Galeria fotografii (22 zdjęcia)
Jan Śrutwa
– Przed wielu laty, w czasie wyprawy naukowej w Italii na Sycylii do katakumb chrześcijańskich, zobaczyłem napis grecki. Nad jedną mogiłą napisane było: "Nikt nie ujdzie śmierci" – mówił ks. biskup i dodał: – Nikt nie ujdzie śmierci, ale my chrześcijanie ze śmierci przechodzimy do życia. W twojej intencji sprawujemy tę naszą dzisiejszą Najświętszą Ofiarę.
ks. Krzysztof Portka.
Jako kapłani stoimy w miejscu, na którym pewnie można byłoby znaleźć odciski butów ks. Romana, bo on tu wiele razy stał i sprawował Mszę św., przechodził tą nawą do konfesjonału, usługiwał tym, którzy byli w potrzebie
– Ks. Roman spełnił swoje zadanie powierzone mu przez Boga i przeszedł w inne, nowe życie
ks. Krzysztof.
– Wielu z nas tutaj obecnych może z przekonaniem powiedzieć, szczególnie księża z Domu Księży Seniorów, że ks. Roman nie narzekał mimo choroby, mimo cierpienia i różnego rodzaju doświadczeń. Często pytany przeze mnie, jak się czuje, szczególnie wtedy, kiedy wracał z dializy, a przecież trzy razy w tygodniu na nią jeździł, a bywało częściej, odpowiadał: "Nie ma co narzekać. Pan Bóg łaskaw i krzyż trzeba umieć przyjąć" – ks. dyrektor dawał świadectwo życia śp. ks. Romana.
Dziś dziękuję ci, księże Romanie, za ową pokorę w przyjmowaniu krzyża, cierpienia, choroby, ale także dziękuję ci za twoją dobroć wobec współbraci kapłanów z naszego domu, a zwłaszcza wobec zmarłych już kapłanów śp. ks. Eugeniusza, ks. Adama, ks. Michała twojego rodaka, ks. Stanisława. Dziękuję ci również, księże Romanie, za pewne zdanie, które kiedyś wypowiedziałeś, bo ono było odwagą twojego serca. Wypowiedziałeś je przy mnie do jednego z młodych kapłanów: "Pamiętaj o tym, że Boże miłosierdzie ma nauczyć nas miłości, która nie potępia i nie wypomina". To piękne zdanie i w tej godzinie Bożego miłosierdzia potrzebne jest każdemu z nas
Okazywanie wdzięczności jest najprostszą a zarazem wielką rzeczą, jaką człowiek może zrobić dla drugiego człowieka, a przez drugiego człowieka okazać wdzięczność samemu Bogu. Dziś więc składamy Panu Bogu wdzięczność za dar życia i powołania kapłańskiego ks. Romana
– Teraz przyszedł czas, by stanąć oko w oko z tajemnicą paschy przejścia i to nie może być dla nas wszystkich dzień rozpaczy, owszem – żal, ale nadziei, że skończyło się cierpienie, ból i niepewność, i oddajemy go w ręce kochającego, miłosiernego Ojca
15 września, we wspomnienie Najświętszej Maryi Panny Matki Bolesnej, doczesne szczątki śp. ks. Romana zostały złożone na cmentarzu w Nowym Siole.
MS
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.