Świętowali 30-lecie firmy (film)

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Świętowali 30-lecie firmy (film) - Zdjęcie główne

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Wiadomości Biłgorajskie[gallery ids="532114,532115,532116,532117,532118,532119,532120,532121,532122,532123,532124,532125,532126,532127,532128,532129,532130,532131,532132,532133,532134,532135,532136,532137"] Na uroczystość przybyli przedstawiciele współpracujących firm oraz banków finansujących przedsiębiorstwo, obecny
reklama

Początki firmy

Agrobud jest firmą rodzinną założoną w 1990 roku. Podczas jubileuszu właściciel podkreślił, że początki działalności były bardzo trudne ze względu na plan Balcerowicza. Jednak już w pierwszym roku udało się zakupić samochód ciężarowy. Został on całkowicie sfinansowany kredytem, którego stopa oprocentowania wynosiła aż 40% w skali miesiąca. Był to ryzykowny krok, który z czasem przerodził się w sukces. Rok później firma zakupiła nowy ciągnik rolniczy marki Zetor 1045 z pomocą Banku Spółdzielczego w Tarnogrodzie. W latach 90. działalność firmy oparta była głównie na handlu materiałami budowlanymi i nawozami. Firma Agrobud świadczyła wtedy również usługi transportowe. W związku z tym 4 lata później został zakupiony samochód ciężarowy, tym razem marki Jelcz, a w 1997 roku Scania z naczepą.
reklama
Dla firmy Józefa Grzyba przełomowe były lata 1999-2000, kiedy to plantatorzy tytoniu utracili możliwość sprzedaży swoich zbiorów. W zagłębiu tytoniowym, do którego zaliczyć można m.in. gminy: Łukowa, Obsza, Tarnogród, Księżpol, Potok Górny, nastał wtedy kryzys. W tej sytuacji właściciel firmy Agrobud Józef Grzyb nawiązał współpracę ze spółką Polski Tytoń (k. Łodzi). Dzięki temu plantatorzy tytoniu z naszej okolicy w roku 2000 sprzedali 500 ton suchego tytoniu, a rok później firma zakontraktowała już ok. 1900 ton. Znalazł on tym samym zbyt na tytoń dla siebie oraz dla 1/3 rolników uprawiających tytoń w województwie lubelskim. Józef Grzyb wraz z Mieczysławem Dzikoniem oraz grupą plantatorów założył w 2005 roku Łukowską Grupę Producentów Tytoniu. Obecnie jest to Łukowskie Zrzeszenie Plantatorów Tytoniu. Od 15 lat prezesem zarządu tego zrzeszenia jest Józef Grzyb. Firma Agrobud współpracuje również z  różnymi grupami tytoniowymi m.in. Lubelskim Tytoniem oraz Okręgowym Związkiem Plantatorów Tytoniu w Leżajsku. Bardzo ważnym krokiem rozwoju firmy jest promowanie polskiego tytoniu na rynku międzynarodowym. Stąd firmowa delegacja często wyjeżdża i bierze udział w wystawach tytoniu na targach m.in. w Londynie, Amsterdamie, Sofii, Dubaju, Frankfurcie, Dortmundzie .
reklama
W ostatnich latach zostało zakupionych 9 samochodów marki Volvo. Obecnie firma zatrudnia 60 osób, kontraktuje około 5 tys. ton tytoniu od miejscowych gospodarstw.

Recepta na sukces

 Ciągła praca, nieprzespane noce sprawiły, że jednoosobowa firma w przeciągu kilku lat zaczęła zatrudniać pracowników. Pierwsi, którymi byli kierowca oraz pracownik w biurze, zostali zatrudnieni w 1994 roku. W  kolejnych latach sukcesywnie powiększała się liczba samochodów i pracowników. W 1997 roku rozpoczęła się budowa obecnych Delikatesów Centrum w Łukowej, zanim została oddana do użytku minęło 10 lat. – To były trudne czasy dochodzenia do pieniędzy, wtedy kontakty z firmami głównie skupiały się na terenie naszej gminy. Początkowo był to obrót nawozami oraz materiałami budowlanymi. Na rynku była dobra koniunktura jeśli chodzi o ten asortyment do 1997 roku. W pierwszych latach współpracy ze spółką Polski Tytoń kontraktowaliśmy 1900 ton, było to 30% ilości tytoniu produkowanego w województwie lubelskim. Udało się nam tym samym poratować dużo rolników z Łukowej i okolicznych gmin powiatu biłgorajskiego – wspomina Józef Grzyb. – Wystawiamy się na targach w Europie oraz poza nią, jeździliśmy na targi jako obserwatorzy. Byliśmy w Chinach w Canton, Hong Kongu, Bovolone  we Włoszech, Hanowerze w Niemczech. Dzięki temu zyskujemy kontakty. Obserwujemy rynek po to, aby się w nim odnaleźć. Należy umieć wycenić swój wyrób, ustalić właściwy poziom cenowy, aby rolnicy mogli za te pieniądze pracować i móc utrzymać swoje rodziny. Należy też wyczuwać możliwości kredytowania i finansowania. Te wszystkie czynniki razem dają efekty. Obecnie kupujemy tytoń i sprzedajemy do koncernów, do przetwórców produkujących papierosy, ale 90% tytoniu, który sprzedajemy, idzie do produkcji sziszy. Jest to rodzaj fajki wodnej – wyjaśnia Józef Grzyb. Obecnie w sezonie firma Agrobud skupuje ok. 5 tys. ton tytoniu. Pod względem ilości jest jedną z największych w Polsce. Po 30 latach prowadzenia działalności właściciel zdradza nam receptę na sukces.
–  Trzeba być upartym w działaniu, ale trzeba też widzieć cele tego działania, aby patrzeć perspektywicznie. Należy stale uczestniczyć w różnego rodzaju sympozjach, powinno się też podpatrywać, jak inni zarabiają pieniądze – radzi Józef Grzyb, właściciel firmy Agrobud.
Obok działalności transportowej, tytoniowej i handlowej Józef Grzyb ma kolejne pomysły na przyszłość. Są nimi start-upy.
 Planujemy kolejne etapy rozwoju, tym razem skupimy się na start-upach – nowatorskich pomysłach, których nie ma jeszcze na rynku. Obserwujemy nie tylko rynek tytoniowy, ale również i inne – częściowo ujawnia plany rozwoju firmy.
Właściciel firmy Agrobud stara się, aby miejscowi rolnicy osiągali w miarę możliwości jak największe zyski. Gwarantuje im możliwie najwyższe ceny, szybkie terminy płatności i nieograniczoną ilość kontraktacji, by mogli utrzymać swoje rodziny i było to opłacalne. W prowadzenie rodzinnej firmy zaangażowane są również żona Halina oraz córka Monika.  – Znajomość języka angielskiego na wysokim poziomie pozwala mi na prowadzenie korespondencji z zagranicznymi kontrahentami oraz prowadzenie negocjacji e-mailowych i telefonicznych w tym języku. Starałam się uczestniczyć w targach tytoniowych w Londynie, Dubaju, Sofii, Amsterdamie i pozyskiwać tam nowe kontakty. Uczestnictwo w nich dodaje wiarygodności naszej rodzinnej firmie na arenie światowej. Jest to przyszłościowe patrzenie na tytoń. Poznajemy nowych ludzi, staramy się pozostawać w dobrych relacjach z nimi, ale też z innymi firmami konkurencyjnymi, szanujemy te relacje i staramy się pielęgnować – mówi Monika Grzyb. Różnych doświadczeń i tych dobrych, i trochę gorszych nie kryją także pracownicy Agrobudu. – Pracując przez 22 lata, przeżywaliśmy różne chwile, niektóre były dla nas bardzo trudne, ale szef zawsze starał się znaleźć rozwiązanie sytuacji. On niejednokrotnie widział więcej, miał swoją strategię i planował. Szef zawsze patrzył szerzej, miał jakiś pomysł, który nam wydawał się absurdalny, ale czas pokazywał, że był trafny, i jego realizacja przełożyła się na zyski i sukcesy firmy, czego dowodem jest obecny stan firmy – przyznaje Mirosław Kubaj, wieloletni pracownik firmy Agrobud.   Podczas obchodzonego jubileuszu list gratulacyjny oraz słowa uznania do rodziny państwa Grzybów skierował także wójt gminy Łukowa Stanisław Kozyra. – Jestem niezmiernie dumny, że mamy tak prężną firmę, która wymownie identyfikuje się z naszą gminą i jej mieszkańcami. Życzę determinacji, chęci doskonalenia się i dalszego rozwoju – mówił wójt. Wszystkich świętujących 30-lecie firmy Agrobud bawił zespół wokalny Exante z Lublina, a niespodzianką przygotowaną na tę specjalną okazję był koncert zespołu Feel. Film poniżej:  
reklama
reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo