Pomoc dla uchodźców z Ukrainy nadciąga aż z Niemiec
– Planowaliśmy wyjechać z transportem trzema busami, ale ostatecznie skończyło się na ośmiu. Niemiecka społeczność zebrała
najwyższej jakości
artykuły głównie dla dzieci. Następnie je przesortowaliśmy i porządnie zapakowaliśmy. Nasze córki i żony pomagały podpisywać kartony po polsku. Pomagała cała społeczność gminy Sielenbach, a także straż pożarna, w której również i my jesteśmy
– mówił
Sebastian Kryjak,
jeden z kierowców transportu.
reklama
Dobrzy ludzie z powiatu biłgorajskiego i Zamościa pomogli
Nawet nie sądziliśmy, że uda nam się kogoś wziąć. Początkowo jechaliśmy w zupełnie inne miejsce, jednak okazało się, że tamten magazyn jest pełny. Po drodze dzwoniliśmy do naszych rodzin z Polski. One pomogły nam uzyskać kontakt do księdza Roberta Strusa, proboszcza katedry w Zamościu, pochodzącego z Podsośniny. Ksiądz Robert okazał się bardzo pomocnym człowiekiem, w krótkim czasie załatwił magazyny i rozładunek –
– Dojechaliśmy tam w sobotę na godzinę piątą, chwilę przespaliśmy się w autach, a o siódmej był już ksiądz i właściciel magazynów. Zobaczyli, ile tego przywieźliśmy, więc zadzwonili po wolontariuszy. Każdy pomagał. Zaproponowaliśmy wtedy, że możemy zabrać tyle ludzi, ile mamy miejsc w busach. Ksiądz pomógł nam znaleźć 10 takich osób. To była cała jedna rodzina. Jedna starsza pani jej synowe i wnuki. Synowie tej pani, a ojcowie tych dzieci powiedzieli, że zostają na Ukrainie i że może widzą się ostatni raz, bo oni będą walczyć do końca
reklama
–
Sebastian Kryjak.
kierowcy pozostawili numer kontaktowy, ponieważ wciąż posiadali w swoich busach wolne miejsca. Jak tylko przyjechali do miejsca, w którym mieli bezpłatnie wyspać się i najeść, czyli Kwatery “Pod Sośniną” w Podsośninie (gm. Łukowa), odebrali telefon. W Zamościu czekała na nich jeszcze matka z dwójką dzieci. Ją także zabrali w bezpieczne i przygotowane już miejsce w niemieckiej gminie.
z Ukrainy – 30 osób – mają zapewnione schronienie, aby mogli mieszać wspólnie. Zagwarantowano im również pełną opiekę socjalną i pomoc psychologów.
– Wielkie podziękowania kieruję w stronę wszystkich kierowców tego transportu, państwa Mędrków, właścicieli Kwatery “Pod Sośniną” oraz pań ze Stowarzyszenia Kobiet Gminy Łukowa, które przygotowały catering, by nakarmić 25 osób – podsumowuje Sabina Mielniczek, mieszkanka Łukowej.
reklama

DP

Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.