialiśmy o mieszkańcach, o ich podejściu do Miasteczka. A jak podchodzi do was samorząd? Promuje was, wspiera? Czy może podkłada kłody?
– Jakie są plany na przyszłość? Czego można się spodziewać na kolejny rok?
– Dziękuję serdecznie za rozmowę i życzę zrealizowania wszystkich planów.


Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.