[gallery bgs_gallery_type="slider" ids="551318,551320,551321,551322,551712"] 26 lipca w nocy za barem przylegającym do budynku Ochotniczej Straży Pożarnej w Babicach (gm. Obsza) zmarł mężczyzna.
– Późno w nocy za barem jeden z mężczyzn przewrócił się i stracił oddech. Wtedy ktoś zareagował i udzielił mu pomocy, rozpoczynając reanimację oraz wzywając pogotowie – mówi w rozmowie z dziennikarzem NOWej Gazety Biłgorajskiej mieszkaniec Babic.Jak zaznacza mieszkaniec, niestety, mężczyzny nie dało się uratować i po długiej reanimacji lekarz pogotowia ratunkowego stwierdził zgon. Od razu na miejsce zostali zadysponowani funkcjonariusze policji oraz prokurator, którzy do późnych godzin nocnych pracowali na miejscu zdarzenia.
– Obecnie trwa ustalanie personaliów zmarłego mężczyzny. Aby to zrobić w najbliższym czasie, funkcjonariusze policji odwiedzą jednego z mieszkańców gminy Obsza, z którym prawdopodobnie mieszkał zmarły mężczyzna. Powinien on rozwiać wszelkie wątpliwości dotyczące personaliów zmarłego – relacjonuje Anna Rębacz z biłgorajskiej prokuratury.

– Prawdopodobnie zmarły mężczyzna przebywał w Polsce nielegalnie – dodaje babiczanin.W najbliższym czasie odbędzie się sekcja zwłok zmarłego mężczyzny, która powinna rozwiać wszelkie wątpliwości dotyczące przyczyn zgonu. Zgodnie z procedurami, polskie służby skontaktują się z konsulatem Ukrainy, którego urzędnicy powinni odnaleźć rodzinę zmarłego mężczyzny. To właśnie rodzina musi zdecydować, co stanie się dalej z ciałem. Może ona sprowadzić je na Ukrainę, co zawsze jest obciążone dużym kosztem, lub odmówić sprowadzenia ciała, wtedy zgodnie z prawem zostanie on pochowany w Polsce na koszt MOPSU lub GOPSU.

Komentarze (0)